Partnerzy serwisu:
PASAŻER I LINIE LOTNICZE

Martin Gauss (airBaltic): Jesteśmy bardzo lubianymi liniami lotniczymi


Wstecz Dalej

Autor:

Tomasz Śniedziewski

Data publikacji:
2019-07-22 11:00
Tagi:
Tagi geolokalizacji:
Źródło:
Rynek-Lotniczy.pl

Podziel się ze znajomymi:

facebookLogolinkedInLogolinkedInLogo
emailLogowykopLogogooglePlusLogo

 

Martin Gauss (airBaltic): Jesteśmy bardzo lubianymi liniami lotniczymi
fot. airBaltic
Jesteśmy bardzo lubiani przez pasażerów, mamy niskie koszty działalności i dobrze czujemy się na wszystkich rynkach lotniczych, położonych w zasięgu siedmiu godzin lotu od naszego hubu w Rydze, mówi szef airBaltic w drugiej części najnowszego wywiadu dla Rynku Lotniczego.
Kluczem do naszego sukcesu jest unikalny produkt, który pozwala połączyć model ultra-niskokosztowy wraz z jednym z najlepszych w Europie produktów biznesowych na pokładzie jednego samolotu, który też jest unikalny, gdyż jest to samolot wąskokadłubowy z poziomem komfortu samolotu szerokokadłubowego - mówi w drugiej części najnowszego wywiadu dla Rynku Lotniczego Martin Gauss, prezes linii lotniczych airBaltic. Szef łotewskiego przewoźnika wyjaśnia także, dlaczego kierowane przez niego linie lotnicze są konkurencyjnym graczem na rynku Europy Środkowo-Wschodniej oraz zdradza, co sądzi i rosnącej popularności ruchu “Flygskam”, czyli wstydu przed lataniem.

Tomasz Śniedziewski, Rynek Lotniczy: Liniom lotniczym airBaltic udaje się skutecznie pozyskiwać pasażerów z krajów bałtyckich, Skandynawii, Rosji oraz Europy Zachodniej. To, pod względem kulturowym, są bardzo różne regiony. Co jest kluczowe do tego, by być lubianym przez tak różne grupy klientów?


Martin Gauss, prezes airBaltic: Myślę, że kluczem jest nasz unikalny produkt. Linie lotnicze airBaltic oferują wyjątkowy produkt, który w tym wydaniu nie występuje w Europie. Mamy przestrzeń w klasie ekonomicznej w modelu ultra-niskokosztowym, gdzie klient, który oczekuje naprawdę niskiej ceny biletu, otrzymuje wszystko to, czego się spodziewa. Ceny zaczynają się od 19,90 euro, ale w tej cenie nie zawiera się nic poza przelotem. Jeżeli ktoś chce wybrać ulubione miejsce, dodać bagaż, to za to wszystko musi zapłacić dodatkowo. Na pokładzie jest zasłonka przedzielająca kabinę i z przodu mamy bardzo ekskluzywną, niedawno nagrodzoną jako jedna z najlepszych w Europie, klasę biznes. Tak więc świadczymy ekstremalnie inną usługę z przodu kabiny, z pełnym produktem biznesowym - miejsce w środku jest zawsze wolne, i pasażerowie mogą korzystać ze wszystkich udogodnień obecnych na pokładach przewoźników legacy. Oba te produkty łączymy w jednym samolocie, który też jest unikalny, gdyż jest to samolot wąskokadłubowy z poziomem komfortu samolotu szerokokadłubowego. To wszystko powoduje, że coraz częściej jesteśmy wybierani przez pasażerów. Ludzie piszą do nas, że lecąc z nami doświadczyli produktu, którego wcześniej nie zaznali podczas lotów w Europie. Tak wygląda twardy produkt, a oprócz tego mamy personel pokładowy, który posługuje się językami: rosyjskim, angielskim i łotewskim, każda z osób. Tak więc udaje nam się bardzo dobrze łączyć wschód z zachodem i mamy bardzo przyjazny personel pokładowy. Powiedziałbym, że to wszystko razem powoduje, że jesteśmy bardzo lubianymi liniami lotniczymi. No i dochodzi do tego jeszcze ten niewielki szczegół - przez ostatnie pięć lat jesteśmy najbardziej punktualną linią lotniczą w Europie i najbardziej punktualną linią lotniczą na świecie od 2014 do 2017 r., co także wpływa na bardzo wysoki poziom zadowolenia klientów.

