Do groźnego wypadku z udziałem dwóch samolotów walki elektronicznej boeing EA-18G Growler doszło wczoraj (17 maja) podczas pokazów lotniczych Gunfighter Skies w bazie Mountain Home w stanie Idaho. Mimo dramatycznego przebiegu zdarzenia wszyscy członkowie załóg zdołali się katapultować i przeżyli katastrofę.
Nagrania opublikowane w mediach społecznościowych pokazują moment, w którym jeden z samolotów gwałtownie traci wysokość i uderza w drugą maszynę podczas wykonywania pokazu w powietrzu. Oba odrzutowce przez chwilę pozostawały ze sobą splątane. Załogi obu maszyn katapultowały się niemal jednocześnie jeszcze przed uderzeniem samolotów o ziemię. Chwilę później oba EA-18G rozbiły się i eksplodowały.
Dowództwo bazy Mountain Home poinformowało, że lotnicy znajdują się w stabilnym stanie. Marynarka Wojenna Stanów Zjednoczonych potwierdziła z kolei, że rozbite maszyny należały do eskadry walki elektronicznej VAQ-129 stacjonującej na wyspie Whidbey w stanie Waszyngton.
– Wszyscy czterej członkowie załóg skutecznie się katapultowali i są obecnie pod opieką personelu medycznego. Okoliczności zdarzenia są badane – przekazała US Navy.
Utrata dwóch EA-18G Growler jest istotnym ciosem dla amerykańskiego lotnictwa wojskowego. Samoloty tego typu pełnią wyspecjalizowaną rolę w zakresie walki elektronicznej, która odgrywa coraz większe znaczenie we współczesnych konfliktach zbrojnych.
EA-18G Growler powstał na bazie dwumiejscowego myśliwca boeing F/A-18F Super Hornet i jest przeznaczony m.in. do zakłócania radarów przeciwnika, prowadzenia rozpoznania elektronicznego oraz osłony innych statków powietrznych przed systemami obrony przeciwlotniczej.
Produkcja Growlerów została zakończona pod koniec minionej dekady. Według danych firmy analitycznej Cirium amerykańska marynarka wojenna eksploatuje obecnie 159 egzemplarzy tego typu, natomiast 12 maszyn znajduje się na wyposażeniu Królewskich Australijskich Sił Powietrznych.