Partner serwisu
PASAŻER I LINIE LOTNICZE

Amadeus: Teraz podróż lotniczą traktuje się jak przejazd tramwajem (cz. 2)


Wstecz Dalej

Autor:

Emilia Derewienko

Data publikacji:
2019-01-01 08:30
Tagi:
Tagi geolokalizacji:
Źródło:
Rynek-Lotniczy.pl

Podziel się ze znajomymi:

facebookLogolinkedInLogolinkedInLogo
emailLogowykopLogogooglePlusLogo

 

Amadeus: Teraz podróż lotniczą traktuje się jak przejazd tramwajem (cz. 2)
fot. Pixabay
– Podróż lotniczą często traktuje się jak przejazd tramwajem – lecę rano, wracam wieczorem, a na pokład biorę tylko teczkę. Jakbym szedł do biura – mówi w rozmowie z Rynkiem Lotniczym Paweł Rek, dyrektor sprzedaży w Amadeus.
Emilia Derewienko, Rynek Lotniczy: Jak zmieniła się branża dystrybucji w ostatnich latach?

Paweł Rek, dyrektor sprzedaży w segmencie Business Travel Agencies w Europie Środkowej i Wschodniej w Amadeus: W obszarze turystyki coraz mocniej rozwijają się startupy. To jest naprawdę dobra nisza i będzie dalej szybko rosnąć. Amadeus także inwestuje w startupy, prowadzimy m.in. mnóstwo indywidualnych projektów.

Kolejnym ciekawym elementem jest Internet rzeczy czy sztuczna inteligencja, którą posługują się niektóre sieci hotelowe umożliwiające kontakt z wirtualną recepcją. W tej chwili mówimy też o wykorzystaniu w turystyce technologii blockchain czyli paczek danych, które są bardzo bezpieczne.

Myślę, że technologia przede wszystkim otwiera możliwości dla firm i startupów; dla ludzi, którzy chcieliby zaproponować coś nowego użytkownikom, co odpowiada na konkretne, przemyślane potrzeby.

Potrzeby, ale i dodatkowe udogodnienia. Niesamowite jest na przykład to, że siedząc kilka tysięcy metrów nad ziemią w samolocie, można rozmawiać z ludźmi na ziemi, w Polsce, gdziekolwiek.

Chodzą słuchy, że już niebawem w samolotach LOT-u będzie można swobodnie korzystać z Internetu. Taką usługę, chodź nie na wszystkich rejsach, wdrożyła już Lufthansa. Trochę dziwi mnie, że wciąż Internet na pokładach samolotów jest tak mało popularny, bo wszystkie linie lotnicze muszą szukać dodatkowych przychodów.

Kolejnym kamieniem milowym są bramki biometryczne, tzw. rozpoznawanie twarzy. Zaczęły to już wprowadzać Delta Airlines, pojawiło się to już w Australii na niektórych lotniskach albo przy kontroli granicznej. Skanowanie twarzy, odcisków palców, źrenicy oka - paszporty biometryczne ułatwiają podróż, ale także mogą zwiększyć bezpieczeństwo podróży, by móc nas odpowiednio zidentyfikować. Zamiast sczytywać dane z dokumentu, można zeskanować pasażera.

Na czym zarabiają linie lotnicze?

Najlepiej sprzedają się dodatkowe usługi, czyli bagaż i miejsce w samolocie oraz posiłki. W przypadku tych ostatnich, sprzedaż jest znacznie mniejsza niż na przykład bagażu. Gdy podróżuję, niewiele osób korzysta z płatnego serwisu. Ludzie nie chcą płacić za posiłek, którego nie zjedzą, nie chcą płacić za bagaż, którego nie zabiorą, więc być może dobrze jest, że te usługi są do wykupienia oddzielnie.

Nieporozumieniem natomiast jest oczekiwanie przez pasażerów usług „full servrice” w przypadku bardzo niskich cen biletów. Na dodatkowych usługach linie faktycznie zarabiają, a trend związany z kupowaniem miejsc na pokładzie i możliwością ich wyboru przyszedł ze Stanów Zjednoczonych. USA są mistrzami w poszukiwaniu dodatkowych przychodów. W przypadku opłat za dodatkowy bagaż, bardzo dużo też zależy od lotniska. Niektóre porty nie są tak bardzo skrupulatne i restrykcyjne, jeśli chodzi o bagaż.

Konsumenci chcą wiedzieć co kupują i na co wydają swoje pieniądze, a najlepszą niespodzianką jest brak niespodzianki, gdy na końcu podróży nie ma czegoś, za co musimy dopłacić. Dzięki korzystaniu z usług dodatkowych mamy lepsze doświadczenia w podróży, a z transportu lotniczego korzysta coraz więcej osób. Statystycznie jednak, przeciętny Polak odbywa nawet mniej niż jedną podróż lotniczą w ciągu roku. Mimo wszystko, będzie się to szybko zmieniać. Młode pokolenie, wychowane na Internecie i smartfonach, ma zupełnie inne oczekiwania wobec świata – nie pamiętają czasów, kiedy bilet lotniczy kosztował horrendalne sumy, a wchodząc do samolotu witała nas załoga rodem z Hollywood. Teraz to wszystko jest nam obojętne, bo podróż lotniczą często traktuje się jak przejazd tramwajem – lecę rano, wracam wieczorem, a na pokład biorę tylko teczkę. Jakbym szedł do biura. Z niecierpliwością czekam na to, co przyniesie przyszłość w tej fascynującej branży.

Podziel się z innymi:


facebookLogolinkedInLogolinkedInLogoemailLogowykopLogogooglePlusLogo
ZOBACZ RÓWNIEŻ:
LOT rozwija połączenia ze Szczecina

Pasażer i linie lotnicze

LOT rozwija połączenia ze Szczecina

Emilia Derewienko 21 grudnia 2018

Porozumienie z MON podpisane. Rozbudowa Lotniska Chopina możliwa

Prawo i polityka

Porozumienie z MON podpisane. Rozbudowa Lotniska Chopina możliwa

Emilia Derewienko 21 grudnia 2018

Emirates i South African Airways rozszerzają porozumienie code-share

Biznes i przemysł

Emirates i South African Airways rozszerzają porozumienie code-share

Emilia Derewienko 21 grudnia 2018

 

 

 

 

 

 

Śledź nasze wiadomości:
Zapisz się do newslettera:
Podanie adresu e-mail oraz wciśnięcie ‘OK’ jest równoznaczne z wyrażeniem zgody na:
  • przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Pl. Bankowy 2, 00-095 Warszawa na podany adres e-mail newsletterów zawierających informacje branżowe, marketingowe oraz handlowe.
  • przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Pl. Bankowy 2, 00-095 Warszawa (dalej: TOR), na podany adres e-mail informacji handlowych pochodzących od innych niż TOR podmiotów.
Podanie adresu email oraz wyrażenie zgody jest całkowicie dobrowolne. Podającemu przysługuje prawo do wglądu w swoje dane osobowe przetwarzane przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Pl. Bankowy 2, 00-095 Warszawa oraz ich poprawiania.


współpraca

 Rynek Kolejowy Transport Publiczny Rynek Infrastruktury IAB Polska ZDG TOR
© ZDG TOR Sp. z o.o. | BM5