Mikosz, Kenya Airways: LOT powinien być sprywatyzowany (cz. 2) - Rynek Lotniczy
 
Partner serwisu
BIZNES I PRZEMYSŁ

Mikosz, Kenya Airways: LOT powinien być sprywatyzowany (cz. 2)


Wstecz Dalej

Autor:

Magdalena Wosińska

Data publikacji:
2018-08-10 10:39
Tagi:
Tagi geolokalizacji:
Źródło:
Rynek-Lotniczy.pl

Podziel się ze znajomymi:

facebookLogolinkedInLogolinkedInLogo
emailLogowykopLogogooglePlusLogo

 

Mikosz, Kenya Airways: LOT powinien być sprywatyzowany (cz. 2)
źródło: kahawatungu.com
– Pomysł duoportu, jako kontrpropozycja dla CPK, jest moim zdaniem absolutnie niedorzeczny. Lansują go ludzie, których wiedza o lotnictwie bierze się z filmu „Top Gun”. To trochę tak, jakby budować anestezjologię na Szaserów, a blok operacyjny przenieść na Mokotów – mówi w drugiej części wywiadu Sebastian Mikosz, prezes Kenya Airways i były szef LOT-u.
Magdalena Wosińska, Rynek Lotniczy: Wróćmy ponownie na rynek polski, na którym w ostatnich miesiącach dzieje się sporo ze względu na dyskusję wokół CPK. Politycy bronią Okęcia, które ma zostać zamknięte w momencie uruchomienia połączeń z megalotniska. Znaleźli się przy tym zwolennicy koncepcji duoportu Modlin-Okęcie. Co sądzi Pan o tej dyskusji?

Sebastian Mikosz, prezes Kenya Airways: Od kiedy pierwszy raz były debaty na ten temat zawsze opowiadałem się za zbudowaniem nowoczesnego, dużego portu lotniczego. Nie mówię, że ma to być CPK, w kształcie prezentowanym aktualnie, bo nie chcę brać udziału w plebiscycie za czy przeciw rządowi. Wiem na pewno, że pomysł duoportu, jako kontrpropozycja dla CPK, jest moim zdaniem absolutnie niedorzeczny. Lansują go ludzie, których wiedza o lotnictwie bierze się z filmów „Top Gun”. To trochę tak, jakby budować anestezjologię na Szaserów, a blok operacyjny przenieść na Mokotów. Nie znam ani jednego kraju, w którym koncepcja duoportu weszłaby w życie.

Wiceminister infrastruktury Mikołaj Wild z trybuny sejmowej zwracał uwagę, że duoport miałby sens, gdyby nie było LOT-u. Ale LOT jest i rośnie.

Koncepcja duoportu oznacza de facto brak możliwości przesiadkowych, czyli brak tzw. hubu. W tym sensie brak LOT-u rzeczywiście by to umożliwił: z Okęcia ruch wywoziłyby linie tradycyjne, a z Modlina, Ryanair – bo na razie nikt inny tam nie będzie latał. Rozumiem jednak, że ani dzisiaj ani w przyszłości nikt takiego scenariusza nie popiera. Zgadzam się z tezą, że Okęcie już osiągnęło swoją maksymalną przepustowość, co docelowo oznacza powolną śmierć LOT-u – chyba że ten przeniósłby się na inne lotnisko, które ma zdolność obsługiwania większej liczby pasażerów... tyle, że taka sytuacja wydaje mi się zupełnie nierealna.

Port jest potrzebny, natomiast rzeczywiście sposób komunikacji o nowym lotnisku bywa tragikomiczny. Mówienie od razu, na dzień dobry, o stumilionowym porcie naturalnie pozwala, by wybrzmiała tu nuta gigantomanii, przed którą to każdy naturalnie się buntuje. Dodanie do tego projektu nuty patriotycznej zupełnie przedwczesnej debaty o zamknięciu Chopina, publicznych spotkaniach z potencjalnymi wywłaszczonymi kolejny raz bardzo osłabia ten naprawdę potrzebny Polsce projekt inwestycyjny.

Oglądamy się na nieistniejący nowy Berlin Brandenburg, zamiast wzorować się na Finlandii, Austrii czy nawet Dublinie. Jeśli Polska tego portu nie zbuduje, to znowu będzie lotniczą prowincją Europy. To chore, żeby taki kraj, jak Austria miał większy port od naszego.

Jest Pan za tym, żeby zamknąć Okęcie?

Nie znam ani jednej liczby, która uzasadniałaby zamknięcie Okęcia. Nawet jeśli główny przewoźnik, czyli LOT, przeniesie się na CPK, to jestem przekonany, że pozostałe linie nie zrezygnują z portu. Praktycznie nikt o tym nie mówi, ale lotniska mają najwyższą rentowność w branży lotniczej. Średnie lotnisko robi wynik na poziomie 30 proc. marży EBITDA, więc Okęcie to przysłowiowa „drukarka gotówki”.

Zastanawiam się mocno, na jakiej podstawie decyzje dotyczące przyszłości stołecznego lotniska zapadają już dzisiaj, a nie na przykład za siedem lat. Do czasu uruchomienia megalotniska rynek lotniczy zmieni się diametralnie. Zgodnie z zapowiedziami już po 2025 mają wejść do produkcji modele naddźwiękowego samolotu, które będą latały z Warszawy do Nowego Jorku w 3 godziny. W roku 2027 roku Dubaj chce wyprodukować autonomiczne drony i taksówki, a w 2027 roku zostaną wypuszczone modele dużo cichszych silników samolotów, produkujące mniej dwutlenku węgla. Dyskutujemy o okresie tak odległym, że stwierdzenie, czy istnienie Okęcia nie ma uzasadnienia, jest zdecydowanie przedwczesne i niepotrzebne.

