Partner serwisu

Protest Chin może wykoleić drogę branży lotniczej do osiągnięcia neutralności węglowej

Tomasz Śniedziewski 12.10.2021

Protest Chin może wykoleić drogę branży lotniczej do osiągnięcia neutralności węglowej
fot. unsplash
Podmioty komercyjne działające w branży lotniczej popierają cel osiągnięcia neutralnego poziomu emisji netto do 2050 r., jednak wysokie koszty procesu oraz opozycja ze strony Chin powodują, że cel ten może okazać się niemożliwy do przyjęcia podczas przyszłorocznego posiedzenia Organizacji Narodów Zjednoczonych (ONZ), informuje Agencja Reutera.
Międzynarodowe Zrzeszenie Przewoźników Lotniczych (IATA) podczas trwającego 77. corocznego zlotu generalnego organizacji przyjęło rezolucję przewidującą osiągnięcie przez branżę lotniczą neutralności środowiskowej do 2050 r.

Historyczna rezolucja przyjęta przez największą organizację branżową w lotnictwie cywilnym jest drogą do wypełnienia postanowień Porozumienia Paryskiego przewidującego, iż ocieplanie się klimatu nie może
przekroczyć 1,5°C. Najnowsza deklaracja stanowi również odpowiedź na krytykę środowisk ekologicznych podnoszących argument, iż lotnictwo w niewystarczającym stopniu angażowało się w walkę z ocieplaniem się naszej planety.

Podczas gdy przyjęcie przez branżę nowego celu środowiskowego jest niewątpliwym sukcesem i stanowi ważny krok w kierunku osiągnięcia neutralności węglowej, sprzeciw wobec rozwiązania zgłaszany przez państwowe linie lotnicze z Chin może zwiastować problemy z przyjęciem podobnego celu podczas planowanej na jesień przyszłego roku sesji Organizacji Międzynarodowego Lotnictwa Cywilnego (ICAO), organizacji wyspecjalizowanej ONZ zajmującej się opracowywaniem i wdrażaniem międzynarodowych przepisów regulujących bezpieczeństwo międzynarodowej żeglugi powietrznej oraz wspieraniem rozwoju transportu lotniczego w celu zapewnienia bezpiecznego i uporządkowanego rozwoju.

Chiny chcą osobnych standardów

Argument podnoszony przez linie lotnicze z Chin podczas dyskusji nad przyjęciem nowego celu klimatycznego przez IATA często powtarza się przy jakichkolwiek dyskusjach na temat przyjęcia bardziej rygorystycznych celów klimatycznych - kraje rozwijające się nie powinny być zmuszane do przestrzegania tych samych standardów, co bogate kraje rozwinięte. Podziały polityczne od lat stojące za tym tokiem argumentowania są na tyle znaczne, iż istnieje ryzyko, że pomimo przyjęcia nowego celu klimatycznego przez IATA, podobnego celu nie uda się przyjąć podczas przyszłorocznego posiedzenia ICAO w Montrealu.

Liniom lotniczym zależy na tym, by ICAO wsparła długoplanowe cele branży wyrażone rezolucją IATA, gdyż w ten sposób ONZ mogłaby nakłonić rządy do podjęcia działań niezbędnych do osiągnięcia celu zerowych emisji netto do 2050 r., takich jak wsparcie finansowe produkcji odnawialnych paliw lotniczych (SAF), od czego w dużej mierze zależy pomyślność projektu.

- ICAO stoi przed olbrzymim wyzwaniem, odpowiadając swoją wiarygodnością. Jeśli ICAO będzie w stanie zidentyfikować i uzgodnić jasny, długofalowy cel, będzie miało gigantyczną rolę we wskazywaniu kierunku działań realizacji tego celu - powiedziała podczas niedawnego forum Annie Petsonk, odpowiedzialna w Departamencie Transportu Stanów Zjednoczonych za lotnictwo i stosunki międzynarodowe, przypomina Agencja Reutera.

Plan przyjęty przez IATA wymaga dostępu do znacznej ilości odnawialnych paliw lotniczych (SAF), jednak na tę chwilę podaż tych paliw jest mocno ograniczona, a cena produkcji znacząco wyższa niż koszty rafinacji tradycyjnego paliwa lotniczego. Najprostszą drogą do obniżenia cen SAF byłoby radykalne zwiększenie ich produkcji, szczególnie że technologia potrzebna do wytwarzania tego rodzaju surowca napędowego jest dostępna od lat, w co powinno zaangażować się wielu obecnych graczy na rynku, w tym koncerny naftowe, sugeruje IATA.

Podczas gdy ICAO nie może narzucić prawa indywidualnym rządom, organizacja znajduje posłuch wśród należących do niej 193 krajów, tym samym w praktyce skutecznie motywując je do działania.

