Partner serwisu

Złoty standard paszportów epidemiologicznych? ACI World przystępuje do CommonTrust Network

Tomasz Śniedziewski 30.11.2020

Złoty standard paszportów epidemiologicznych? ACI World przystępuje do CommonTrust Network
fot. Unsplash
Organizacja Airport Council International (ACI) World ogłosiła, że przystąpi do projektu cyfrowego paszportu epidemiologicznego CommonTrust Network. To już kolejna, po IATA Travel Pass, inicjatywa branży lotniczej zmierzająca w kierunku stworzenia standardu bezpiecznego i chroniącego prywatność systemu informowania o historii immunologicznej pasażerów.
CommonTrust Network jest projektem wdrażanym przez organizacje The World Economic Forum oraz The Commons Project Foundation, które 25 listopada ogłosiły, że do inicjatywy przystępuje Airport Council International (ACI) World, skupiająca prawie 2 tys. portów lotniczych na świecie oraz pięć linii lotniczych o światowym zasięgu.

Organizacja ACI zobowiązała się do promowania systemu CommonPass, który został zaprojektowany jako cyfrowy paszport elektroniczny umożliwiający bezpieczne podróże międzynarodowe, obniżając tym samy ryzyko rozprzestrzeniania się koronawirusa. Przystąpienie ACI do CommonPass zostało ogłoszone dzień po tym, gdy Międzynarodowe Zrzeszenie Przewoźników Lotniczych (IATA), czyli organizacja branżowa reprezentująca linie lotnicze, ogłosiło własną inicjatywę stworzenia analogicznego standardu IATA Travel Pass

Bezpieczny i chroniący prywatność dostęp do informacji o zdrowiu pasażerów

- Członkowie CommonTrust Network działają wspólnie by zaimplementować inkluzywną sieć o globalnym zasięgu, stworzoną po to, by zapewnić każdej osobie cyfrowy dostęp do informacji o jej stanie zdrowia, by w ten sposób mogli chronić i wzmacniać swoje zdrowie, jak również przedstawić swój status zdrowotny, co umożliwi powrót do podróżowania, pracy, szkoły i życia, przy jednoczesnej ochronie prywatności. Zapraszamy do współpracy partnerów publicznych i prywatnych z wielu sektorów, w tym ACI World oraz IATA działające w branży lotniczej - powiedział Paul Meyer, prezes The Commons Project Foundation.

- Podczas gdy cały świat pracuje nad przezwyciężeniem skutków pandemii, wszystkie kraje stoją przed wyzwaniem jak otworzyć swoje granice dla podróży i handlu, jednocześnie chroniąc zdrowie swoich obywateli. Kluczem do tego będzie zharmonizowane na poziomie globalnym rozwiązanie, konsekwentnie stosowane przez wszystkich graczy w branży lotniczej. CommonTrust Network oraz CommonPass pozwolą wypracować jednolity standard, szczególnie jeśli jego obowiązywanie będzie wykraczało poza branżę lotniczą - powiedział Luis Felipe de Oliveira, dyrektor generalny ACI World.

Przyszły globalny standard?

W październiku rozwiązanie CommonPass z powodzeniem przeszło pierwsze próby na lotach obsługiwanych przez Cathay Pacific Airways oraz United Airlines pomiędzy Hongkongiem, Singapurem, Londynem oraz Nowym Jorkiem. Testy były nadzorowane przez przedstawicieli rządów, w tym przez amerykańskie służby United States Customs and Border Protection (CBP) oraz Centers for Disease Control & Prevention (CDC), jak również przez brytyjską United Kingdom Border Force oraz Ministerstwo Transportu Wielkiej Brytanii.

W grudniu CommonPass zacznie obowiązywać na wybranych lotach z Nowego Jorku, Bostonu, Londynu i Hongkongu obsługiwanych przez linie lotnicze należące do CommonTrust Network: JetBlue, Lufthansę, Swiss International Airlines, United Airlines, oraz Virgin Atlantic.

Wsparcie CommonTrust Network oraz CommonPass przez największą organizację branżową skupiającą porty lotnicze pojawia się tydzień po tym, gdy trzy globalne sojusze linii lotniczych, Star Alliance, SkyTeam oraz Oneworld wezwały do stworzenia jednolitego światowego systemu pozwalającego na potwierdzenie oraz uwierzytelnienie testów oraz szczepionek, wspominając w swojej odezwie o CommonPass.

CommonTrust Network jest siecią o zasięgu globalnym, skupiającą laboratoria medyczne, dystrybutorów szczepionek oraz organizacje świadczące usługi medyczne. Partnerzy CommonTrust Network zgodzili się zapewnić indywidualnym osobom cyfrowy dostęp do informacji o ich stanie zdrowia przy użyciu funkcjonujących globalnych standardów interoperacyjnych stosowanych w służbie zdrowia, takich jak HL7 FHIR czy W3C. Standardy te obejmują setki systemów zdrowia funkcjonujących w tysiącach placówek w Stanach Zjednoczonych oraz stale rosnącą sieć laboratoriów oraz dostawców usług medycznych na świecie.

