W styczniu 2026 r. PLL LOT przewiózł ponad 821 tys. pasażerów. To o 6,8 proc. więcej niż przed rokiem. Wynik jest na plus, ale jeśli przewoźnik chce osiągnąć zakładane 12,8 mln pasażerów w tym roku, to musi rosnąć szybciej.
LOT od czasu pandemii nieustannie rośnie i w każdym kolejnym roku i każdym kolejnym miesiącu przewoźni więcej pasażerów. Do wzrostów jesteśmy więc przyzwyczajeni, ale to co jest teraz interesujące to ich tempo.
W styczniu tego roku LOT przewiózł ponad 821 tys. pasażerów i było to o 6,8 proc. więcej niż w roku poprzednim. Po raz pierwszy w styczniu przekroczona została bariera 800 tys. podróżujących – w roku 2023 w styczniu LOT przewiózł ponad 645 tys. pasażerów, a barierę 800 tys. przekroczył dopiero w kwietniu.
Warto odnotować, że w styczniu liczba pasażerów rosła zdecydowanie szybciej niż liczba operacji, których było tylko o 3 proc. więcej niż przed rokiem, co daje średnią liczbę pasażerów na lot na poziomie 92 osób.
Czy tempo wzrostu przyspieszy? Ze strategii PLL LOT wynika, że w roku 2026 przewoźnik chciałby przewieźć 12,8 mln pasażerów. W roku ubiegłym z usług narodowego przewoźnika skorzystało 11,7 mln podróżnych. To zaś oznacza, że tempo wzrostu w tym roku powinno się utrzymać na poziomie tego z zeszłego roku i osiągnąć ok. 9,5 proc.
Czy takie tempo w tym roku uda się osiągnąć? W najbliższych miesiącach przewoźnik planuje uruchomienie kilku nowych połączeń, w tym lotów do San Francisco, Ałmaty, Porto czy Bolonii. Spółka od początku rokuj odbiera nowe B737 MAX i będzie je sukcesywnie wprowadzać do siatki. W tym roku czeka ją także zrezygnowanie z kilku mniejszych Embraerów, ale ogólnie liczba dostępnych miejsc będzie rosła.
To wszystko powinno przynieść wzrost tempa przyrostu liczby pasażerów w kolejnych miesiącach.
Rozwijana ma być także siatka połączeń z portów regionalnych, głównie z Krakowa i Gdańska. To nie będzie jednak łatwe zadanie, gdyż na tych lotniskach LOT będzie się musiał zmierzyć z silną konkurencją i to nie tylko przewoźników niskokosztowych. Trudności tutaj może potęgować to, że część przewoźników zaczęła ofertować dość agresywnie w naszym regionie, ze względu na niewielkie szanse na wzrosty w Europie Zachodniej.
LOT w roku 2025 W 2025 roku Polskie Linie Lotnicze LOT przewiozły 11,7 mln. pasażerów, co stanowi wzrost o 9,4 proc. roku w stosunku do roku 2024. Narodowy przewoźnik uruchomił w tym czasie dziewięć nowych kierunków, zapowiadając kolejne nowości na 2026, jak również zwiększając obecność w regionach.
– Te wyniki są powodem do dumy. Przewieźliśmy 11,7 mln pasażerów, czyli blisko o 10% więcej niż rok wcześniej, uruchomiliśmy dziewięć nowych kierunków i wzmocniliśmy naszą obecność w regionach. Dzięki rozpoczęciu największego w historii PLL LOT programu modernizacji floty trafi do nas w sumie 55 samolotów z opcjami na kolejne 44. Dzięki temu, pod koniec dekady, LOT będzie dysponował jedną z najmłodszych flot w Europie. Dziękuję naszym pasażerom za zaufanie i za każdą podróż na naszych pokładach –
powiedział Michał Fijoł, Prezes Zarządu PLL LOT.
Dobry rok na polskich lotniskach W całym roku 2025 polskie lotniska obsłużyły niemal 66,3 mln pasażerów. To o 11,4 proc. więcej niż w roku poprzednim. Dla wielu z nich był to najlepszy okres w historii.
W 2024 tempo wzrostu osiągnęło 13,4 proc., zaś w 2023 było to jeszcze mocno postpandemiczne 27,9 proc.
Lotnisko Chopina obsłużyło w mijającym roku ponad 24,1 mln pasażerów i do czasu oddania CPK pozostanie największym lotniskiem w kraju. Wyraźna była przewaga ruchu rozkładowego, z którego skorzystało 20,7 mln pasażerów. Połączenia czarterowe wybrało 3,3 mln podróżnych. Pasażerowie transferowi stanowili 23 proc. ogółu podróżnych. W przyszłym roku
prognozowane jest jednak tylko 25,2 mln podróżnych – dynamika wzrostu spadnie do ok. 5 proc.
Obecnie w Polsce osiem portów lotniczych raportuje liczbę pasażerów przekraczającą milion rocznie. Na te lotniska przypada 96,8 proc. całego ruchu pasażerskiego – dla pozostałych siedmiu porów zostaje niewiele.
Wśród największych lotnisk ostatnie zmiany, jakie widać to dalszy szybki wzrost lotniska w Poznaniu oraz spadek znaczenia Modlina. Na znaczeniu zyskują też cztery największe krajowe porty rozpatrywane razem: na Warszawę, Kraków, Gdańsk i Katowice w 2019 r. przypadało 76,4 proc. pasażerów, zaś w roku ubiegłym było to 78,5 proc. wszystkich podróżnych.