Partner serwisu

Zarządzanie przestrzenią powietrzną. Liberalizacja rynku w Hiszpanii

Redakcja 08.07.2022

Zarządzanie przestrzenią powietrzną. Liberalizacja rynku w Hiszpanii
fot. Aena
W czerwcu, podczas World ATM Congress, minister transportu Raquel Sánchez poinformowała o planach zatrudnienia do końca roku w hiszpańskiej agencji żeglugi powietrznej - Enaire kolejnych 137 kontrolerów. Jak Hiszpanie radzą sobie z organizacją ruchu lotniczego?
Jak wynika z danych Eurocontrol, w 2021 roku hiszpańscy kontrolerzy obsłużyli 1,2 mln lotów, przed pandemią w 2019 roku było to 2,2 mln lotów. Dla porównania, podobne spadki odnotowała Polska – w 2019 obsłużyła ponad 912 tys. lotów, a w 2021 zaledwie 479 tysięcy. Ruch po pandemii szybko jednak się odbudowuje – w czerwcu 2022 Polska osiągnęła 93% ruchu z czerwca 2019, a Hiszpania 91%.

Rekrutacja nawet podczas pandemii

Hiszpańska Enaire zatrudnia 4005 pracowników, z czego 2083 (ponad 50%) to kontrolerzy lotów. Enaire na czas pandemii nie wstrzymała procesu rekrutacji, chociaż siłą rzeczy wdrożenie nowych pracowników spowolniło. Po burzliwym okresie sprzed kilkunastu lat, kiedy przez Hiszpanię przetoczył się konflikt pomiędzy kontrolerami a władzami, wprowadzone zostały elementy liberalizacji rynku.

Proces szkoleń kontrolerów ruchu lotniczego jest w Hiszpanii niezależny od centralnej agencji. Szkolenia prowadzi pięć certyfikowanych jednostek. Na zakończenie kursu uczestnik otrzymuje licencję na prowadzenie ruchu na wieży, zbliżaniu i w obszarze. Co więcej, konkurencja w Hiszpanii istnieje również w obszarze świadczenia usług nawigacyjnych. Wieże na mniejszych lotniskach m.in. w Alicante, Walencji czy Ibizie obsługuje firma Ferronats, natomiast na Wyspach Kanaryjskich, Madrycie Cuatro Vientos i Sewilli - firma Saerco. Enaire ma wyłączność na obsługę zbliżania i obszaru oraz największych lotnisk, m.in. w Barcelonie i Barajas w Madrycie.

Czy rynek usług nawigacyjnych doczeka się liberalizacji?

Wydaje się, że w świecie zdominowanym przez narodowych zarządców przestrzeni powietrznej trudno o konkurencję, ale podobne były założenia narodowych przewoźników lotniczych, brutalnie zweryfikowane na przełomie wieków przez linie niskokosztowe. W 2001 roku działalności zaprzestała belgijska Sabena, w 2002 Swissair, a w 2012 działalność zakończył węgierski Malev. Gdyby nie pomoc publiczna do tej listy dołączyłby również LOT.

W wyniku transformacji spadł jednak koszt biletów, zwiększyła się liczba pasażerów i dostępnych połączeń, co doprowadziło do boomu w obszarze transportu lotniczego. Czy podobny los, co narodowych przewoźników czeka krajowe instytucje zarządzające przestrzenią powietrzną?

Airports Council International Europe przekonuje, że liberalizacja rynku usług nawigacyjnych (wieżowych) pozwala na zmniejszenie ich koszty oraz poprawę jakości, na którą w przypadku narodowych operatorów nie mają wpływu. Korzyścią dla lotnisk i przewoźników, a zatem również pasażerów mogą być bardziej punktualne połączenia, niższe opłaty nawigacyjne i mniej stresu podczas urlopu.
Podziel się ze znajomymi:
Komentarze:
Przewoźnicy niskokosztowi
Zobacz też
Najnowsze wiadomości
Polecane wiadomości
Praca
Bądź na bieżąco:
© 2016 ZDG TOR Sp. z o.o. | Powered by PresstoCMSKontakt
Pełna wersja strony