Dyskusja o obowiązku szczepień przeciwko COVID-19


Postęp w pracach nad przyszłym standardem paszportów epidemiologicznych odbywa się w momencie, gdy pojawia się dyskusja o ewentualnym wprowadzeniu obowiązku zaszczepienia się przeciwko koronawirusowi przed odbywaniem podróży międzynarodowych po tym, gdy dostępne staną się szczepionki przeciwko COVID-19. Za takim rozwiązaniem opowiedział się w ubiegłym tygodniu m. in. Alan Joyce, powszechnie szanowany i chętnie słuchany w branży lotniczej prezes linii lotniczych Qantas Airways. Choć jak na razie szef przewoźnika z Australii jest pierwszym, który zadeklarował możliwość wprowadzenia obowiązku wymagania posiadania szczepień, to wkrótce w ślad Qantas mogą pójść inne linie lotnicze.

To, że obowiązek posiadania aktualnego szczepienia przed lotem międzynarodowym jest jednym z możliwych scenariuszy na przyszłość, potwierdził w ubiegłym tygodniu Conrad Clifford, regionalny wiceprezydent IATA na Region Azji – Pacyfiku podczas briefiengu dla prasy odbywającego się przy okazji corocznego Walnego Zgromadzenia Zrzeszenia. Z wypowiedzi przedstawiciela organizacji można jednak odnieść wrażenie, że IATA nie chce w tym momencie angażować się w dyskusje o obowiązku szczepienia, wybierając skupienie się na stworzeniu globalnego standardu cyfrowego paszportu epidemiologicznego. W ten sposób, jeśli pojawi się decyzja o tym, by wymagać od pasażerów zaszczepienia się przeciwko COVID-19 przed odbyciem podróży międzynarodowych, branża lotnicza będzie dysponowała narzędziem pozwalającym efektywnie egzekwować ten wymóg.

W tym momencie świat stoi o krok od dysponowaniem trzema efektywnymi szczepionkami przeciwko koronawirusowi. Na początku listopada naukowcy ogłosili sukces rewolucyjnej szczepionki przygotowywanej przez firmy Pfizer oraz BioNTech, bazującej na niestosowanej wcześniej w przypadku leczenia ludzi metodzie sekwencjonowania mRNA. Deklarowana skuteczność tego szczepienia wynosi 95 proc. Co więcej, w przypadku mutacji koronawirusa, zmiana sekwencji mRNA umożliwia błyskawiczne stworzenie nowej, zaktualizowanej wersji szczepionki.

16 listopada, sukces opracowywanej przez siebie szczepionki ogłosiła firma Moderna. Szczepionka Moderny jest skuteczna w 94,5 proc. przypadków, czyli jej efektywność porównywana jest z produktem Pfizer oraz BioNTech. Szczepionka Moderny może być przechowywana w zwykłej lodówce w temperaturze od 2 do 8 stopni C przez okres 30 dni, co stanowi o jej ogromnej przewadze nad szczepionką firmy Pfizer, która musi być przez prawie cały czas przechowywana i transportowana w temperaturze – 70 stopni C lub niższej. Ta różnica znacznie ułatwia oraz obniża koszty transportu, choć sama cena szczepionki Moderny jest wyższa niż produktu Pfizer i BioNTech.

23 listopada sukces swojej szczepionki, opracowywanej wspólnie z Oxford University ogłosiła firma AstraZeneca. Choć deklarowana skuteczność tej szczepionki wynosi 70 proc., czyli poniżej poziomu produktów Pfizer i BioNTech oraz Moderny, to właśnie produkt AstraZeneca ma największą szansę zmienić świat, gdyż jest tani oraz może być przechowywany w normalnych lodówkach przez co najmniej sześć miesięcy. Twórcy szczepionki AstraZeneca ogłosili, że ich produkt zmniejsza ryzyko transmisji koronawirusa, co jest kluczowe w powstrzymaniu pandemii. Na razie nie ma danych pozwalających potwierdzić, czy i w jakim stopniu transmisję powstrzymują szczepionki Pfizer i BioNTech oraz Moderny.

AstraZeneca stawia na współpracę z partnerami z całego świata, pozwalającą na lokalną i masową produkcję swojej szczepionki. W tej chwili firma posiada partnerów w Indiach, Ameryce Południowej, Rosji i Tajlandii. Szacuje się, że w przyszłym roku AstraZeneca może wyprodukować 3 mld szczepionek, podczas gdy moc produkcyjna Pfizer– BioNTech szacowana jest na 1,3 mld szczepionek. - Planujemy zaopatrzyć kraje o niskim oraz średnim dochodzie w produkt pochodzący z różnych źródeł. Naszym celem jest zrobić to w mniej więcej tym samym czasie, tak by każdy uzyskał dostęp tak szybko, jak to możliwe i w sprawiedliwy sposób – powiedział Pascal Soriot, stojący na czele firmy AstraZeneca, cytowany przez The Economist.

Szczepionki opracowane przez wszystkich trzech producentów wymagają przyjęcia dwóch dawek. To zwiększa trudność operacji zaszczepienia populacji całego świata, która to zadanie, w realizacji którego kluczową rolę będzie odgrywać branża lotnicza, coraz częściej określane jest jako największe wyzwanie logistyczne w historii ludzkości. Według naukowców, szansę na zniknięcie pandemii będzie dawało zaszczepienie 90 proc. populacji świata.

Podziel się ze znajomymi:
Komentarze:
COVID. Epidemia koronawirusa z Wuhan a lotnictwo