Linie lotnicze Ryanair wypracowały zysk w wysokości 2,26 mld euro w roku finansowym 2026, obowiązującym od początku kwietnia 2025 roku do końca marca bieżącego roku – poinformował tani przewoźnik z Irlandii w oficjalnym komunikacie. To wzrost aż o 40 proc. w stosunku do poprzednich wyników.
Dla przypomnienia niskokosztowiec z Zielonej Wyspy
roku finansowym 2025 zarobił 1,61 mld euro. Przychody wzrosły o 11 proc. do poziomu 15,54 mld euro. Koszty operacyjne (13,09 mld euro) były natomiast wyższe o sześć proc. Średni wskaźnik wypełnienia samolotów pozostał na pułapie 94 proc.
Liczba obsłużonych pasażerów była z kolei wyższa o cztery proc. Z oferty Ryanaira, mimo opóźnień w dostawie 29 nowych samolotów od Boeinga, skorzystało od kwietnia 2025 roku do końca marca bieżącego roku aż 208,4 mln pasażerów.
Przewaga kosztowa nad konkurencją– Konflikt na Bliskim Wschodzie wywołał niepewność gospodarczą i nadal nie wiadomo, kiedy Cieśnina Ormuz zostanie ponownie otwarta. Mimo to Europa jest nadal stosunkowo dobrze zaopatrzona w paliwo lotnicze, którego znaczne ilości pochodzą z Afryki Zachodniej, obu Ameryk oraz Norwegii – podkreślił Michael O’Leary, prezes Ryanaira.
– Globalne ceny paliwa lotniczego wzrosły do ponad 150 dolarów za baryłkę. Spodziewamy się, że jeszcze przez kilka miesięcy pozostaną na podwyższonym poziomie w porównaniu z cenami sprzed konfliktu. Nasza konserwatywna strategia zabezpieczania przed ryzykiem zagwarantuje nam jednak zyski, mimo bardzo niestabilnych rynkach ropy naftowej i zwiększy przewagę kosztową nad konkurentami z Unii Europejskiej aż do końca roku finansowego 2027 – zapowiada szef niskokosztowca z Irlandii.
Dostawy 737 MAX 10 coraz bliżejJak zaznaczono w komunikacie Ryanaira priorytetem na najbliższy rok jest sfinansowanie nakładów inwestycyjnych związanych z
pozyskaniem samolotów Boeinga wersji 737 MAX 10, którego certyfikacja spodziewana jest późnym latem bieżącego roku. Pierwszych piętnaście odrzutowców tej wersji amerykański producent planuje dostarczyć wiosną 2027 roku, a wszystkich 300 zamówionych maszyn wzmocni flotę Ryanaira do marca 2034 roku. Tani przewoźnik z Zielonej Wyspy zakończył rok finansowy 2026 z flotą liczącą 647 boeingów z rodziny 737, w tym 210 odrzutowców B737-8200 "Gamechanger" (dawniej 737 MAX). 34 nowe maszyny zostały dostarczone w ciągu minionego roku.
Ryanair przekonuje w komunikacie, że popyt na podróże lotnicze wciąż jest silny, ponieważ to pozwoliło uruchomić 130 nowych tras. Niskokosztowiec z Zielonej Wyspy otworzył nowe bazy w marokańskim Rabacie, albańskiej Tiranie oraz włoskim Trapani na Sycylii, wycofując się jednocześnie z niekonkurencyjnych rynków z wysokimi opłatami lotniczymi, takich jak Austria, Belgia,
Niemcy i część Hiszpanii.
Tani przewoźnik z Irlandii zastrzega jednocześnie, że zdolności przewozowe na krótkich trasach w Europie pozostaną ograniczone do co najmniej do 2030 roku. Przyczyną są oczywiście opóźnienia z dostawami dwóch największych producentów samolotów, a także opóźnienia w naprawach silników Pratt & Whitney. Niemniej te ograniczenia, połączone z przewagą kosztową nad konkurencją, pozwolą niskokosztowcowi z Zielonej Wyspy rosnąć rentownie do 2034 roku, kiedy liczba obsłużonych przekroczy 300 mln pasażerów.
Wiosną zarząd grupy rozpoczął rozmowy z Michaelem O’Learym na temat przedłużenia jego umowy o pracę do 2032 roku. Obecna wygasa za dwa lata. Rozmowy te są już prawie zakończone, a ramach nowej umowy Michael O’Leary będzie miał opcję zakupy ponad 10 mln akcji po cenie rynkowej. Stan McCarty oraz Róisín Brennan zgodzili się już pozostać w zarządzie grupy odpowiednio do września 2029 i 2030 roku.
Więcej pasażerów, ale zyski trudne do przewidzeniaRyanair prognozuje przewieźć 216 mln pasażerów w roku finansowym 2027. To będzie oznaczać wzrost rok do roku o cztery proc. Będzie to możliwe dzięki wcześniejszemu zabezpieczeniu 80 proc. paliwa lotniczego na najbliższe dwanaście miesięcy. Koszty operacyjne wzrosną ze względu na wynegocjowane podwyżki wynagrodzeń załóg pokładowych, niemniej ceny biletów przynajmniej w drugim kwartale bieżącego roku powinny pozostać na stabilnym poziomie.
Niepewność dotycząca szczytu sezonu letniego i dostępności paliwa lotniczego powoduje, że miarodajne prognozy zysków roku finansowego 2027 nie są aktualnie możliwe. Ten wynik jest bowiem narażony na niekorzystne czynniki zewnętrzne, do których należą eskalacja konfliktu na Bliskim Wschodzie, wojna między Ukrainą i Rosją oraz strajki czy też nieefektywność europejskich kontrolerów ruchu lotniczego.