Jak ważnym rynkiem dla airBaltic jest Europa Środkowo-Wschodnia (CEE)? Z punktu widzenia prezesa airBaltic, ale również z doświadczenia kierowania liniami lotniczymi Malev, czy uważa Pan, że jest to atrakcyjny rynek dla linii lotniczych?

To jest bardzo atrakcyjny rynek. Spójrzmy na Wizz Air, który jest niesamowitą historią sukcesu. Podziwiamy ich wzrost, świetnie działają i robią to w Europie Wschodniej, co pokazuje, że istnieje tam rynek dla rozwoju. My także jesteśmy silnie obecni w Europie Wschodniej i dalej będziemy się koncentrowali na tym rynku. Każde miejsce w Europie, do którego możemy dolecieć w przeciągu siedmiu godzin, jest dla nas potencjalnie atrakcyjne, gdyż mamy odpowiedni samolot by tam latać. Na przykład, w Polsce obsługujemy dwa kierunki. Nie oznacza to, że nie możemy się pojawić w większej liczbie miejsc, ale na tę chwilę chcemy być właśnie w tych dwóch miejscach. W przyszłości zawsze będziemy podejmowali decyzję o inauguracji trasy wyłącznie w oparciu o przesłanki ekonomiczne i nieważne, jaki jest to kierunek, pod warunkiem, że jest położony w zasięgu siedmiu godzin lotu. Nie mamy preferencji co do jakiegoś rynku. Nazywamy się airBaltic i dziś łączymy kraje Bałtyckie ze światem, bezpośrednio lub z pojedynczą przesiadką. W przyszłości, ale to jest wciąż perspektywa kilku lat, przeniesiemy nasz system na grunt innych miast w Europie, ale na tę chwilę jesteśmy zadowoleni mogąc wykonywać operacje z krajów bałtyckich i to obejmuje także loty do Europy Środkowo-Wschodniej, ponieważ pozwala nam to na utrzymanie tam naszej silnej pozycji.

Ale czy na tym rynku jesteście w stanie uzyskać zadowalające marże? Jak przedstawia się kwestia yieldów? Czy te wyniki pozwalają wam być konkurencyjnymi liniami lotniczymi?

Mamy bardzo niski poziom kosztów. Właściwie, pod kątem kosztów pracy, nasze koszty są nawet niższe niż koszty WizzAir. Pod względem kosztów ogólnych, nasz CASK jest wciąż dość wysoki, gdyż dane zawyżają operacje samolotów turbośmigłowych, które mają jedynie 76 miejsc. Kiedy wymienimy te maszyny, to automatycznie spadną koszty w przeliczeniu na fotel. Tak się zadzieje przy większej liczbie miejsc na pokładzie i podobnych kosztach przelotu, gdyż airbus A220 odznacza się bardzo niskimi kosztami w przeliczeniu na lot, dlatego też nasze koszty ogólne będą spadały.

