Piotr Henicz, wiceprezes Itaki, nie wyklucza wzmocnienia marki lotniczej Air 001 samolotem dalekiego zasięgu. Wiele wskazuje na to, że może to być Airbus A321XLR, którego z powodzeniem eksploatują już tacy przewoźnicy jak Air Canada, Iberia czy Wizz Air, a zamówiły również tacy giganci jak American Airlines, United Airlines, Qantas czy IndiGo.
Wąskokadłubowiec dalekiego zasięgu mógłby obsłużyć rejsy touroperatora na Wyspy Kanaryjskie, Zanzibar, Wyspy Zielonego Przylądka, a być może także nawet niektóre karaibskie czy latynoskie destynacje, które są w ofercie biura podróży Itaka.
– Półtora roku temu
wprowadziliśmy własną markę lotniczą pod nazwą Air 001. Wyleasingowaliśmy w ubiegłym roku cztery samoloty, w tym dołożyliśmy dwa kolejne, które bazują w Katowicach i Ostrawie. Posiadanie własnej marki lotniczej powoduje to, że mamy znacznie łatwiejsze możliwości negocjacyjne z innymi liniami lotniczymi. To gwarantuje nam dużo większą elastyczność i dostępność foteli lotniczych w tym wysokim sezonie. To jest też jeden z tych elementów, który wyróżnia nas na polskim rynku – podkreślił Henicz podczas konferencji prasowej, w czasie której Itaka ogłosiła współpracę z Allegro.
– To jest niezwykle ważny dzień dla Itaki, która zajmuje czołowe miejsce na mapie touroperatorów w Polsce i Europie. Wspiąć się na szczyt to jedno, ale utrzymać się na tym szczycie to drugie. Nam się udaje już 17 lat. W ubiegłym roku obsłużyliśmy 1,8 mln klientów. W tym roku planujemy przekroczyć barierę 2 mln turystów, których chcemy obsłużyć, mimo różnych zawirować politycznych – zapowiada Henicz.
Wiceprezes Itaki nie wykluczył pozyskania kolejnych samolotów, w tym
odrzutowca dalekiego zasięgu. Motywacją takiego działania są wysokie koszty wynajmu samolotów szerokokadłubowych.
– Zaczynaliśmy z czterema samolotami, niedawno wzmocniliśmy flotę dwoma kolejnymi. Cenimy sobie współpracę z Polskimi Liniami Lotniczymi LOT, chwalą ją sobie nasi klienci, niemniej LOT jest drogi. Nie wykluczamy w przyszłości pozyskania maszyny dalekiego zasięgu. Czy będzie to Dreamliner? To nie musi być samolot szerokokadłubowy. Airbus produkuje już inne nowoczesne odrzutowce dalekiego zasięgu.