Partner serwisu

Wiedeń: Tak lotnisko rozmawia o hałasie

Łukasz Malinowski 01.01.2020

Wiedeń: Tak lotnisko rozmawia o hałasie
fot. Vienna Airport
Hałas lądujących i startujących samolotów stał się poważnym problemem. W przypadku wielu europejskich lotnisk to jedna z przyczyn ograniczających możliwość inwestycji. W Wiedniu udało się jednak dogadać z mieszkańcami. Warto sprawdzić jak do tego doszło.
Kwestie związane z ochroną środowiska naturalnego są jednym z ważniejszych elementów strategii rozwojowej wiedeńskiego lotniska. Pisaliśmy m.in. o tym, że w ciągu najbliższych kilku lat chce ono być neutralne pod względem emisji CO2. Wszystko jednak zaczęło się od hałasu.

Obecnie w ramach spółki Flughafen Wien AG, która zarządza wiedeńskim lotniskiem, funkcjonuje dział odpowiedzialny za zarządzenie kwestiami środowiskowymi. Jego początki sięgają lat 90. kiedy był jedynie controlingiem środowiskom i odpowiadał za zbieranie danych statystycznych, z których najistotniejsze były te związane z hałasem. – Jeszcze 5 lat temu to był temat, który głównie wszystkich interesował – przyznaje Mario Roch, kierownik zespołu ds. operacji środowiskowych.

Największy międzynarodowy port lotniczy Austrii oddalony jest od Wiednie o 18 km na południowy wschód i zlokalizowany jest w pobliżu miasta Schwechat, na obszarze nie tak mocno zurbanizowanym jak to ma miejsce np. w okolicy warszawskiego lotniska.

W latach 90. Pojawiły się pierwszy projekt budowy trzeciego pasa na lotnisku. Od początku towarzyszył mu problem hałasu i konieczności prowadzenia konsultacji z okolicznymi mieszkańcami. Sprawy toczyły się powoli w mniej lub bardziej przyjaznej atmosferze, ale w końcu w roku 2015 udało się podpisać porozumienie powołujące do życia Forum Dialogu (Dialogforum Flughafen Wien). W jego praca włączone zostały wszystkie okoliczne samorządy – łącznie jest ich 12, przedstawiciele lokalnych inicjatyw i ruchów społecznych (obecnie to 17 podmiotów) oraz Austrian Airlines i spółka lotniskowa. To w ramach tego ciała regulowane są kwestie tego w jaki sposób mają wykorzystywane być istniejące drogi startowe by uwzględnić interesy mieszkańców. Decyzje podejmowane są jednomyślnie.

Władze lotniska podkreślają, że do ewentualnych rozmów są świetnie przygotowane. – Obecnie korzystamy z 15 stacji monitorujących hałas rozmieszczonych wokół lotniska. Wykorzystujemy także trzy mobilne stacje pomiarowe, które pozwalają nam szybko reagować na skargi mieszkańców i sprawdzać rzeczywisty poziom hałasu w wybranych miejscach – tłumaczy Roch. – Każdego dnia dane ze wszystkich 18 urządzeń pokazują się w czasie rzeczywistym na naszych komputerach. Mamy podgląd na żywo na każdy start i lądowanie – dodaje.

– Musimy pamiętać, że poszczególne gminy mają swoje interesy. Ich położenie względem dróg startu i lądowania ma kolosalne znaczenie dla odczuwanego hałasu. Szukanie kompromisu doprowadziło m.in. do tego, że zgodzono się na budowę trzeciego pasa, ale będzie on położony nieco dalej od obecnego terminale niż my tego chcieliśmy – wyjaśnia Roch.

Warto w tym miejscu zwrócić uwagę na to, że kwestie hałasu mają istotne znaczenie dla sąsiadów lotniska, a zupełnie inne kwestie związane ze środowiskiem i dotyczące funkcjonowania lotniska podnoszone są w skali krajowej. – Tematy globalne, takie jak redukcja emisji CO2, podatki nakładane na paliwo lotnicze interesują mieszkańców całego państwa i są częścią debaty politycznej. My jako lotnisko musimy patrzeć na kwestie środowiskowe łącznie i zawsze z tych dwóch punktów widzenia: stosunków dobrosąsiedzkich i odpowiedzialności przed państwem i społeczeństwem – mówi Peter Kleemann, rzecznik prasowy wiedeńskiego lotniska. – Musimy ciągle szukać kompromisu pomiędzy jakością życia okolicznych mieszkańców, rozwojem gospodarczym regionu i państwa oraz globalnymi zmianami klimatycznymi – dodaje.
Podziel się ze znajomymi:
Komentarze:
Flygskam czyli wstyd przed lataniem
Zobacz też
Najnowsze wiadomości
Polecane wiadomości
Praca
Bądź na bieżąco:
© 2016 ZDG TOR Sp. z o.o. | Powered by PresstoCMSKontakt
Pełna wersja strony