Siatka połączeń czarterowych portu lotniczego w Katowicach jest tak rozwinięta, że może z nią równać się wyłącznie oferta Lotniska Chopina, a mimo to Pyrzowice podpisują z biurami podróży umowy promocyjno-marketingowe warte kilka milionów złotych rocznie. „Działanie systemowe” ma być „bardzo skuteczne”, czego efektem mają być najlepsze w historii śląskiego portu wyniki finansowe.
Katowickie lotnisko było, jest, i będzie – czy się to komuś podoba, czy nie – liderem ruchu czarterowego w Polsce, albowiem wyczerpuje się przepustowość Lotniska Chopina, co zapewne zaowocuje zwiększeniem oferty wakacyjnej przez touroperatorów w Pyrzowicach, z których samoloty zabierają wczasowiczów nawet na Madagaskar czy do Wenezueli, o „klasycznych” destynacjach wypoczynkowych, takich jak Egipt, Grecja, czy Tajlandia nie wspominając.
Ugruntowywanie pozycji lidera zajęło międzynarodowemu portowi lotniczemu im. Wojciecha Korfantego dwie dekady, albowiem ponad 20 lat temu rozpoczęła się ścisła współpraca Górnośląskiego Towarzystwa Lotniczego SA, które zarządza katowickim lotniskiem, z touroperatorami i biurami podróży. – Początkiem tej współpracy był program „Latam z Katowic” – wskazuje Piotr Adamczyk, rzecznik prasowy Katowice Airport. To właśnie efektem działań promocyjno-marketingowych w obszarze rynku czarterowego możliwe było „osiągnięcie przez katowickie lotnisko pozycji centrum czarterowego Polski”, co – zdaniem rzecznika katowickiego lotniska – „nie byłoby możliwe bez skutecznych działań marketingowych”.
Owe działania marketingowo-promocyjne polegają na zawieraniu przez lotniskową spółkę umów z biurami podróży, na podstawie których prowadzone są kampanie, które promują zorganizowane wyjazdy wczasowe z wylotem z śląskiego portu. W br. umowy zawarte zostały z TUI i Rainbow Toursem, które kosztowały GTL SA 5,21 mln złotych. TUI za promocję otrzymało 2,9 mln złotych, podczas gdy umowa z drugim biurem podróży wyceniona została na 2,31 mln złotych.
– Duże kampanie, które realizujemy wspólnie z touroperatorami, prowadzimy zarówno w outdoorze, jak i w mediach tradycyjnych i Internecie. Jest to działanie systemowe, które przekłada się nie tylko na rosnącą liczbę podróżnych w segmencie czarterów, ale także na bardzo dobre wyniki finansowe GTL SA, tym samym uznajemy je za bardzo skuteczne – wyjaśnia Adamczyk. W br. z usług katowickiego portu ma skorzystać rekordowe 6,2 mln pasażerów, z czego ponad trzy mln podróżnych stanowić będą klienci biur podróży, co ma przełożyć się na najlepsze w historii wyniki finansowe lotniskowej spółki.
– W związku z tym, że z perspektywy GTL SA, czartery to od wielu lat bardzo rentowny segment ruchu, będziemy kontynuować działania marketingowo-promocyjne w tym obszarze. Naszym celem jest osiągnięcie do końca dekady liczby ponad czterech mln pasażerów rocznie w samych tylko przewozach na zlecenie biur podróży – zaznacza rzecznik lotniska w Pyrzowicach.
Pyrzowice mogą sobie pozwolić na wydanie rocznie kilku mln złotych na promocję, jeśli pod uwagę weźmie się
zyski z kilku ostatnich lat, lecz zastanawiające jest to, źe ugruntowana już pozycja dalej zmusza spółkę do zawierania umów marketingowo-promocyjnych. Jedno jest pewne: przewaga Katowic na innymi portami regionalnymi będzie rosła, nawet gdyby owy proceder zakończył się.