Partner serwisu

Piotr Samson (ULC): Jesteśmy spokojni o odbudowę rynku po koronawirusie (Wywiad)

Emilia Derewienko 12.05.2020

Piotr Samson (ULC): Jesteśmy spokojni o odbudowę rynku po koronawirusie (Wywiad)
fot. Lotnisko Chopina
– Dokładne określenie momentu, w którym branża lotnicza wróci do normalności, zależy od wielu czynników. To zarówno elementy niezwiązane z rynkiem transportu lotniczego, takie jak m.in. dostępność szczepionki lub lekarstw na COVID-19 oraz stan gospodarki – mówi w rozmowie z Rynkiem Lotniczym Piotr Samson, prezes Urzędu Lotnictwa Cywilnego.
Emilia Derewienko, Rynek Lotniczy: Jakie są największe wyzwania dla ULC w obecnej sytuacji?

Piotr Samson, prezes Urzędu Lotnictwa Cywilnego: Dla Urzędu Lotnictwa Cywilnego i branży lotniczej najważniejszy jest powrót do bezpiecznego latania. Jeszcze nigdy lotnictwo nie zostało „uziemione” na tak długo. Mieliśmy już do czynienia z kryzysami, które niemal całkowicie wstrzymały ruch lotniczy: po atakach 11 września czy po wybuchu islandzkiego wulkanu, ale nigdy na taką skalę.

Wyzwaniem dla Urzędu będzie duża liczba wznowień połączeń lotniczych w krótkim czasie i związany z tym nadzór, audyty oraz przygotowywanie dokumentów. Do tego dochodzi przywrócenie sesji egzaminacyjnych z zachowaniem odpowiednich środków bezpieczeństwa. Tam, gdzie to możliwe, Urząd realizuje swoje zadania zdalnie – weryfikujemy dokumenty, wydajemy licencje i świadectwa kwalifikacji, audytujemy.

Natomiast dla branży lotniczej wyzwaniem będą standaryzacja nowych procedur na lotniskach pozwalających zmniejszyć uciążliwości związane z uruchomieniem transportu lotniczego; przygotowanie samolotów pod względem technicznym oraz kompetencje załóg, które przez dłuższy czas nie wykonywały lotów; zachowanie procedur zdrowotnych podczas lotów (takich jak stosowanie środków ochrony osobistej, zachowywanie bezpiecznej odległości, dezynfekcje i mierzenie temperatury).

Jak kryzys, związany z koronawirusem, zmieni branżę lotniczą?

W obecnej sytuacji trudno przewidzieć przyszły kształt rynku transportu lotniczego. To w dużej mierze zależy od kondycji gospodarki światowej, decyzji przewoźników, ich właścicieli, poszczególnych rządów, jak również kondycji finansowej branży. Aktualnie działania podejmowane przez poszczególne podmioty, a także na szczeblu krajowym i europejskim mają na celu łagodzenie negatywnych skutków, w tym gospodarczych, związanych z rozprzestrzenianiem się SARS-CoV-2. Wymagania sanitarne wobec linii lotniczych i lotnisk mogą zmienić np. układ przestrzeni dla pasażerów w terminalach i na pokładach samolotów, a także organizację pracy osób mających bezpośredni kontakt z pasażerem. Zmiany te zapewne wpłyną na ceny transportu lotniczego.

Jak wobec tego ULC przygotowuje się na powrót do normalności?

ULC jest gotów do wykonywania ustawowych zadań z zachowaniem wymogów sanitarnych. Od 4 maja przywróciliśmy bezpośrednią obsługę klientów. Personel ULC został wyposażony w środki ochrony osobistej oraz przeszkolony z bezpiecznej obsługi klientów w nowym reżimie sanitarnym. Zalecamy zachowanie odpowiednich odstępów oraz dezynfekcję rąk przed wejściem do punktu obsługi klienta.

