Partner serwisu

Osiem destynacji znika z rozkładu lotów Brussels Airlines

Rafał Dybiński 11.04.2020

Osiem destynacji znika z rozkładu lotów Brussels Airlines
fot. Piotr Bożyk
Balansujące jeszcze niedawno na krawędzi bankructwa Brussels Airlines tną tymczasowo połączenia, mimo uzyskanych rządowych dotacji - donosi serwis "Simple Flying".
Spółka stowarzyszona z Grupą Lufthansa miała poważne trudności finansowe z powodu wybuchu pandemii koronawirusa SARS-CoV-2.

- Nie jesteśmy jeszcze bankrutami. Od początku kryzysu podjęliśmy natychmiastowe drastyczne środki w celu maksymalnego zabezpieczenia swojej pozycji gotówkowej. Ponadto, jeszcze przed kryzysem, rozpoczęliśmy wdrażanie planu restrukturyzacji, którego celem jest rentowność strukturalna od 2022 roku. Kontynuujemy prace nad tym planem, aby zapewnić zrównoważoną przyszłość firmie - starała się uspokoić sytuację Kim Daenen, rzeczniczka Brussels Airlines.

Gazeta "Brussels Times" dwa tygodnie temu ujawniła, że linia lotnicza zwróciła się do rządu o pomoc w wysokości 200 mln euro. Stało się tak po tym, jak linia lotnicza została zmuszona do uziemienia wszystkich maszyn. Ostatecznie rządowe wsparcie, które potwierdził Etienne Davignon dla "La Libre Belgique" i Agencji Reutera, uchroni narodowego przewoźnika przed bankructwem, ale linia lotnicza podjęła decyzję o usunięciu ośmiu miejsc docelowych z rozkładu aż do kwietnia 2021 roku.

Maszyny belgijskiego przewoźnika nie dolecą w tym czasie do niemieckiego Hanoweru, hiszpańskiej Walencji oraz Sewilli, duńskiego Billund, greckiej Santorini, brytyjskiego Bristolu, marokańskiego Marrakeszu i rosyjskiej Moskwy. - Trudno jest przewidzieć przyszłość, ale ogólnie nie oczekujemy, że popyt wróci w dłuższej perspektywie do poziomu 100 proc. sprzed wybuchu pandemii - podkreśliła Kim Daenen.

Brussels Airlines jeszcze przed wybuchem pandemii szukała restrukturyzacji po dekadzie rocznych strat. Obecna sytuacja przyspieszyła tylko ten proces. - Naszym celem jest rentowność do 2023 roku. Najpierw jednak musimy przetrwać nadchodzące tygodnie - dodał prezes przewoźnika Dieter Vranckx.

Brussels Airlines zatrudniają w sumie 4200 pracowników i generują 40 proc. ruchu na lotnisku w stolicy Belgii, mając kluczowe znaczenie dla krajowej gospodarki. Przewoźnik zapewnia również ponad 40 tys. miejsc pracy w całym sektorze lotniczym, obejmującym obsługę naziemną, a także organizacje turystyczne.

Podziel się ze znajomymi:
Komentarze:
COVID. Epidemia koronawirusa z Wuhan a lotnictwo
Zobacz też
Najnowsze wiadomości
Polecane wiadomości
Praca
Bądź na bieżąco:
© 2016 ZDG TOR Sp. z o.o. | Powered by PresstoCMSKontakt
Pełna wersja strony