Partner serwisu

Sąd: Monika Żelazik bezprawnie zwolniona. LOT ma zapłacić 25 tys. zł

Emilia Derewienko 28.11.2018

Sąd: Monika Żelazik bezprawnie zwolniona. LOT ma zapłacić 25 tys. zł
fot. M. Kwasowski
Sąd Rejonowy w Warszawie wydał kilka dni temu wyrok nakazujący każdemu z członków zarządu LOT-u zapłatę po 5 tys. zł z tytułu zwolnienia Monik Żelazik bez uzyskania zgody działającego w spółce Związku Zawodowego Personelu Pokładowego i Latającego. W ciągu siedmiu dni, czyli w przewidzianym przepisami terminie, PLL LOT wniosły sprzeciw od decyzji sądu.
Informację potwierdziła sama spółka, napisał o tym również w środę na Twitterze przewodniczący mazowieckiego OPZZ, Piotr Szumlewicz. – Sąd nakazuje zapłacić zarządowi PLL LOT 25 tys. zł za bezprawne zwolnienie przewodniczącej związku zawodowego, Moniki Żelazik. Oto kolejny dowód nieudolności władz narodowego przewoźnika – głosiła wiadomość. Wyrok jest nieprawomocny.

Jak przypomina Konrad Majszyk z biura prasowego Polskich Linii Lotniczych LOT, Monika Żelazik, przewodnicząca Związku Zawodowego Personelu Pokładowego i Lotniczego, została przywrócona do pracy na mocy porozumienia z 1 listopada tego roku, kończącego strajk związków zawodowych. – Przypominam, że Monika Żelazik została zwolniona za swoje słowa z końca kwietnia br. wzywające do niepokoju społecznego, a nie za działalność związkową. Od strony prawnej po wniesieniu sprzeciwu wyrok nakazowy traci moc – dodaje przedstawiciel LOT-u w rozmowie z Rynkiem Lotniczym.

Monika Żelazik została zwolniona przez władze LOT-u na początku czerwca. Już wtedy zapowiadała założenie liniom sprawy w sądzie. – Prezes Rafał Milczarski popełnił błąd zwalniając pracownika, który ma same pochwały, wybitną ocenę pracowniczą i jako pracownik nie przekroczył absolutnie swoich kompetencji, bo nie wypowiadam się jako pracownik, ani nie walczę jako pracownik – mówiła wówczas Żelazik w rozmowie z naszym portalem.

Podstawą zwolnienia Żelazik miał być art. 52 Kodeksu Pracy, który mówi o „ciężkim naruszeniu przez pracownika podstawowych obowiązków pracowniczych”. Przewodnicząca Międzyzwiązkowego Komitetu Strajkowego wysłała e-mail, który członkowie związku otrzymali przed strajkiem planowanym na 1 maja.

Szefowa związku miała wówczas napisać do swoich współpracowników: „My zakupiliśmy kilka rac, dwa wozy opancerzone, starą wyrzutnię rakiet, kilka granatów ręcznych i niech każdy weźmie z domu, co po dziadach zostało oraz butlę z benzyną! Ostatecznie powstańcy warszawscy byli gorzej przygotowani, byli rozproszeni, a trzymali się tyle dni… Czy naprawdę ktoś jeszcze wątpi, że jesteśmy prawdziwą siłą, zresztą zawsze byliśmy, ale duch w nas jakoś podupadł”.
Podziel się ze znajomymi:
Komentarze:
PLL LOT
Zobacz też
Najnowsze wiadomości
Polecane wiadomości
Praca
Bądź na bieżąco:
© 2016 ZDG TOR Sp. z o.o. | Powered by PresstoCMSKontakt
Pełna wersja strony