Pracujemy nad przywróceniem sesji egzaminacyjnych. Zarówno sala egzaminacyjna, jak i poczekalnia, są przystosowywane do przyjęcia wszystkich zdających, zgodnie z obowiązującymi zaleceniami sanitarnymi. Po każdej sesji sale będą wietrzone, czyszczone i odkażane.

Tam, gdzie to możliwe, odbywają się audyty zdalne z wykorzystaniem wideokonferencji. Przeprowadzamy również inspekcje w terenie z zachowaniem odpowiednich środków bezpieczeństwa i ochrony osobistej. W najbliższym czasie planujemy zwiększyć ich liczbę. Urząd ma odpowiednie zasoby środków ochrony osobistej do tych działań.

Czy wprowadzacie już korekty prognoz ruchu lotniczego? Popyt na podróże lotnicze znacznie się przecież zmieni.

Obecnie Urząd nie ma wystarczających informacji, aby dokonać wiarygodnych prognoz rynku. Bardzo wiele zależy od dalszego rozwoju epidemii i kroków podejmowanych w celu minimalizowania jej rozprzestrzeniania się.

Oczywiście rynek się odbuduje, ale dokładne określenie momentu, w którym to nastąpi zależy od wielu czynników. To zarówno elementy niezwiązane z rynkiem transportu lotniczego, takie jak m.in. dostępność szczepionki lub lekarstw na COVID-19 oraz stan gospodarki, jak i wynikające bezpośrednio ze zmian w organizacji rynku transportu lotniczego, np. ograniczenia podaży wynikające z konieczności zastosowania środków minimalizujących ryzyko zakażenia pasażerów i pracowników oraz wielu innych czynników, których ocena nie jest obecnie w pełni możliwa.

Czy koronawirus zahamuje pilną potrzebę rozwoju infrastruktury i przepustowości jeszcze sprzed pandemii?

Spadek popytu na usługi lotnicze i mniejsze zapotrzebowanie na przepustowość mogą spowodować czasowe wstrzymanie niektórych bieżących projektów z zakresu infrastruktury lotniczej. Jednak w dalszej perspektywie realizacja dużych inwestycji infrastrukturalnych może znacząco pobudzić gospodarkę. Dostosowywanie infrastruktury lotniskowej do wymogów sanitarnych może także przyczynić się do powstania nowych inwestycji.

Doświadczenia i wnioski z poprzednich kryzysów epidemicznych wskazują, że ruch lotniczy przy wsparciu odpowiednich instrumentów dynamicznie się rozwija, osiągając wielkości sprzed czasu pandemii. Czynniki, które napędzały rozwój lotnictwa w Polsce przed kryzysem nadal będą istniały, dlatego Urząd jest spokojny o odbudowę rynku lotniczego w naszym kraju.

Warto przy tym zauważyć, ze względu na prawdopodobne wprowadzenie dodatkowych środków ochrony pasażerów (np. potencjalne wprowadzenie zasady dystansowania społecznego) może się zmniejszyć przepustowość portów lotniczych. To z kolei wpłynie na konieczność przyspieszenia rozbudowy portów lub realokacje ruchu pomiędzy portami.

Jak długo trzeba będzie czekać, aby ruch lotniczy w pełni powrócił?

Obecnie trudno jest to określić. Nieznane są jeszcze perspektywy trwałego opanowania epidemii. Po przywróceniu lotów pasażerskich najważniejsze będzie pobudzenie popytu na transport lotniczy. Dużym wyzwaniem będzie przełamanie lęku pasażerów przed podróżowaniem, w szczególności na trasach międzynarodowych. Można spodziewać się, że jako pierwszy odrodzi się ruch biznesowy oraz związany z pracą, natomiast ruch turystyczny może powracać dłużej.

Można spodziewać się, że zmienią się modele biznesowe linii lotniczych. W jaki sposób?