Na rynku obserwujemy spadek cen biletów, ponieważ, jak to określili moi koledzy z branży i ja podzielam ich opinię, w Europie nie brakuje szalonych działań promocyjnych. Sprzedawanie biletów na 3-godzinny lot za 9,90 euro nie ma racjonalnego uzasadnienia. Może to się wydaje dobrym sposobem, by przyciągnąć kogoś do podróży na pokładach jakiejś linii lotniczej, ale z ekonomicznego punktu widzenia, to nie znajduje uzasadnienia. Dlatego choć sami oferujemy tanie loty, to uważamy, że postępująca konsolidacja rynku wyeliminuje z branży szalone ekstrema. Zgadzam się, że latanie powinno być dostępne finansowo i faktycznie ciągle staje się coraz tańsze, nawet 40 proc. tańsze, niż było 20 lat temu, ale nie może być tak, że latasz i nie jesteś w stanie pokryć swoich kosztów. Istnieje pewien koszt wykonywania operacji. Tak więc yieldy na cenach biletów lotniczych, które możemy osiągnąć na różnych trasach powodują, że połączenie jest ekonomicznie wykonalne, lub nie. W przypadku naszych linii lotniczych opieramy to wyłącznie na ekonomii. Jeżeli odcinek ma 30 min lotu, wtedy jest to łatwiejsze, gdyż możemy sprzedawać bilety w niższej cenie niż na loty 7-godzinne.

Ważną grupą Państwa pasażerów, są klienci ze Szwecji. Co Pan sądzi o rosnącej popularności w tym kraju prądu “flygskam”, czyli wstydu przed lataniem? Czy ma to negatywny wpływ, lub ma to potencjał by wpłynąć negatywnie na Państwa operacje?

Zawsze pojawiają się rzeczy, które potencjalnie mogą zmienić porządek w naszej branży. Traktowałbym ten rodzący się ruch bardzo poważnie. To, co mi się w nim nie podoba, to fakt, że cała ta dyskusja jest prowadzona na błędnych argumentach, ponieważ, na przykład, zainwestowaliśmy miliony w nowy typ samolotów, który odbierzemy w przyszłości i te samoloty redukują emisje o 50 proc. Tak więc wypełniamy naszą część obowiązków i chciałbym, aby te osoby, które teraz są tak agresywne w kwestii latania, przyjrzały się innym zagadnieniom, także we własnych krajach, którymi powinni się zająć w pierwszej kolejności.

Co się dzieje, gdy nie latamy? Cofamy się w rozwoju, a ludzkość nigdy wcześniej się nie cofała, zawsze podążaliśmy naprzód. Osobiście silnie wierzę w technologię i jej rozwój i sprzeciwiam się nagonce na linie lotnicze, nie dlatego, że stoję na czele jednej z nich, ale dlatego, że żyję w wolnym i nowoczesnym kraju w Europie z czego jestem dumny. Nasze linie lotnicze łączą ten kraj przy pomocy samolotów ze światem, wspieramy handel, łączymy ze sobą ludzi. Jeżeli są osoby, które pod wpływem wielu nieprawdziwych argumentów wierzą, że mogą bezkarnie prowadzić nagonkę przeciwko naszej branży, to zwyczajnie nie jestem z tego powodu szczęśliwy. Ale tak, traktujemy to poważnie. Jak do tej pory nie zauważyliśmy efektów tego ruchu. Skandynawia jest blisko nas, ale trzeba też uczciwie powiedzieć, że nie wszyscy Skandynawowie przestali latać. Na fali jest teraz pewna grupa osób, która przykuwa uwagę opinii publicznej, ale argumenty, jakimi się posługują, są często zwyczajnie pozbawione racji.

Czy jest Pan gotowy podjąć próbę przekonania osób z tej grupy?

Tak. Mam osobiste przekonanie co do swojego stanowiska, ponieważ latamy najnowocześniejszymi i najbardziej efektywnymi samolotami na świecie. To jest model, który odznacza się najniższym poziomem hałasu i najniższym zużyciem paliwa w swoim segmencie, to jest samolot najbardziej przyjazny środowisku. Tak więc, jeśli inwestuję miliardy w działania na rzecz redukcji poziomu emisji CO2 i ochrony środowiska, a nie tylko mówię o tym i w sytuacji kiedy w naszych liniach lotniczych podejmujemy całą gamę inicjatyw na rzecz zrównoważonego rozwoju, to chciałbym aby te działania były dostrzeżone. Dla porównania, jeśli przyjrzymy się sektorowi transportu naziemnego, to dostrzeżemy, że nie może się on poszczycić podobnym zaangażowaniem co branża lotnicza. Na drogach wciąż jest mnóstwo bardzo starych ciężarówek napędzanych silnikami diesla podczas gdy dostępny jest napęd elektryczny. Jaki procent samochodów to pojazdy elektryczne? Tymczasem linie lotnicze podejmują poważne kroki by zmodernizować swoje floty, inwestując w to miliardy dolarów i mówimy tutaj o inwestycjach prywatnych, ponieważ linie lotnicze są prywatnymi przedsiębiorstwami. Dlatego bardzo bym chciał, aby inni podjęli stosowne działania zanim zaczną rozliczać naszą branżę.

