Partner serwisu

Wizz Air: Klasa biznes powinna zostać zakazana

Justyna Urbaniak, Aleksander Domański 19.11.2019

Wizz Air: Klasa biznes powinna zostać zakazana
fot. Pixabay
Zdaniem dyrektora węgierskiego przewoźnika niskokosztowego nadszedł czas, aby linie lotnicze zakazały klasy biznesowej. Celem tego radykalnego działania miałaby być chęć powstrzymania zmian klimatu. Joseph Vardi wystosował w ten sposób apel do wszystkich przewoźników.
– Klasa biznesowa powinna zostać zakazana. Pasażerowie odpowiadają za dwukrotność tego, jaki ślad węglowy pozostawia po sobie pasażer ekonomiczny, a przemysł winny jest zachowania nieefektywnego i archaicznego modelu. Wzywamy innych przewoźników, aby zobowiązali się do całkowitego zakaz podróżowania klasą biznesową w przypadku lotu poniżej pięciu godzin – powiedział Varadi. – Jesteśmy już najbardziej ekologicznym wyborem podróży lotniczych, jaki pasażer może dokonać. Zobowiązaliśmy się do zmniejszenia naszego śladu węglowego o 30 proc. w ciągu następnych dziesięciu lat, ale wciąż mamy przed sobą bardzo długą drogę. Cały przemysł musi być bardziej zdecydowany, jeśli naprawdę chcemy coś zmienić – dodał dyrektor Wizz Air.

Firma twierdzi, że ma obecnie najniższą emisję CO2 na jednego pasażera spośród wszystkich konkurencyjnych linii lotniczych i spodziewa się, że zmniejszy ją o 30 proc. dla każdego pasażera w ciągu najbliższych 10 lat. Ma to zapewnić wymiana floty na nowsze modele airbusów A320.

Według kalkulatora dostarczonego przez szwajcarską organizację non-profit, lot ekonomiczny z Londynu do Berlina może wytwarzać 0,209 t CO2 w porównaniu z 0,270 t CO2 emitowanym przy tej samej podróży w klasie biznes. – To prawda, że ślad węglowy podróżującego w klasie biznes jest większy niż w przypadku osoby lecącej w klasie ekonomicznej. Emisje na pasażera niskokosztowych linii lotniczych są również niższe – powiedział Gilles Dufrasne, dyrektor ds. międzynarodowych w organizacji pozarządowej Carbon Market Watch. – Najważniejsze jest jednak to, że bezwzględna emisja gazów cieplarnianych w lotnictwie gwałtownie rośnie, a motorem napędowym tego wzrostu są w dużej mierze niskokosztowi przewoźnicy, którzy zagarniają coraz większą część rynku – dodał   Dufrasne.

Dyrektor dodał, że konieczne są zdecydowane działania w celu rozwiązania tego problemu, poczynając od podatków. – Linie lotnicze w Europie nie płacą podatku od paliwa, a loty są w większości zwolnione z podatku VAT. Lotnictwo wewnątrzeuropejskie jest objęte unijnym rynkiem emisji dwutlenku węgla, ale linie lotnicze otrzymują 85 proc. przydzielonych uprawnień bezpłatnie. Wyeliminowanie tych niesprawiedliwych subsydiów ma zasadnicze znaczenie dla stworzenia równych warunków działania dzięki bardziej zrównoważonym środkom transportu, takim jak kolej, oraz w celu ograniczenia emisji.

Debata między liniami lotniczymi nasiliła się po tym, jak dyrektor generalny Deutsche Lufthansa AG Carsten Spohr nazwał konkurentów sprzedających bilety za 11 dolarów „nieodpowiedzialnymi”. Tak więc tradycyjni przewoźnicy atakują model biznesowy konkurencji, która tnie koszty na czym się da i oferuje tanie latanie. Z kolei LCC mają za złe liniom tradycyjnym, że mają w ofercie klasę biznes. Wszyscy przekonują jednocześnie, że wybór właśnie ich linii jest najbardziej „proekologicznym” rozwiązaniem. Takie działania i brak konsensusu w środowisku ułatwią przeforsowanie opodatkowania przewoźników, do czego dąży coraz więcej europejskich sił politycznych.
Podziel się ze znajomymi:
Komentarze:
Przewoźnicy niskokosztowi
Zobacz też
Najnowsze wiadomości
Polecane wiadomości
Praca
Bądź na bieżąco:
© 2016 ZDG TOR Sp. z o.o. | Powered by PresstoCMSKontakt
Pełna wersja strony