W świetle strat finansowych ponoszonych obecnie przez linie lotnicze większość przewoźników będzie szukać dalszych oszczędności w ramach prowadzonej działalności operacyjnej. Może się to odbić na cenach biletów, oferowanych usługach oraz innych elementach mających wpływ na pasażera. Nie są to jednak działania nowe – wielu przewoźników od dawna szuka sposobów na obniżenie kosztów działalności.
Konieczność zastosowania dodatkowych środków ochrony przed SARS-CoV-2 wymusi zmiany w sposobie wykonywania działalności. Ponadto, wielu przewoźników może zainteresować się przewozami cargo.

Ewentualny nawrót epidemii w kolejnych miesiącach może skłonić linie lotnicze do poszukiwania rozwiązań, które pomogą im efektywnie wykorzystywać flotę. Jeśli nie w zakresie przewozów pasażerskich, to w zakresie przewozów cargo. Przewoźnicy będą również poszukiwać nowych rynków i możliwości wykorzystując luki po liniach, które nie przetrwały kryzysu.

Co powinni mieć teraz szczególnie na względzie zarządzający lotniskami?


Najważniejszym zadaniem zarządzających lotniskami jest obecnie zapewnienie i stosowanie, zgodnie z decyzjami właściwych władz sanitarnych i epidemiologicznych oraz wytycznymi międzynarodowymi (WHO, EASA) środków mających na celu zapobieganie i przeciwdziałanie rozprzestrzenianiu się SARS-CoV-2 oraz zapewnienie bezpieczeństwa epidemiologicznego personelu i pasażerów.

W dobie trudnej, także pod katem finansowym sytuacji, zarządzający powinni mieć również na względzie zapewnienie możliwości operacyjnych i kontynuacji działalności po epidemii, przy zachowaniu odpowiedniego poziomu bezpieczeństwa.

Czy koronawirus wstrzyma rozwój bezzałogowców w Polsce? Jak można wykorzystać drony do walki z COVID?

Drony znajdują szerokie zastosowanie w obecnej sytuacji. Są już wykorzystywane np. do weryfikacji przestrzegania kwarantanny oraz patrolowania miejsc publicznych, aby mieszkańcy nie tworzyli zgromadzeń.

W ubiegłym tygodniu w Warszawie miał miejsce pierwszy w Polsce testowy lot drona z modułem transportowym, w którym przewieziono testy do badań na obecność wirusa SARS-CoV-2. To duży krok w kierunku praktycznego wykorzystania dronów do pomocy w walce z koronawirusem. Użycie dronów do transportu medycznego w czasie pandemii może przyspieszyć transport próbek do badań na obecność wirusa. Pokazuje to gotowość polskiej branży dronowej do realizacji nowatorskiej usługi transportowej w miastach oraz pomiędzy miastami.

Jako pierwszy kraj w Europie posiadamy operacyjną infrastrukturę wspierającą zarządzanie ruchem bezzałogowych statków powietrznych – system PANSA UTM. Pozwala to uruchomiać usługi z wykorzystaniem dronów, w tym związanych ze zwalczaniem skutków COVID-19, na terenie Polski.

System koordynowany przez Polską Agencję Żeglugi Powietrznej może być w krótkim czasie zintegrowany z państwowymi rejestrami czy numerem alarmowym 112. Jednocześnie PAŻP jest gotowa do dopuszczenia dronów do wsparcia służb porządkowych, służby zdrowia, samorządów oraz firm w zwalczaniu epidemii.

Polska jako jeden z pierwszych krajów na świecie uregulowała rynek bezzałogowych statków powietrznych. Jesteśmy przygotowani technologicznie i legislacyjnie do bezpiecznych i zaawansowanych operacji lotniczych. Dzięki temu możemy zaprząc drony do walki z epidemią koronawirusa.

Podziel się ze znajomymi:
Komentarze:
COVID. Epidemia koronawirusa z Wuhan a lotnictwo