Partner serwisu

PKP Cargo: Dzięki CPK Polska zaistnieje na lotniczym rynku towarowym

Kasper Fiszer 09.11.2017

PKP Cargo: Dzięki CPK Polska zaistnieje na lotniczym rynku towarowym
Samolot transportowyfot. moonm, lic. CC BY-SA 2.0
Centralny Port Komunikacyjny to pierwsza próba wykorzystania synergii towarowego transportu kolejowego i lotniczego – ocenia Witold Bawor, członek zarządu PKP Cargo. W jego opinii dzięki nowemu węzłowi komunikacyjnemu Polska może zaistnieć na rynku przewozów ładunków samolotami. Dziś ma on w Polsce pozycję marginalną, ale perspektywy według Witolda Bawora są bardzo dobre i z biegiem czasu będą się jeszcze poprawiać.
– Dotychczas żaden z [polskich] zarządców portów lotniczych, którzy chcieli rozwijać u siebie przewozy cargo, nie przewidywał dalszej dystrybucji ładunków drogą kolejową – mówił podczas poniedziałkowego Kongresu Rozwoju Transportu Witold Bawor, członek zarządu ds. operacyjnych PKP Cargo. Podkreślał on, że na tym tle wyróźnia się projekt Centralnego Portu Komunikacyjnego i ocenił, że daje on dużą szansę na rozwój sektora lotniczych przewozów towarowych w Polsce. W praktyce oznacza to budowę całego segmentu niemal od zera.

Na razie udział Polski w lotniczym cargo na poziomie błędu statystycznego

– CPK jest pierwszym projektem, który zakłada synergię dwóch rodzajów transportu: kolejowego i lotniczego. Z racji położenia centrum jest też oczywistym dystrybutorem przewozów z portów [nadmorskich] i z Małaszewicz. Ulokowanie go w środkowej części kraju w naturalny sposób udrożni szlaki i umożliwi dystrybucję towarów z Dalekiego Wschodu głównie do krajów Europy Środkowej i Południowej, ale także odwrotnie: zabezpieczy możliwość konfigurowania składów do krajów Wspólnoty Niepodległych Państw – stwierdził prelegent.

– Przede wszystkim jednak widzimy szansę na to, że zaistniejemy [jako kraj] jako czynny gracz na rynku lotniczych przewozów cargo – podkreślał. Dodał także, że rynek ten wydaje się bardzo perspektywiczny, bo obecnie obserwuje się około dziesięcioprocentowy wzrost wolumenu ładunków w perspektywie rok do roku. – Tymczasem jako Polska mamy na razie około jednego procenta rynku europejskiego, a więc nasz udział jest właściwie na poziomie błędu statystycznego – mówił.

Udział kolei ma zmazać „grzech pierworodny” CPL

W jego opinii o dużych szansach na sukces CPK w tym aspekcie stanowią dobre wyniki osiągane przez lotniska stosunkowo nieodległe od polskiej granicy, m.in. we Frankfurcie nad Menem. – Obsługuje ono 2,6 mln ton ładunków rocznie, podczas gdy Warszawa – ok. 60 tys. ton – wyliczał. Podkreślał także, że istniejąca tendencja do poszukiwania możliwości szybkiego transportu dóbr wysokoprzetworzonych będzie naturalnie stymulować dynamiczny rozwój całego segmentu, a nowy węzeł może pomóc w jego wykorzystaniu.

Witold Bawor bardzo pozytywnie ocenił też kierunek, jaki obrano ostatecznie, tworząc zręby wizji CPK. – Początkowo Centralny Port Lotniczy miał być bowiem dedykowany przewozom pasażerskim – stwierdził. Podkreślał także, że dobrą decyzją była decyzja o skupieniu w jednym punkcie różnych środków transportu, a pierwotną nazwę CPL określił mianem grzechu pierworodnego.
Podziel się ze znajomymi:
Komentarze:
Cargo lotnicze
Zobacz też
Najnowsze wiadomości
Polecane wiadomości
Praca
Bądź na bieżąco:
© 2016 ZDG TOR Sp. z o.o. | Powered by PresstoCMSKontakt
Pełna wersja strony