Niech płacą bogaci

Lotnictwo cywilne było branżą, która nie podlegała ustaleniom Porozumienia Paryskiego z 2015 r. przewidującego, iż ocieplanie się klimatu nie może przekroczyć 1,5°C. Uchwalona w tym miesiącu rezolucja IATA oraz przyjęte 13 września b. r. przez Stowarzyszenie Linii Lotniczych Azji i Pacyfiku (The Association of Asia Pacific Airlines - AAPA) zobowiązanie do osiągnięcia tego samego celu stanowią pierwsze wiążące dokumenty, w których branża lotnicza włącza się w realizację celów Porozumienia Paryskiego, choć zdaniem wielu aktywistów na rzecz ochrony klimatu to wciąż za mało by powstrzymać globalne ocieplenie.

Wszystko wskazuje na to, że do tego, by cele branży lotniczej mogły zostać zrealizowane, potrzebna jest zgoda i pomoc Chin, które według przewidywań, do końca dekady mają stać się największym rynkiem lotniczym świata. Chiny, zdaniem wielu komentatorów, dysponują silnymi wpływami w ICAO, o których stało się głośno w styczniu 2020 r., kiedy to organizacja zablokowała wielu użytkowników Twittera, w tym analityków think-tanków, pracowników Kongresu Stanów Zjednoczonych czy dziennikarzy w odpowiedzi na tweety które wspominały Tajwan oraz ICAO. Wiele z tweetów dotyczyło pandemii COVID-19 i wykluczenia Tajwanu z Biuletynów Bezpieczeństwa i Zdrowia ICAO spowodowanego naciskami Chin.

W tej chwili ICAO analizuje wpływ długoterminowych celów środowiskowych na rozwój i koszty ponoszone przez lotnictwo, w szczególności w przypadku państw rozwijających się. - Potrzebujemy sprawiedliwego celu. Cel nie może być ten sam dla wszystkich - przekonywała Angie Elyazzy, zasiadające w radzie ICAO z ramienia Egiptu podczas niedawnego forum. Elyazzy argumentowała również, że to kraje rozwinięte powinny ponosić główny ciężar zmian, gdyż to one wytwarzały w przeszłości najwięcej emisji, przypomina Agencja Reutera.

“Osiągnięcie porozumienia będzie wyzwaniem”

Linie lotnicze China Eastern Airlines, jeden z przewoźników państwowych z Chin, wezwały w ubiegłym tygodniu Zrzeszenie IATA do zauważenia wyzwań, z jakimi zmagają się kraje rozwijające się. Jest to jedna z kwestii która wywoływała największe różnice zdań podczas poprzednich negocjacji.

- Myślę, że ta sama dyskusja będzie nadawała ton debacie podczas następnego posiedzenia ICAO - powiedział Dan Rutherford, dyrektor ds lotnictwa w Międzynarodowej Radzie Czystego Transportu (International Council on Clean Transportation) środowiskowej grupy badawczej z siedzibą w Waszyngtonie w rozmowie z Agencją Reutera.

Według informacji przekazanych przez ONZ, ponad 130 krajów przyjęło lub rozważa przyjęcie celów zmierzających do zredukowania emisji do poziomu zerowego netto do 2050 r. Chiny zadeklarowały, że staną się “neutralne węglowo” do 2060 r. co zdaniem naukowców nie wystarczy by zapobiec poważniejszym następstwom zmiany klimatu.

- Osiągnięcie porozumienia podczas posiedzenia ICAO w przyszłym roku będzie wyzwaniem. Spory niekoniecznie są techniczne, ale polityczne - powiedział anonimowo jeden z urzędników zaangażowanych w negocjacje w rozmowie z Agencją Reutera.

Zdaniem Rutherforda, są jednak powody do optymizmu, gdyż podczas minionego zjazdu IATA linie lotnicze z Chin, pomimo swoich obiekcji, nie zdecydowały się na storpedowanie obrad, co stanowi dobrą prognozę na przyszłość.

W czerwcu przyszłego roku, czyli jeszcze przez jesiennym posiedzeniem ICAO, odbędzie się 78. doroczny zlot IATA, którego gospodarzem mają być tym razem linie lotnicze China Eastern, a miejscem spotkania Szanghaj.

Decyzja o planowaniu spotkania największej organizacji branżowej właśnie w Chinach, pomimo tego, iż na razie Państwo Środka jest krajem o ściśle zamkniętych granicach dla podróżnych, bez wątpienia może stanowić wyraz determinacji IATA do przeciągnięcia Chin na swoją stronę.
Podziel się ze znajomymi:
Komentarze:
Flota
Zobacz też
Najnowsze wiadomości
Polecane wiadomości
Praca
Bądź na bieżąco:
© 2016 ZDG TOR Sp. z o.o. | Powered by PresstoCMSKontakt
Pełna wersja strony