Partnerzy serwisu:
BIZNES I PRZEMYSŁ

Scope Ratings: Kłopoty z boeingami 737 MAX mogą mieć ograniczony wpływ na ich wycenę


Wstecz Dalej

Autor:

Tomasz Śniedziewski

Data publikacji:
2019-07-06 08:30
Tagi:
Tagi geolokalizacji:
Źródło:
Rynek-Lotniczy.pl

Podziel się ze znajomymi:

facebookLogolinkedInLogolinkedInLogo
emailLogowykopLogogooglePlusLogo

 

Scope Ratings: Kłopoty z boeingami 737 MAX mogą mieć ograniczony wpływ na ich wycenę
fot. Boeing Media
Brak jasnego planu powrotu do służby boeingów 737 MAX niepokoi nie tylko linie lotnicze, ale także inwestorów finansowych branży. W obecnej sytuacji, w której ciężko jest ocenić wpływ uziemienia samolotów na ich wartość, analitycy Score Ratings kreślą cztery możliwe scenariusze rozwoju sytuacji.  
W najnowszym opracowaniu, Helene Spro Johansen, analityczka Scope Ratings, przedstawia cztery scenariusze dla sektora finansowania zakupu samolotów. Spro uważa, że następstwa uziemienia boeingów 737 MAX mogą być stosunkowo ograniczone, nawet w obecnej sytuacji, kiedy niepokoi ogólna sytuacja rynkowa całego sektora lotniczego. 

Punktem wyjścia prognoz jest wypowiedź przedstawicieli FAA, wskazująca na to, że istnieje szansa, że boeingi 737 MAX wrócą do służby do grudnia tego roku, bez podawania harmonogramu procesu. Można uznać, że Scope Ratings oparły swoją wycenę na stosunkowo zachowawczym scenariuszu - z wypowiedzi przedstawicieli wielu linii lotniczych wynika, że branża ma nadzieję na powrót Maxów jeszcze latem tego roku. 

Scenariusze po myśli Boeinga 

Pierwszym i zdaniem autorki, najprawdopodobniejszym scenariuszem prognozowanej wyceny wartości samolotów jest niewielki lub zerowy wpływ przedłużonego okresu uziemienia na ich wartość. – Ostatecznie Boeing usuwa problemy modelu 737 MAX. Samoloty dostarczane są do linii lotniczych. Wracamy do sytuacji “biznesu tak, jak zawsze” – wyjaśnia Spro. 

W drugim, mniej korzystnym dla Boeinga scenariuszu rozwoju wydarzeń, Scope rozważa powstanie długofalowego uszczerbku na reputacji modelu 737 MAX, który miałby wpływ na wycenę wartości modelu. W tym założeniu linie lotnicze tracą zaufanie do boeingów 737 MAX, inwestorzy decydują się by nie inwestować w model, a linie lotnicze obniżają jego względną wartość po tym, gdy pasażerowie odmawiają podróży na jego pokładzie. 

Scenariusz dyktowany wynikami toczących się postępowań 

Na wycenę wartość ogromny wpływ mogą mieć ustalenia postępowań wyjaśniających przyczyny katastrof boeingów 737 MAX w barwach Lion Air oraz Ethiopian Airlines, przypomina Scope. Trzeci scenariusz, na który powinni zwrócić uwagę inwestorzy, to możliwość, że w wyniku ustaleń śledztwa prowadzonego przez władze mogą ucierpieć także inne, poza “Maxami”, modele samolotów Boeinga. 

– Po dwóch katastrofach samolotów 737 MAX, dziennikarze The New York Times przebadali wewnętrzne e-maile i dokumenty oraz zapiski urzędników federalnych odnoszące się do sytuacji w zakładach produkcyjnych Boeinga, podając w wątpliwość jakość i bezpieczeństwo kontroli w fabryce boeingów 787 w North Charleston. Jeżeli dalsze wyniki śledztw rodziłyby wątpliwości na temat jakości innych modeli samolotów, wtedy mogłaby spaść wartość wszystkich modeli maszyn Boeinga. Jeżeli tak by się stało, wtedy niektóre lub wszystkie modle samolotów Airbusa skorzystałyby na powiązanym wzroście – przewiduje Spro. 

Nawet jeśli zrealizowałby się trzeci scenariusz, to jego konsekwencje dla inwestorów byłyby mniej poważne, niż to wygląda na pierwszy rzut oka. 

– To prawda, zwiększy się przewidywana strata na środkach pomocy finansowej zakupu samolotów Boeinga, gdyż wzrosną koszty ubezpieczenia, podczas gdy zmniejszy się przewidywana strata na środkach pomocy finansowej zakupu maszyn Airbusa. Inni producenci, tacy jak Embraer lub Bombardier, mogą także skorzystać na nieznacznej zwyżce wartości. Ale w odpowiednio zdywersyfikowanym portfolio, to wszystko się zbalansuje. Stracić mogą jedynie inwestorzy, którzy zainwestowali wyłącznie w samoloty Boeinga: jeżeli linia lotnicza nie uiści należności, zanim samoloty Boeinga odzyskają wartość, wtedy przewidywana strata może być wyższa niż wynikało, to z oszacowania w momencie zawierania transakcji – wyjaśnia Spro. 

