Partner serwisu

Opóźnienie boeinga 777X powrotem A380 do floty Lufthansy?

Avgeek 08.05.2022

Opóźnienie boeinga 777X powrotem A380 do floty Lufthansy?
fot. Piotr Bożyk
Lufthansa musi poczekać do 2025 r. na swojego pierwszego boeinga B777-9X. W związku z tym linia lotnicza negocjuje z amerykańskim producentem alternatywne rozwiązania. Zmienia się także nastawienie przewoźnika do airbusów A380 - informuje niemiecki portal aeroTelegraph.
Jak dotąd Carsten Spohr nie pozostawił żadnych wątpliwości i złudzeń w kwestii dwupokładowych SuperJumbo. "A380 oczywiście nie wróci do latania w Lufthansie" - powiedział prezes Lufthansy w rozmowie z analitykami latem 2021 r. Pisaliśmy o tym m.in. w artykule "Lufthansa: Airbusy A380 nie wrócą do floty? Zastąpią je Dreamlinery". Następnie, na początku kwietnia tego roku, w wywiadzie dla magazynu Spiegel, ponownie podkreślił: "To już definitywnie koniec tego samolotu. A380 już nie wróci do floty Lufthansy".

Jednak od tamtego wywiadu pojawił się nowy problem. Boeing ogłosił nowe opóźnienie w produkcji swoich nowych B777-9X, których Lufthansa zamówiła łącznie 20 sztuk. Według najnowszych informacji pierwsze odrzutowce mają pojawić się dopiero w 2025 r., a jeszcze w ubiegłym roku przewidywano, że dostawy rozpoczną się w połowie 2023 r.

LH rozmawia z Boeingiem

Obecnie Lufthansa na pewno potrzebuje zastępstwa B777X. - Z jednej strony rozmawiamy z amerykańskim producentem o tym, gdzie Boeing może nam jeszcze pomóc, np. w postaci dodatkowych samolotów innego typu - powiedział Spohr w czwartek (5 maja) w rozmowie z dziennikarzami. Ponadto niemiecka linia nadal przygląda się rynkowi używanych samolotów odrzutowych do obsługi lotów długodystansowych.

- Lufthansa analizuje jakie jeszcze mamy możliwości flotowe, które mogą zostać wprowadzone do eksploatacji latem 2024 r. i latem 2025 r. w przypadku których musimy założyć, że 777X nie będą mogły jeszcze latać - dodał Spohr. Planowana flota buforowa to samoloty dalekodystansowe airbus A340-300 i A340-600.

- Załóżmy, że nasza cierpliwość się opłaci. Opóźnienia zawsze przekładałyby się na jakieś ustępstwa finansowe np. rabaty. Dlatego właśnie radzimy sobie z tym problemem i z Boeingiem, nawet jeśli jest to dla nas wszystkich bardzo rozczarowujące - podsumował Spohr odnosząc się do opóźnień w Boeingu.

Jest także opcja na A380?


Przynajmniej, wbrew oczekiwaniom, szef Lufthansy i jego zarząd wydają się mieć otwarte drzwi dla A380. Jednak aby tak się stało, musiałyby zaistnieć odpowiednie warunki. - Słowo kluczowe A380: nasze stanowisko w tej sprawie na razie nie uległo zmianie - wyjaśnił szef LH Group. Potem jednak dodał coś, co nie brzmiało już tak ostatecznie jak wcześniej. - Powiem szczerze: gdyby popyt był tak duży, że bylibyśmy zmuszeni do ponownego wycofania opcji zaparkowania A380, byłbym najszczęśliwszą osobą. Z dzisiejszej perspektywy nie jest to jednak jeszcze konieczne - powiedział Spohr.

Lufthansa posiada 14 airbusów A380, z których wszystkie zostały zaparkowane na dłuższy czas w związku z pandemią koronawirusa. Sześć z tych samolotów zostało już odsprzedanych Airbusowi. Wrócą one do producenta między październikiem 2022 a listopadem 2023 r. Na pewno powrót na siatkę połączeń Lufthansy tych maszyn ucieszyłby wielu pasażerów i fanów lotnictwa, ale jak dobrze wiemy wszystko będzie zależeć od kosztów jakie wygenerowane by zostały powrotem A380 i przede wszystkim popytem na latanie, który mógłby je pokryć.
Podziel się ze znajomymi:
Komentarze:
Flota
Zobacz też
Najnowsze wiadomości
Polecane wiadomości
Praca
Bądź na bieżąco:
© 2016 ZDG TOR Sp. z o.o. | Powered by PresstoCMSKontakt
Pełna wersja strony