LOT pozostaje na ścieżce zrostu. W lutym liczba pasażerów wzrosła o 8 proc. W danych za ten miesiąc nie widać jednak jeszcze skutków amerykańskiego ataku na Iran.
W lutym 2026 r. na pokładach Polskich Linii Lotniczych LOT gościło ponad 815,7 tys. pasażerów, czyli o 8 proc. więcej niż w lutym ubiegłego roku. W tym samym czasie liczba wykonanych operacji lotniczych wzrosła do 8,2 tys., a więc o 6,3 proc. względem rok poprzedniego.
Ogółem od początku roku LOT przewiózł 1,64 mln pasażerów, czyli o 7,4 proc. więcej niż w roku 2025. Liczba wykonanych operacji lotniczych przekroczyła 17,1 tys. i była wyższa o 4,6 proc. niż w roku poprzednim.
Takie wzrostu nie wyglądają źle, ale musimy pamiętać, że LOT musi budować „masę” przed przeniesieniem aktywności na nowe centralne lotnisko, co ma nastąpić pod koniec 2032 r. Do tego czasu przewoźnik musi szybko rosnąć i to zostało odzwierciedlone w jego strategii zakładającej tempo wzrostu na poziomie zbliżonym do 10 proc.
Warto oczywiście pamiętać o tym, że w wynikach z lutego nie są jeszcze widoczne efekty amerykańskiego ataku na Iran. Kolejna wojna na Bliskim Wschodzie zaowocowała bowiem anulowaniem rejsów do Dubaju czy Rijadu. W tym pierwszym przypadku straty LOT-u, nie bolały zbyt mocno, gdyż było to połączenie zaplanowane na sezon zimowy. Większym problemem jest Arabia Saudyjska oraz Tel Awiw i Bejrut, które dla LOT jest tradycyjnie dobrym kierunkiem.
W 2025 roku Polskie Linie Lotnicze LOT przewiozły 11,7 mln. pasażerów, co stanowiło wzrost o 9,4 proc. roku w stosunku do roku 2024. W tym czasie narodowy przewoźnik uruchomił dziewięć nowych połączeń – do Lizbony, Salonik, Reykjaviku, Marrakeszu, Stavanger, Rovaniemi, na Maltę, do Paryża-Orly z Krakowa i Barcelony z Radomia.
Na ten rok LOT zaplanował uruchomienie dalszy 15 kolejnych tras. Dzięki pozyskanym dwóm Boeingom 787-8 będzie możliwe uruchomienie długo wyczekiwanych kierunków dalekodystansowych – już w maju wystartuje
połączenie do San Francisco, a pod koniec roku
do Bangkoku. Oprócz tego przewoźnik uruchomił już połączenia do Malagi oraz
połączył Gdańsk ze Stambułem. Już niedługo w siatce połączeń pojawi się Bolonia, Porto, Heraklion, Palma de Mallorca, czy Ałmaty. W ramach dalszego rozwoju w portach regionalnych samoloty
PLL LOT polecą z Krakowa do Madrytu, Barcelony i Rzymu, a z Gdańska do Stambułu,
Brukseli, Oslo i Bergen.