Byłbym bardzo szczęśliwy mogąc podjąć dyskusję z liderami tego ruchu. Mam swoje argumenty, uważnie wysłuchałbym tego, co oni mają do powiedzenia i wydaje mi się, że jeśli przyjmiemy neutralną postawę, to zgodzimy się, że linie lotnicze odgrywają ważną rolę w rozwoju gospodarczym i społecznym. W działalności przewoźników nie chodzi tylko o osiąganie zysków, ponieważ linie lotnicze nie są najbardziej dochodowymi przedsiębiorstwami na świecie, inne branże radzą sobie dużo lepiej. My zapewniamy ludziom mobilność, pracujemy dla społeczeństw, dlatego tak jednostronne argumenty, jakimi posługuje się wiele osób, są nie w porządku wobec linii lotniczych.

I część wywiadu: Martin Gauss: Nie musimy porywać się z motyką na słońce

Podziel się z innymi:


facebookLogolinkedInLogolinkedInLogoemailLogowykopLogogooglePlusLogo
ZOBACZ RÓWNIEŻ:
airBaltic: Duże wzrosty w czerwcu i w I półroczu

Pasażer i linie lotnicze

airBaltic: Duże wzrosty w czerwcu i w I półroczu

Piotr Bożyk 18 lipca 2019

airBaltic: A220 w estońskich barwach

Pasażer i linie lotnicze

airBaltic: A220 w estońskich barwach

Piotr Bożyk 04 lipca 2019

Martin Gauss: Nie musimy porywać się z motyką na słońce

Pasażer i linie lotnicze

Martin Gauss: Nie musimy porywać się z motyką na słońce

Tomasz Śniedziewski 01 lipca 2019

 

Sierpień w statystykach: Wizz Air i Ryanair pną się w górę

Pasażer i linie lotnicze

Sierpień w statystykach: Wizz Air i Ryanair pną się w górę

10 września 2019

Transavia zamknie trasę Katowice – Amsterdam

Pasażer i linie lotnicze

Transavia zamknie trasę Katowice – Amsterdam

10 września 2019

CPK to nie tylko ruch lotniczy. To także nowe miejsca pracy

Infrastruktura i lotniska

CPK to nie tylko ruch lotniczy. To także nowe miejsca pracy

09 września 2019

Strategia dla lotnictwa: CPK zmieni całą branżę

Infrastruktura i lotniska

Strategia dla lotnictwa: CPK zmieni całą branżę

09 września 2019

 

 

 

 

 

Śledź nasze wiadomości:
Zapisz się do newslettera:
Podanie adresu e-mail oraz wciśnięcie ‘OK’ jest równoznaczne z wyrażeniem zgody na:
  • przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Pl. Bankowy 2, 00-095 Warszawa na podany adres e-mail newsletterów zawierających informacje branżowe, marketingowe oraz handlowe.
  • przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Pl. Bankowy 2, 00-095 Warszawa (dalej: TOR), na podany adres e-mail informacji handlowych pochodzących od innych niż TOR podmiotów.
Podanie adresu email oraz wyrażenie zgody jest całkowicie dobrowolne. Podającemu przysługuje prawo do wglądu w swoje dane osobowe przetwarzane przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Pl. Bankowy 2, 00-095 Warszawa oraz ich poprawiania.


współpraca

 Rynek Kolejowy Transport Publiczny Rynek Infrastruktury ZDG TOR
© ZDG TOR Sp. z o.o. | BM5