Partner serwisu

Prezes Qantas: Ryzyko zarażenia nie zniknie. Przetrwamy następne 100 lat

Rafał Dybiński 24.03.2021

Prezes Qantas: Ryzyko zarażenia nie zniknie. Przetrwamy następne 100 lat
Fot. Qantas
Przyjęcie szczepionki przeciwko koronawirusowi SARS-CoV-2 powinno być warunkiem podróżowania między krajami na całym świecie. Tak uważa Alan Joyce, prezes linii lotniczych Qantas, powołujący się na wyniki ankiety przeprowadzonej dla narodowego przewoźnika powietrznego Australii.
– Mamy obowiązek dbać o pasażerów, ale również o załogi. Każdy samolot musi być bezpieczny – podkreślił Joyce w rozmowie udzielonej stacji BBC.

90 proc. poparcia dla pomysłu podróży dopiero po zaszczepieniu

Ruch pasażerski w globalnej skali spadł w minionym roku o ponad 75 proc. w odniesieniu do wcześniejszych dwunastu miesięcy przed wybuchem kryzysu wywołanego wirusem COVID-19. Joyce jest przekonany, że każde linie lotnicze powinny egzekwować własną politykę, a podróżni byliby skłonni zaakceptować odważną zmianę. – Zdecydowana większość naszych ankietowanych klientów uważa, że to świetny pomysł. 90 proc. zapytanych osób jest za tym, aby szczepienie było wymogiem podróżowania do innego kraju – wyjaśnił prezes Qantas.

Takiego stanowiska nie podziela jednak Światowa Organizacja Zdrowia (WHO). – Nie akceptujemy faktu, że paszport szczepionkowy powinien być warunkiem podróży. Niezależnie od tego, czego chce sektor prywatny, potrzebne będzie ujednolicone podejście rządów. Tylko w ten sposób zadziała zmiana – stwierdził Bernardo Mariano, dyrektor ds. cyfrowych i innowacji WHO.

Międzynarodowe Zrzeszenie Przewoźników Powietrznych (IATA) szacuje, że lotnictwo wspiera globalną działalność gospodarczą na poziomie 1,8 bln dolarów. Rządowe ograniczenia i obawy przed zarażeniem koronawirusem doprowadziły do bezprecedensowego spadku liczby pasażerów w całej branży, która w 2019 roku przewiozła 4,5 mld ludzi. Decydenci z Canberry zamknęli granice Australii dla prawie wszystkich obcokrajowców. Okresowo niedostępne dla mieszkańców innych regionów były również stany Wiktoria i Nowa Południowa Walia, gdzie odnotowano najwięcej zakażeń.

Joyce nie ma wątpliwości, że wirus COVID-19 będzie dalej krążył nawet po ponownym otwarciu granic kraju. Nawet w przypadku zaszczepienia znacznej części populacji. – Ludzie muszą zrozumieć, że nie będzie zerowego ryzyka związanego z koronawirusem. To będzie duża zmiana dla większości Australii. Zarządzamy jednak ryzykiem na wiele różnych sposobów innych dziedzinach życia – przypomniał prezes Qantas.

8500 utraconych miejsc pracy

Narodowy przewoźnik powietrzny Australii stracił w ciągu ostatnich sześciu miesięcy 2020 roku blisko 800 mln dolarów. Dla porównania w tym samym okresie rok wcześniej zarobił 596 mln dolarów. Władze jednych z największych linii lotniczych z południowej półkuli zredukowały już 8500 miejsc pracy. Qantas przed wybuchem pandemii zatrudniały 29 tys. osób.

Podobne drastyczne cięcia wdrożyły inne olbrzymie grupy lotnicze, takie jak Lufthansa, Air France-KLM czy IAG. Niemal wszyscy najwięksi przewoźnicy na świecie ograniczyli mocno oferowanie, parkując ogromną liczbę samolotów. W przypadku Qantas taki los spotkał dwie trzecie floty, składającej się z 314 maszyn, w tym tuzin airbusów A380. Ich ewentualny powrót do obsługi pasażerów jest wątpliwy i nie nastąpi wcześniej niż w 2023 roku. To i tak optymistyczne podejście, bowiem poza jeszcze Emirates i Korean Air, większość linii lotniczych planuje definitywnie pozbyć się Super Jumbo, które w warunkach niższego popytu mogą nie spełnić swoich podstawowych zadań.

Joyce uspokaja pasażerów, obawiających się wzrostu cen biletów. – W niektórych przypadkach opłaty lotnicze mogą być nawet o połowę niższe niż przed wybuchem pandemii. To będzie w destynacjach, gdzie będzie popyt będzie stymulowany. Proces odnowy połączeń międzynarodowych zajmie jeszcze trochę czasu. Priorytetem w najbliższych latach będzie przywrócenie do eksploatacji jak najwięcej samolotów. Jesteśmy więc pewni, że nie wpłynie to na wyższe ceny biletów – uważa prezes Qantas, które zamierzają wznowić międzynarodowe trasy od lipca do końca października i sprzedają już bilety. Rząd Australii ma nadzieję zaszczepić wówczas wszystkich dorosłych obywateli swojego kraju.

– Najcenniejsze są dla nas loty z Perth do Londynu. Istnieje popyt na ultradługodystansowe rejsy. Dobrą wskazówką dla nas jest to, że pasażerowie będą starali się unikać przesiadek na innych zatłoczonych lotniskach. Dlatego planujemy bezpośrednie loty z Sydney i Melbourne do Europy bez międzylądowań na wschodnim wybrzeżu Stanów Zjednoczonych – zdradził Joyce. Na rejsy z największych miast Australii na Stary Kontynent poczekamy jednak jeszcze do 2024 roku.

Linie Qantas wdrażają aktualnie największy wśród przewoźników powietrznych na całym świecie program kompensacji emisji dwutlenku węgla. – Musimy to robić. Nie chodzi tyko o wyniki finansowe. Trzeba tak postępować ze względu na środowisko. W przeciwnym razie nie zyskamy społecznej licencji na działalność w przyszłości – oznajmił Joyce. – Żeby przetrwać musimy być elastyczni. To część naszego DNA. Przetrwaliśmy dzięki temu 100 lat i jesteśmy najstarszymi nieprzerwanie działającymi liniami lotniczymi na świecie. Dlatego właśnie przetrwamy następne 100 lat – dodał Joyce.

Podziel się ze znajomymi:
Komentarze:
COVID. Epidemia koronawirusa z Wuhan a lotnictwo