Partner serwisu

Ryanair: Ekopodwyżka cen biletów w Niemczech

Aleksander Domański 13.12.2019

Ryanair: Ekopodwyżka cen biletów w Niemczech
fot. Piotr Bożyk
Władze naszych zachodnich sąsiadów nałożyły ekopodatek na linie lotnicze. Efekty już są. Niskokosztowy przewoźnik z Zielonej Wyspy przerzuci koszty nowego obciążenia fiskalnego na pasażerów.
Rząd federalny argumentował wprowadzenie dodatkowych opłat walką z emisją dwutlenku węgla. Lotnictwo, w przeliczeniu na jednego pasażera, produkuje najwięcej CO2 ze wszystkich środków transportu. Kwota dodatkowych opłat dla lotów z Niemiec do innych krajów Unii Europejskiej wyniesie 5,53 euro, do innych krajów europejskich – 13,03 euro (obecnie 7,38 euro), na odległości do 6000 km – 33,01 euro (23,05), a na trasach transkontynentalnych – 59,43 euro (41,49).

Innym istotnym elementem planu jest wzmocnienie kolei poprzez obniżenie stawki podatku VAT biletów na pociągi dalekobieżne – z 19 do 7 proc. Celem jest sprawienie, by w ciągu najbliższych 25 lat kolej była na tyle atrakcyjną formą transportu, tak żeby linie same rezygnowały z połączeń krajowych. Niemcy mają już przykład na swoim rynku. W czerwcu pisaliśmy o tym, że loty z Berlina do Norymbergi przegrały konkurencję ze święcąca triumfy nową trasą kolei dużych prędkości z Berlina do Monachium, która w ciągu pierwszych stu dni swej działalności przewiozła ponad milion pasażerów.  

Każdemu działaniu towarzyszy reakcja. W tym wypadku reakcja rynku jest oczywista. – Ryanair uważa, że wprowadzenie dodatkowych opłat od biletów lotniczych nie będzie chronić klimatu. Europejskie linie lotnicze już płacą wysokie opłaty środowiskowe, sam Ryanair wniesie z tego tytułu 2019 roku 630 mln euro – stwierdza zarząd przewoźnika. Stwierdza i wprowadza od 1 kwietnia przyszłego roku podwyżkę cen.

Jak przypomina portal wnp.pl, po raz pierwszy podatek „lotniskowy” zaczął być pobierany od pasażerów odlatujących z portów niemieckich wraz z rozpoczęciem 2011 roku. Zwolnieni z niego są pasażerowie w wieku do 2 lat oraz w ruchu tranzytowym. W ten sposób uderza się w przewoźników niskokosztowych jak choćby Ryanair, którzy latają z punktu do punktu, i pomaga tym samym liniom tradycyjnym stawiającym na dowiezienie klienta do węzła przesiadkowego i przetransportowania go dalej w świat. Taki model obowiązuje w Lufthansie – niemieckim narodowym przewoźniku.

Pytanie o to czemu ma służyć eko-podatek pozostaje więc cały czas otwarte. Wszak najwięcej paliwa spalanego jest na lotach długodystansowych.
Podziel się ze znajomymi:
Komentarze:
Flygskam czyli wstyd przed lataniem
Zobacz też
Najnowsze wiadomości
Polecane wiadomości
Praca
Bądź na bieżąco:
© 2016 ZDG TOR Sp. z o.o. | Powered by PresstoCMSKontakt
Pełna wersja strony