Partner serwisu

Chaos w Tel Awiwie. Zalecane przybycie na lotnisko pięć godzin przed odlotem!

Mateusz Kieruzal 30.06.2022

Chaos w Tel Awiwie. Zalecane przybycie na lotnisko pięć godzin przed odlotem!
Fot. El Al
Izraelski Zarząd Lotnisk, aby złagodzić duże zagęszczenie pasażerów w głównym budynku trzeciego terminala w porcie Ben Guriona w Tel Awiwie, przekierował niektóre loty międzynarodowe do pierwszego terminala, co według raportu stacji Channel 12 spowodowało dalsze zamieszanie.
Władze lotniska oświadczyły, że sytuacja nie zmieni się do przyszłego roku, a podróżnym zaleca się przybycie na lotnisko na pięć godziny przed odlotem zamiast dwóch do trzech godzin, jak to zwykle jest zalecane.

Sceny chaosu i długie kolejki na lotnisku stały się częstsze od marca, kiedy Izrael złagodził większość ograniczeń podróży związanych z COVID-19. Sytuacja pogorszyła się podczas żydowskiego święta Paschy, podczas którego w ciągu jednego dnia przez lotnisko przewinęło się, po raz pierwszy od wybuchu pandemii, aż 75 tys. pasażerów.

Według Ofera Laplera, rzecznika Israel Airports Authority, od marca liczba pasażerów i lotów na lotnisku Ben Guriona wzrosła o 340 proc. Lotniskowy chaos jest wynikiem zwiększonej liczby lotów międzynarodowych i niedoboru pracowników, którzy zostali zwolnieni w trakcie pandemii i nie wrócili już do pracy na lotnisku. Lapler powiedział, że lotnisko ma do czynienia z niedoborem około 1400 pracowników i poradził pasażerom, aby „przybyli na lotnisko z dużą ilością cierpliwości”.

Najważniejsze lotnisko Izraela zachęca, aby pasażerowie przywozili tylko torby podręczne, a nie większe bagaże, które należy odprawić. Z utrudnieniami mierzą się także podróżni posiadający ważne bilety na rejsy narodowych linii lotniczych El Al. Przewoźnik w związku z restrukturyzacją mierzy się z problemami, odwołał także loty do i z lotniska Chopina w Warszawie.

Rzecznik ostrzegł, że sytuacja może się pogorszyć w sezonie letnim, chyba że wkrótce zostanie zatrudniona znacznie większa liczba pracowników. – Próbowaliśmy zrekrutować ludzi, oferując różne korzyści, lecz to bardzo trudne – wskazał Lapler. Zauważył jednak, że „ogólnie rzecz biorąc, ludzie nie wykazują zbytniego entuzjazmu, a większość z nich nie jest zainteresowana już pracą na lotnisku.
Podziel się ze znajomymi:
Komentarze:
COVID. Epidemia koronawirusa z Wuhan a lotnictwo