Partner serwisu

Port lotniczy Frankfurt planuje redukcję 15 proc. zatrudnionych

Rafał Dybiński 13.05.2020

Port lotniczy Frankfurt planuje redukcję 15 proc. zatrudnionych
fot. Wikipedia
Prezes portu lotniczego Frankfurt Stefan Schulte podczas wideokonferencji z dziennikarzami zapowiedział redukcje miejsc pracy i bardzo powolny proces odnowy ruchu lotniczego. Budowa Terminalu 3 nie zostanie jednak wstrzymana – informuje "Frankfurter Allgemeine Zeitung".
Według sternika największego lotniska w Niemczech liczby pasażerów sprzed wybuchu pandemii koronawirusa SARS-CoV-2 nie wrócą szybciej niż w 2023 roku. Wtedy przewiduje nadal o 15 do 20 procent mniej podróżnych niż w 2019 roku.

– Mamy nadzieję, że w pewnym momencie lata zaobserwujemy większy ruch. W tej chwili kilka lotów jest już lepiej wykorzystywanych niż w kwietniu. Będę szczęśliwy, jeśli liczba pasażerów w grudniu osiągnie 30 lub 35 procent normalnego poziomu – podkreślił Schulte.

Taktyczne opóźnienie uruchomienia Terminala 3

Port lotniczy Frankfurt obsłużył w minionym roku rekordowe 70 560 987 pasażerów. Zarządzający obiektem początkowo spodziewali się takiego wyniku znacznie wcześniej, dlatego zdecydowano się na budowę Terminalu 3. Prace są bardzo zaawansowane i pierwszy ich etap ma być ukończony w 2021 roku, a reszta powstanie do końca 2023 roku. Być może jednak inwestycja zostanie opóźniona o dwanaście miesięcy. Niemniej Terminal 3 zostanie uruchomiony. Jego rozmiary ułatwią zachowanie dystansu społecznego, co może być dodatkowym atutem, jeśli branża będzie musiała się zmierzyć z kolejną pandemią.

Schulte spodziewa się kolejnych bankructw linii lotniczych i malejącej liczby podróży powietrznych na całym świecie. Konsekwencje kryzysu dotkną również największe lotnisko w Niemczech. – Musimy przygotować się na zmniejszenie zatrudnienia o 15 procent i dostosować nasze zasoby do przyszłych możliwości – stwierdził sternik obiektu w Hesji, które nie oczekuje państwowej pomocy. Według Schulte porty lotnicze, w przeciwieństwie do linii lotniczych, nie potrzebują takiego wsparcia podczas kryzysu. 2,5 mld płynnej gotówki pozwala z lekkim optymizmem patrzeć w przyszłość, pomimo strat na poziomie 150 mln euro miesięcznie od wybuchu pandemii koronawirusa SARS-CoV-2. Władze portu nie zmniejszą także dywidend dla akcjonariuszy.

Bez pomiaru temperatur i testów

Sternik największego lotniska w Niemczech nie chciał jeszcze ujawnić możliwego zakresu redukcji miejsc pracy. Wszystko zależy od tempa całego procesu odnowy branży. Na razie 18 tys. z 22 tys. zatrudnionych pracuje w krótszym wymiarze czasowym. Schulte zamierza rozpocząć rozmowy ze związkami zawodowymi na temat akceptowalnych rozwiązań dopiero, gdy będzie można lepiej ocenić popyt na podróże powietrzne w najbliższych miesiącach.

Bardzo ważne w procesie odnowy ruchu lotniczego będą zasady bezpieczeństwa, a zwłaszcza zachowania dystansu społecznego. To jest przedmiotem ożywionej dyskusji z rządem federalnym. Lotnisko w Hesji zamontowało już dodatkowe ściany z pleksiglasu jako osłonę przed pluciem podczas kontroli w celu skuteczniejszej ochrony pasażerów. Władze obiektu nie mogą również samodzielnie zdecydować o pomiarze temperatury podróżnych, a także w sprawie testów na obecność wirusa COVID-19 przed samym lotem.

Port we Frankfurcie posiada cztery pasy startowe, po dwa z betonu i asfaltu. Trzy o długości 4 km i jeden z drogą o długości 2800 metrów. Jest głównym hubem Lufthansy, Condora i AeroLogic. Dogodny dojazd zapewniają dwie autostrady, a pasażerowie mogą dostać się do dwóch Terminali z pomocą pociągów Regio i S-Bahn. Loty oferowane były przed wybuchem pandemii do 370 destynacji w 172 krajach.

Podziel się ze znajomymi:
Komentarze:
COVID. Epidemia koronawirusa z Wuhan a lotnictwo