– Nakładanie nowych podatków na obywateli, na półtora roku przed wyborami, wydaje się totalną abstrakcją – uważa Michał Kaczmarzyk, prezes Buzz (polska spółka-córka Ryanaira), nawiązując do planowanego wzrostu opłat pasażerskich.
Polskie władze planują
zmianę systemu finansowania Urzędu Lotnictwa Cywilnego, który zmieni się w Agencję Lotnictwa Cywilnego. Obecny organ centralnej administracji rządowej finansowany jest wyłącznie poprzez budżet państwa, a roczny koszt jego obsługi to około 100 milionów złotych.
Zmiana ideowa – Dzisiaj w Urzędzie Lotnictwa Cywilnego pracują głównie pasjonaci, dla których jest to fantastyczna praca, ale na pasji nie da się utrzymać instytucji. Lotnictwo rozwija się bardzo szybko, a wymagania wobec nadzoru są coraz większe. Organ odpowiedzialny za lotnictwo cywilne jest kluczowy dla sprawnego funkcjonowania transportu lotniczego. Jeżeli nie uda się pozyskać nowych pracowników i zatrzymać tych, którzy są już doświadczonymi specjalistami, wkrótce odejdą oni do branży komercyjnej – uzasadnia potrzeby zmian w modelu finansowania instytucji Maciej Lasek, wiceminister infrastruktury i pełnomocnik rządu ds. CPK.
Nowa jednostka ma być finansowana przez linie lotnicze, de facto pasażerów, albowiem wzrosnąć mają opłaty pasażerskie – zarówno od pasażerów wylatujących z polskich portów lotniczych, jak i podróżnych transferowych, którzy przesiadają się na Lotnisku Chopina, korzystając z oferty tranzytowej Polskich Linii Lotniczych LOT.
Ministerstwo nie podało, o ile dokładnie wzrosną opłaty pasażerskie, lecz ma być to od dwóch do siedmiu złotych, w zależności od typu pasażera i usługi lotniczej, z której korzysta. Zmiana systemu finansowania organu nadzoru ma mieć charakter ideowy.
– Model finansowania nadzoru lotniczego z opłat powiązanych z ruchem pasażerskim funkcjonuje już w wielu krajach, m.in. w Hiszpanii, Francji czy Rumunii. Nie chodzi o wprowadzanie podatku od latania, lecz o odejście od sytuacji, w której wszyscy podatnicy finansują urząd, niezależnie od tego, czy korzystają z transportu lotniczego – przekonuje minister.
„Totalna abstrakcja” – Nakładanie nowych podatków na obywateli, na półtora roku przed wyborami, wydaje się totalną abstrakcją – uważa Michał Kaczmarzyk, prezes Buzz (polska spółka-córka Ryanaira), nawiązując do planowanego wzrostu opłat pasażerskich.
Wzrost opłat – mimo że polska jest kluczowym rynkiem dla irlandzkich linii lotniczych, a Kraków-Balice największą bazą – może doprowadzić do redukcji oferowania i przeniesienia przepustowości na rynki, które obniżają, a nie podnoszą opłaty pasażerskie. Projekt zmiany taryfikatora opłat miał nie być nigdy konsultowany z branżą.