Partner serwisu

Znaczenie lotniczego cargo wzrosło podczas kryzysu COVID-19. Polska musi być bardziej elastyczna

Avgeek 19.04.2020

arrow
arrow
Znaczenie lotniczego cargo wzrosło podczas kryzysu COVID-19. Polska musi być bardziej elastyczna
B777F linii Qatar Airways fot. Piotr Bożyk
Znaczenie lotniczego cargo wzrosło podczas kryzysu COVID-19. Polska musi być bardziej elastyczna
Znaczenie lotniczego cargo wzrosło podczas kryzysu COVID-19. Polska musi być bardziej elastyczna
Znaczenie lotniczego cargo wzrosło podczas kryzysu COVID-19. Polska musi być bardziej elastyczna
Znaczenie lotniczego cargo wzrosło podczas kryzysu COVID-19. Polska musi być bardziej elastyczna
Znaczenie lotniczego cargo wzrosło podczas kryzysu COVID-19. Polska musi być bardziej elastyczna
Znaczenie lotniczego cargo wzrosło podczas kryzysu COVID-19. Polska musi być bardziej elastyczna
Znaczenie lotniczego cargo wzrosło podczas kryzysu COVID-19. Polska musi być bardziej elastyczna
Przewoźnicy cargo stają się niezbędni w łańcuchu dostaw, gdy zaczynają transportować przesyłki wrażliwe na czas, w tym tak ważne w obecnym czasie dostawy medyczne. To także impuls do pobudzenia i podtrzymania ruchu lotniczego na wielu lotniskach, w tym także w Polsce.
Podczas gdy ładunki cargo nadal są przewożone na świecie, to teraz pojawia się nowy problem. Pojemność. Dlaczego? Ponieważ w wyniku pandemii COVID-19 prawie cała światowa flota samolotów pasażerskich została uziemiona, a to flota, która zwykle przewozi prawie połowę wszystkich przesyłek lotniczych. Międzynarodowe Stowarzyszenie Transportu Lotniczego (IATA), które reprezentuje około 290 linii lotniczych, stanowiących 82 proc. światowego ruchu lotniczego, wezwało rządy do podjęcia pilnych działań w celu zapewnienia przewozom cargo otwartego, wydajnego, a przede wszystkim i skutecznego ruchu.

W Polsce odzywają się głosy z branży lotniczej, że w przewozie cargo bardzo faworyzowany jest LOT. Oczywiście nie jest to niczym dziwnym i z jednej strony bardzo dobrze, bo każdy kraj będzie faworyzował swojego narodowego przewoźnika, to mimo to trzeba jednak dać też szansę innym liniom. Według różnych opinii Polska musi być w tym temacie bardziej elastyczna i reagować na potrzeby rynku. Tutaj już nie tylko chodzi o transport medyczny, ale także ten ogólny wspierający przepływ w innych gałęziach gospodarki. W całej Europie agencje zarządzania ruchem lotniczym (ANSP) oraz lotniska bardzo zabiegają o takie loty i starają się ratować co się da. W przypadku Polski musi być tak samo, bo inaczej polskim lotniskom, ale także np. Polskiej Agencji Żeglugi Powietrznej PAŻP (polski odpowiednik ANSP) będzie coraz ciężej przezwyciężyć narastający kryzys.

Dlatego tak bardzo cieszą w ostatnich dniach wizyty samolotów innych linii lotniczych na polskich lotniskach i oby było ich więcej przy jednoczesnym wykorzystaniu maszyn PLL LOT. Ostatnio do Warszawy przyleciał m.in. największy samolot lotniczy świata Antonow An-225 Mrija, A330-200 linii I-Fly czy B777F Qatar Cargo, który zawita jeszcze 21 i 26 kwietnia. Warto też dodać, że regularnie na trasie Warszawa – Szanghaj lata boeingiem B767-200F (SP-MRF) polska linia SkyTaxi, która jest jedynym operator szerokokadłubowego samolotu cargo w Polsce.

IATA prosi o wsparcie rządów

‐ Ładunki lotnicze znajdują się na pierwszej linii, nie tylko walczą z COVID-19, ale również utrzymują globalne łańcuchy dostaw dla najbardziej wrażliwych materiałów, w tym żywności i innych produktów zakupionych przez Internet, w celu wsparcia polityki kwarantanny i dystansowania społecznego wdrażanych przez państwa. Ale możemy to nadal robić tylko wtedy, gdy będziemy współpracować ze wsparciem rządów. Utrzymanie otwartych linii zaopatrzenia wspiera również miejsca pracy w lokalnych gospodarkach, na przykład producentów towarów łatwo psujących się w Afryce i Ameryce Łacińskiej. Jesteśmy razem silniejsi – powiedział Glyn Hughes, globalny szef Air Cargo IATA.

– Przewoźnicy cargo ściśle współpracują z rządami i organizacjami na całym świecie w celu ochrony zdrowia publicznego przy jednoczesnym utrzymaniu globalnej gospodarki. Dzisiaj, gdy toczymy globalną wojnę zdrowotną przeciwko COVID-19, rządy muszą podjąć pilne działania w celu ułatwienia transportu lotniczego. Utrzymanie przepływu cargo uratuje życie – powiedział Alexandre de Juniac, szef IATA.

TIACA na ratunek lotniczego cargo

Gdy wysiłki mające na celu ułatwienie przemieszczania ładunków cargo w czasie COVID-19 zaczynają przynosić rezultaty, Międzynarodowe Stowarzyszenie Lotniczego Transportu Cargo (TIACA) wezwało rządy do umożliwienia płynniejszego transportu ładunków lotniczych, aby pomóc w walce z kryzysem zdrowotnym. TIACA poinformowała, że wysiłki mające na celu ułatwienie przepływu ładunków lotniczych na całym świecie osiągają znaczące wyniki dzięki pracy Grupy Technicznej COVID-19, utworzonej przez ICAO. W skład grupy wchodzą eksperci ze Światowej Organizacji Zdrowia (WHO), Międzynarodowego Stowarzyszenia Transportu Lotniczego (IATA), Międzynarodowej Rady Portów Lotniczych (ACI) i Global Express Association (GEA). Światowa Organizacja Celna (WCO) również ma dołączyć do grupy w nadchodzących tygodniach.

Według TIACA kilka krajów wprowadziło już środki w celu zwolnienia członków załogi lotów towarowych z kwarantanny i zezwalania wszystkim liniom lotniczym i cargo na kontynuowanie operacji. Jednak nadal pozostaje do wykonania ogromna ilość pracy w celu płynnego ułatwienia przepływu lotniczego cargo na całym globie.

Podziel się ze znajomymi:
Komentarze:
COVID. Epidemia koronawirusa z Wuhan a lotnictwo