Decyzję należy podjąć za 5 lat, z chwilą, gdy koparki wjadą na plac budowy w Baranowie. Jeśli policzymy kalendarz polityczny, który będzie determinował powstanie portu, to w 2027 roku będziemy po trzech wyborach. Ten rząd rozpocznie procedury formalne, następny może je zahamować. W związku z tym nie wiemy nawet, czy CPK powstanie.

Z Kenya Airways wiąże Pana trzyletni kontrakt. Jakie ma Pan plany na przyszłość? Czy rozważa Pan powrót do Polski? Widziałby się Pan jeszcze na pokładzie LOT-u?

Nauczyłem się, że nigdy się nie mówi się nigdy, ale do państwowej spółki powracać nie zamierzam. LOT prosperuje dobrze, ale miałby się lepiej, gdyby został sprywatyzowany. Mój pomysł prywatyzacji LOT-u nie miał na celu uratowania go przed upadłością, bo on został wsparty przez rządową pomoc publiczną. Uważałem i nadal uważam, ze LOT powinien być częścią większej grupy lotniczej, by był bezpieczniejszy biznesowo, ale i finansowo. Przykłady z Europy dobitnie udowadniają, że państwowe linie samoistnie nie istnieją. Z większości linii lotniczych tak funkcjonują tylko nasz narodowy przewoźnik i Finnair. Reszta łączy się w większe konglomeraty, bo to pozwala stworzyć wizję długoterminową, ale i bronić się przed rosnącą zewsząd konkurencją.

A co z Panem po wygaśnięciu trzyletniego kontraktu?

Nie robię dalekosiężnych planów. Mam nadzieję, że pozostanę w branży lotniczej. Jestem bardzo dumny, że jako jedyny Polak zostałem zaproszony do rady dyrektorów IATA i z pokorą będę się uczył rynku globalnego.




Kongres Rynku Lotniczego
 

Lotnictwo cywilne to niezwykle dynamicznie rozwijająca się gałąź naszej gospodarki. Łączna liczba pasażerów na polskich lotniskach w minionym roku osiągnęła rekordowy wynik 40 milionów osób. O tym jak dalej wspierać ten proces rozmawiać będziemy podczas Kongresu Rynku Lotniczego, który odbędzie się 12 września w Warszawie.

Kongres (wcześniej jako Forum Lotnicze) już od 2015 roku jest jedyną tej skali płaszczyzną do dyskusji między instytucjami rządowymi, organizacjami i podmiotami gospodarczymi na temat najważniejszych kwestii mających miejsce na rynku lotniczym w Polsce i za granicą.

Zapraszamy do zapoznania się z programem i rejestracji udziału na stronie www.kongresrynkulotniczego.pl

Udział w Kongresie jest bezpłatny po rejestracji na stronie i otrzymaniu akredytacji.

Podziel się z innymi:


facebookLogolinkedInLogolinkedInLogoemailLogowykopLogogooglePlusLogo
ZOBACZ RÓWNIEŻ:
Mikosz, Kenya Airways: Związkowcy LOT-u ponieśli porażkę intelektualną (cz.1)

Biznes i przemysł

Mikosz, Kenya Airways: Związkowcy LOT-u ponieśli porażkę intelektualną (cz.1)

Magdalena Wosińska 06 sierpnia 2018

20 Bombardierów CSeries wkrótce trafi do Kenya Airways?

Biznes i przemysł

20 Bombardierów CSeries wkrótce trafi do Kenya Airways?

Magdalena Wosińska 12 czerwca 2018

Kenya Airways: Niepewna przyszłość ekipy Sebastiana Mikosza

Biznes i przemysł

Kenya Airways: Niepewna przyszłość ekipy Sebastiana Mikosza

Magdalena Wosińska 19 grudnia 2017

 

Lotnictwo szansą Podkarpacia?

Biznes i przemysł

Lotnictwo szansą Podkarpacia?

14 sierpnia 2018

Kongres Rynku Lotniczego już za miesiąc

Pasażer i linie lotnicze

Kongres Rynku Lotniczego już za miesiąc

14 sierpnia 2018

IATA: W czerwcu wzrósł popyt na przewozy lotnicze

Pasażer i linie lotnicze

IATA: W czerwcu wzrósł popyt na przewozy lotnicze

13 sierpnia 2018

Lotnisko Heathrow: Linie lotnicze skarżą się na opóźnienia

Infrastruktura i lotniska

Lotnisko Heathrow: Linie lotnicze skarżą się na opóźnienia

13 sierpnia 2018

 

 

 

 

 

Śledź nasze wiadomości:
Zapisz się do newslettera:
Podanie adresu e-mail oraz wciśnięcie ‘OK’ jest równoznaczne z wyrażeniem zgody na:
  • przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Pl. Bankowy 2, 00-095 Warszawa na podany adres e-mail newsletterów zawierających informacje branżowe, marketingowe oraz handlowe.
  • przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Pl. Bankowy 2, 00-095 Warszawa (dalej: TOR), na podany adres e-mail informacji handlowych pochodzących od innych niż TOR podmiotów.
Podanie adresu email oraz wyrażenie zgody jest całkowicie dobrowolne. Podającemu przysługuje prawo do wglądu w swoje dane osobowe przetwarzane przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Pl. Bankowy 2, 00-095 Warszawa oraz ich poprawiania.


współpraca

 Rynek Kolejowy Transport Publiczny Rynek Infrastruktury IAB Polska ZDG TOR
© ZDG TOR Sp. z o.o. | Powered by PresstoCMS