– Trzeba powiedzieć wprost: przy obecnej infrastrukturze, osiągnięcie progu rentowności jest w najbliższym czasie nierealne – przyznaje Marcin Danił, członek zarządu Polskich Portów Lotniczych (PPL). To dla Radomia oznacza głębokie cięcia kosztów.
Lotnisko Warszawa-Radom nie radzi sobie dobrze. W roku 2023 przyniosło ono 33 mln zł straty, w rok 2024 było to już 38 mln na minusie, a w mijającym właśnie 2025 strata wyniesie 42 mln zł.
Na ten rok prognozowane jest zaś 57 mln zł straty – koszty utrzymania infrastruktury rosną bowiem szybciej niż wartość spodziewanych przychodów.
Pomimo trudnej sytuacji PPL ciągle walczy o utrzymanie lotniska. Wiemy już o tym, że wkrótce ogłoszona zostanie nowa strategia, ale pokaże ona działania przede wszystkim minimalizujące stratę.
Rentowność Radomia nierealna
– Szczegóły strategii sprzedażowo-marketingowej dla Radomia ujawnimy niebawem. Została już zatwierdzona przez zarząd i radę nadzorczą. Obecnie koncentrujemy się na dyscyplinie kosztowej i redukcji straty operacyjnej. Trzeba powiedzieć wprost: przy obecnej infrastrukturze, osiągnięcie progu rentowności jest w najbliższym czasie nierealne – mówi Marcin Danił, członek zarządu Polskich Portów Lotniczy.
Zaznacza przy tym, że spółka traktuje ten port jako aktywo długoterminowe. – Nasze prognozy wskazują, że impuls do wzrostu przyjdzie po zakończeniu modernizacji Lotniska Chopina, czyli po 2029 roku. Wtedy, w coraz bliższej perspektywie otwarcia Portu Polska, linie lotnicze mogą zacząć chętniej przenosić część operacji na Lotnisko w Radomiu – podkreśla Danił.
Słabe perspektywy
Oczywiście do takiej sytuacji dojdzie tylko wtedy, gdy utrzyma się trend wzrostowy na Polskim rynku. Warto w tym miejscu przypomnieć, że najnowsze prognozy IATA nawet w sytuacji utrzymania się rosnącej liczby pasażerów nie zakładają, że kiedykolwiek zbliży się ona w Radomiu do miliona.
Obecnie PPL zakłada, że realne może być osiągnięcie 150 tys., a może nawet nieco więcej, pasażerów w Radomiu w ciągu najbliższych pięciu lat. Za sufit spółka uznaje obecnie poziom ok. 300 tys. pasażerów, a więc znacząco poniżej
ambitnych prognoz sprzed czterech lat.
W roku 2025 z usług Lotniska Warszawa-Radom skorzystało
ponad 95,6 tys. podróżnych, czyli niewiele więcej niż zakładany lata temu miesięczny próg rentowności, który miał wynosić 80 tys. podróżnych.
Szykuje się cięcie kosztów i odchudzanie lotniska
Wszystko wskazuje na to, że władze PPL są przekonane o tym, że nie obędzie się bez dalszego cięcia kosztów. W grę wchodzi zminimalizowanie wykorzystywanej obecnie przestrzeni m.in. poprzez ograniczenie oferty handlowej, a nawet wyłączenie części gate’ów, czy ograniczenie godzin funkcjonowania portu.
PPL nadal będzie starał się przyciągnąć do portu przewoźników oraz spróbuje rozwinąć cargo czy działalność MRO. To wszystko nie są jednak pomysły nowe –
jak dotąd działania te nie zakończyły się sukcesem.