Partner serwisu

Sytuacja na Sri Lance się pogarsza. FlyDubai i TUI zawieszają loty

Mateusz Kieruzal 13.07.2022

Sytuacja na Sri Lance się pogarsza. FlyDubai i TUI zawieszają loty
fot. Piotr Bożyk
Kilka miesięcy kryzysu gospodarczego i niepokojów politycznych na Sri Lance spowodowało, że budżetowy przewoźnik flydubai oraz wakacyjny przewoźnik TUI zawiesiły do odwołania loty do stolicy kraju, Kolombo. Brak paliwa spowodował również drastyczny wzrost cen benzyny i oleju napędowego od początku roku, zmuszając rząd do zakazu sprzedaży benzyny i oleju napędowego przez dwa tygodnie dla mniej niezbędnych pojazdów. Samoloty lecące na wyspę muszą lądować w Indiach, aby zatankować paliwo.
Dzieje się tak po tym, jak rząd Zjednoczonych Emiratów Arabskich oraz brytyjskie ministerstwo spraw zagranicznych wydały zalecenie dotyczące podróży do tego kraju, prosząc swoich obywateli, aby nie podróżowali na Sri Lankę i trzymali się z daleka od obszarów, na których odbywają się demonstracje.

Sri Lanka to jedno z popularnych miejsc docelowych, do którego odnotowano duży wzrost popytu na loty. Tanie linie ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich nie miały innego wyboru, jak tylko postępować zgodnie z zaleceniem rządowym. Przewoźnik zapowiedział, że pasażerom z aktualnymi rezerwacjami zaoferowany zostanie zwrot pieniędzy.

„Loty flydubai między Dubajem a lotniskiem w Kolombo zostały zawieszone od 10 lipca do odwołania. Będziemy nadal uważnie monitorować sytuację na Sri Lance. Skontaktujemy się z pasażerami, którzy zarezerwowali podróż tymi lotami, i zaoferujemy im zwrot pieniędzy – przepraszamy za niedogodności związane z rozkładami lotów naszych pasażerów” – brzmi odwiecznie emirackich linii.

Trudna sytuacja na wyspie

Na wyspie odbywają się protesty lokalnej społeczności wywołane bezprecedensowym w historii kraju kryzysem gospodarczym, do którego doszło przez trudności ze spłatą zagranicznych kredytów. Kryzys boleśnie dotyka zwykłych Lankijczyków, którzy od tygodni mierzą się z codziennymi, wielogodzinnymi przerwami w dostawach elektryczności i rosnącymi cenami podstawowych produktów. Inflacja osiągnęła zdumiewające 55 proc. Z powodu niedoboru paliw, w tym ropy i benzyny, służącego do gotowania gazu i oleju napędowego, pod stacjami benzynowymi każdego dnia ustawiają się kilkusetmetrowe kolejki ludzi i aut. Dochodzi też do poważnych zakłóceń w funkcjonowaniu Internetu i sieci telefonii komórkowej. Brakuje żywności, leków.

Oficjalne ogłoszenie bankructwa przez rząd Sri Lanki jest skutkiem wyczerpania rezerw walutowych, które spadły o ponad 70 proc. w ciągu ostatnich dwóch lat do 1,93 mld dolarów pod koniec marca. Kraj stanął przed dylematem: albo będzie wykorzystywał resztki rezerw do spłaty wierzycieli, albo do sprowadzania potrzebnej żywności i leków z zagranicy. „Podjęliśmy to działanie jako rozwiązanie nadzwyczajne, po które sięgnęliśmy w ostateczności, by zapobiec dalszemu pogarszaniu się pozycji finansowej naszej republiki” – brzmi komunikat Ministerstwa Finansów Sri Lanki. Resort ten zaproponował wierzycielom, że może ich spłacić w rupiach lankijskich lub oddać im zobowiązania w przyszłości, z odpowiednio wysokimi odsetkami.

Brak paliwa spowodował również drastyczny wzrost cen benzyny i oleju napędowego od początku roku, zmuszając rząd do zakazu sprzedaży benzyny i oleju napędowego dla mniej niezbędnych pojazdów przez całe dwa tygodnie. Prawdopodobnie Sri Lanka stała się pierwszym krajem od lat siedemdziesiątych, który się na to zdecydował.

Niewątpliwie brak dostaw paliwa wpłynął na krajowy przemysł lotniczy, co spowodowało, że kilka linii lotniczych dokonało krytycznych cięć w swoich początkowych harmonogramach lotów z powodu braku możliwości tankowania. Flydubai były jedynymi z wielu linii, które musiały uzupełniać paliwo na zagranicznych lotniskach lub przewozić więcej paliwa podczas lotów do tego wyspiarskiego państwa. W połączeniu z eskalacją niepokojów na Sri Lance, anulacje lotów są obecnie postrzegane jako preferowana opcja.

TUI również zawiesiło loty

Biorąc pod uwagę, jak kosztowne i niewygodne stają się operacje lotnicze na Sri Lankę, nie będzie żadnym zaskoczeniem, że inne linie dokonają anulacji rejsów. Wakacyjny przewoźnik TUI był pierwszym, który zawiesił loty do Azji. Po wydaniu przez rząd Sri Lanki zawiadomienia o wprowadzeniu godziny policyjnej, brytyjskie Biuro ds. Spraw Zagranicznych, Wspólnoty Narodów i Rozwoju odradziło podróże do pogrążonego w problemach kraju poza.

Linie lotnicze początkowo zrezygnowały z wykonywania lotów do końca czerwca. Teraz TUI przedłużyło zwieszenie do końca tego miesiąca. „Ze względu na trwającą niestabilność polityczną i gospodarczą na Sri Lance, Ministerstwo Spraw Zagranicznych odradza wszelkie podróże poza niezbędnymi. W rezultacie musieliśmy odwołać wszystkie wakacje na Sri Lance” – zakomunikował przewoźnik.

TUI wspomniało, że skontaktuje się ze wszystkimi pasażerami, których dotyczy ten problem, w celu dalszego omówienia opcji ich podróży. Linie dodały, że zawieszenie nie dotyczy pasażerów tranzytowych podróżujących przez międzynarodowy port lotniczy Bandaranaike, ale tylko tych, dla których lotnisko jest miejscem docelowym.

Pomimo większej liczby zaleceń wydawanych przez odpowiednie organy, nie wszystkie linie lotnicze ucierpiały w takim stopniu, że musiały zawiesić swoje loty na Sri Lankę. Linie Emirates i Etihad Airways planują kontynuować obsługę swoich tras, jednocześnie uważnie monitorując sytuację na Sri Lance. Etihad zapowiedział, że począwszy od 14 lipca, niektóre z jego rejsów do i z Kolombo będą musiały mieć międzylądowanie na międzynarodowym lotnisku Koczin w Indiach, w celu uzupełnienia paliwa przed powrotem do swojej macierzystej bazy.
Podziel się ze znajomymi:
Komentarze:
Przewoźnicy niskokosztowi
Zobacz też
Najnowsze wiadomości
Polecane wiadomości
Praca
Bądź na bieżąco:
© 2016 ZDG TOR Sp. z o.o. | Powered by PresstoCMSKontakt
Pełna wersja strony