W rezultacie firma Scope umieściła publiczne oraz prywatne ratingi zabezpieczone samolotami Boeinga na liście obserwowanych z rekomendacją spadków. Ocena statusu downgrade następuje po tym, gdy pojawiły się wątpliwości co do tego, które modele samolotów mogą ucierpieć w wyniku niedawnych wydarzeń oraz po niejasnościach co do tego, czy mogą zmaterializować się obawy odnośnie do konieczności korekty wartości.  

Scenariusz dyktowany obecnymi trendami na rynku 

Prognozując wpływ wydarzeń na wartość boeingów 737 MAX, nie można zapominać także o szerszych trendach rynkowych. W tym ujęciu pojawiają się wątpliwości co do tego, czy na obecnym rynku nie ma miejsca nadmierna podaż samolotów. Bieżący katalog zamówień sugeruje, że wzrost podaży rośnie równolegle ze wzrostem popytu pasażerów na podróże lotnicze. W tym samym czasie dostrzec można jednak także oznaki postępującej konsolidacji w branży lotniczej. Jeżeli nastąpi szybsze, niż spodziewane, spowolnienie ekonomiczne i przyspieszą ruchy konsolidacyjne, wtedy spaść może wartość wszystkich samolotów. 

– Uziemienie boeingów 737 MAX na razie wspiera rynek, gdyż linie lotnicze decydują się na użytkowanie starszych modeli. Jednak, jeśli powrót do służby boeingów 737 MAX nastąpi w momencie, kiedy branża zmaga się ze spowolnieniem i dostępna jest duża liczba innych, dostarczonych maszyn, wtedy ten powrót może jeszcze spotęgować spadek wartości samolotów – ostrzega Spro. 

Scope przewiduje optymistyczny scenariusz 

Agencja ratingowa Scope prognozuje, że europejską branżę lotniczą czeka trudny 2019 r., naznaczony wahaniami na rynku cen paliw, spowolnieniem wzrostu liczby podróżnych i przejęciami mniejszych linii lotniczych przez większych graczy. Mimo to, sam Boeing powinien wyjść z obecnych kłopotów obronną ręką. 

– Branża lotnicza znajduje się obecnie w spadkowej części cyklu koniunkturalnego. Mimo to uważamy że kłopoty Boeinga ograniczą się jedynie do modelu 737 MAX. O ile nie pojawią się niespodziewane ustalenia władz, mogące zaszkodzić firmie, samolot wróci do służby i ostatecznie będzie oceniany na podstawie swoich wyników operacyjnych, a zaufanie większości pasażerów zostanie odbudowane dzięki działaniom organów nadzoru oraz decyzjom linii lotniczych, by powrócić do użytkowania samolotów – podsumowuje Spro.

Podziel się z innymi:


facebookLogolinkedInLogolinkedInLogoemailLogowykopLogogooglePlusLogo
ZOBACZ RÓWNIEŻ:
Boeing i outsourcing  przy 737 MAX

Biznes i przemysł

Boeing i outsourcing przy 737 MAX

Piotr Bożyk 04 lipca 2019

Boeing: 100 mln dolarów dla rodzin ofiar katastrof MAX-ów

Biznes i przemysł

Boeing: 100 mln dolarów dla rodzin ofiar katastrof MAX-ów

Emilia Derewienko 04 lipca 2019

FAA: Kolejne wady w Boeingach 737 MAX

Biznes i przemysł

FAA: Kolejne wady w Boeingach 737 MAX

Emilia Derewienko 27 czerwca 2019

 

Sierpień w statystykach: Wizz Air i Ryanair pną się w górę

Pasażer i linie lotnicze

Sierpień w statystykach: Wizz Air i Ryanair pną się w górę

10 września 2019

Transavia zamknie trasę Katowice – Amsterdam

Pasażer i linie lotnicze

Transavia zamknie trasę Katowice – Amsterdam

10 września 2019

CPK to nie tylko ruch lotniczy. To także nowe miejsca pracy

Infrastruktura i lotniska

CPK to nie tylko ruch lotniczy. To także nowe miejsca pracy

09 września 2019

Strategia dla lotnictwa: CPK zmieni całą branżę

Infrastruktura i lotniska

Strategia dla lotnictwa: CPK zmieni całą branżę

09 września 2019

 

 

 

 

 

Śledź nasze wiadomości:
Zapisz się do newslettera:
Podanie adresu e-mail oraz wciśnięcie ‘OK’ jest równoznaczne z wyrażeniem zgody na:
  • przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Pl. Bankowy 2, 00-095 Warszawa na podany adres e-mail newsletterów zawierających informacje branżowe, marketingowe oraz handlowe.
  • przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Pl. Bankowy 2, 00-095 Warszawa (dalej: TOR), na podany adres e-mail informacji handlowych pochodzących od innych niż TOR podmiotów.
Podanie adresu email oraz wyrażenie zgody jest całkowicie dobrowolne. Podającemu przysługuje prawo do wglądu w swoje dane osobowe przetwarzane przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Pl. Bankowy 2, 00-095 Warszawa oraz ich poprawiania.


współpraca

 Rynek Kolejowy Transport Publiczny Rynek Infrastruktury ZDG TOR
© ZDG TOR Sp. z o.o. | BM5