Premier Donald Tusk podjął decyzję o wykorzystaniu samolotów będących w dyspozycji Sił Zbrojnych do wsparcia ewakuacji Polaków z Bliskiego Wschodu.
Jak przekazał na Twitterze szef rządu odpowiedni wniosek w tej sprawie trafił już do prezydenta.
Tusk zaznaczał, że sam kilka razy bardzo mocno zwracał uwagę, żeby nie wybierać się w tamten rejon, w związku z zagrożeniem konfliktem. – Ale stało się i niektórzy dokonywali takiego wyboru, bo nie mieli innego wyjścia. Więc musimy traktować wszystkich bez wyjątku jako naszych obywateli, którzy potrzebują w tej trudnej sytuacji pomocy państwa – koniec, kropka – zaznaczył Donald Tusk.
Do zapowiedzi premiera odniósł się także prezydent. – Cieszę się, że pan premier w końcu wysłał tę zgodę na użycie polskich samolotów z polskich Sił Zbrojnych do pomocy Polakom, którzy pozostają w rejonie Zatoki Perskiej – powiedział prezydent Karol Nawrocki. Dodał również, że oczywiście poprze stosowny wniosek jak tylko formalnie wpłynie on do kancalerii.
Wcześniej informowaliśmy również o tym, że Polskie Linie Lotnicze LOT wykonają lot repatriacyjny dla Polaków, którzy nie mogą wrócić ze Sri Lanki i Malediwów.
Rejs ewakuacyjny odbędzie się w czwartek.
Lot zrealizuje zapewne samolot szerokokadłubowy o wysokiej pojemności (B787-8/9), który może odbyć rejs non-stop. Boeing 737 MAX 8 musiałby bowiem wykonać międzylądowanie na tankowanie.