Partner serwisu

O’Leary: Zarząd Boeinga nie nadaje się do pracy

Mateusz Kieruzal 18.05.2022

O’Leary: Zarząd Boeinga nie nadaje się do pracy
Fot. Boeing
Dyrektor naczelny grupy Ryanair, Michael O’Leary, wezwał zarząd Boeinga do wprowadzenia gruntownych zmian w kierownictwie wyższego szczebla, aby dać sobie szanse w naprawieniu problemów, z jakimi boryka się amerykański producent samolotów. Boeing nie dostarcza B787, opóźnione są dostawy 737 MAX oraz ma problemy z certyfikacją nowych samolotów. – Zespół zarządzający Boeinga sobie nie radzi. Oni nie nadają się do pracy – powiedział O’Leary.
Irlandczyk powiedział w poniedziałek, że najważniejsi szefowie w biznesie samolotów komercyjnych Boeinga „nie nadają się do pracy” i nie walczyli wystarczająco mocno, aby utrzymać udziały w rynku firmy lotniczej z siedzibą w Arlington. O’Leary uważa, że rynek został przejęty przez głównego rywala Boeinga – francuskiego Airbusa, który nie ma problemów, a dodatkowo zwiększa z każdym miesiącem liczbę dostarczanych samolotów.

Ogłaszając wyniki finansowe za zeszły rok, O’Leary powiedział, że dyrektor generalny Boeinga, Dave Calhoun „traci czas” i nie idzie po rozum do głowy. Problemy dalej nie są rozwiązane, a ciągłe zapewnienia, że prace są już na ukończeniu, dyrektor Ryanaira uważa za zasłonę dymną. O'Leary powiedział, że Ryanair jest chętnym klientem Boeinga, ale może zwrócić się do rynku leasingowego z drugiej ręki, aby pozyskać więcej samolotów, chyba że Boeing zintensyfikuje dodatkowe zamówienia. – W tej chwili uważamy, że zarząd Boeinga biega jak bezgłowe kurczaki – nie gryzł się w język Irlandczyk. Według niego Boeing musi „zmienić swoje postępowanie”, aby zdobyć więcej nowych zamówień, chyba, że nie przeszkadza mu utrata kolejnych zamówień i klientów, którzy pójdą do Airbusa, bo europejski producent ostatnio radzi sobie szczególnie dobrze pod względem ilości nowych zamówień.

Mała liczba dostarczonych samolotów

– Przez ostatnie dwa lata dostawy były bardzo słabe i uważamy, że Boeing potrzebuje zmian w zarządzaniu po stronie samolotów cywilnych, ponieważ zespół zarządzający sobie nie radzi. Oni nie nadają się do pracy – powiedział O’Leary. Ryanair jest jednym z największych klientów Boeinga, a O’Leary publicznie walczył z producentem o lepsze warunki nowego zamówienia B737 MAX 10, które warte byłoby miliardy dolarów. Tani przewoźnik w zeszłym roku anulował umowę przedwstępną z powodu różnic w cenach. – Nic od nich nie słyszeliśmy na temat B737 MAX 10 – ujawnił dyrektor grupy.

Aby poradzić sobie z krótko- i średnioterminowym wzrostem w latach 2026-2030, Ryanair złożył zapytania ofertowe na maksymalnie pięćdziesiąt używanych samolotów. Mówi się, że irlandzkie linie lotnicze prowadzą zaawansowane rozmowy z kilkoma leasingodawcami używanych samolotów Airbusa i Boeinga. Ale Ryanair woli dodać więcej MAX-ów do swojej floty, zwłaszcza tych w wersji -10. O’Leary powiedział, że ma nadzieję, że Boeing „wróci do stołu” po tym, jak Ryanair zakończył rozmowy w zeszłym roku, kiedy Boeing żądał zbyt wysokich cen za samolot.

Pomimo udzielenia wsparcia Calhounowi, który, jak powiedział Irlandczyk, wykonuje „rozsądną pracę”, O’Leary powiedział, że dyrektor generalny producenta samolotów musi zmienić zarządzanie „dość szybko”. – Jeśli odpowiada on na utratę udziałów w rynku, być może, ogólnie rzecz biorąc, będą musiały nastąpić szersze zmiany w zarządzaniu w Boeingu – wyznał.

Ryanair miał problemy z dostawami mniejszej wersji B737 MAX (unikalna nomenklatura opracowana przez grupę lotniczą dla floty MAX-ów, aby pasażerowie nie kojarzyli samolotu z dwoma katastrofami, które doprowadziły do uziemienia na ponad dwa lata tej maszyny) i został zmuszony do zmniejszania ilości zaplanowanych lotów, ponieważ „Boeing ciągle nie radzi sobie z terminami dostaw”, co kilka razy podkreślił O’Leary.

Pomimo bieżących problemów Ryanair nadal spodziewa się wzrostu liczby boeingów MAX 8200 eksploatowanych przez jego zależne linie lotnicze. Ryanair, Buzz i Malta Air obsługiwały 61 odrzutowców tego typu pod koniec marca 2022 roku, a latem tego roku liczba ta wzrośnie do 70. Kolejnych 55 samolotów powinno dołączyć do floty przewoźnika podczas nadchodzącej zimy, chociaż Ryanair, podobnie jak wielu klientów B737 MAX, ma problemy z terminowym dostarczeniem samolotu z powodu ciągłych problemów z łańcuchem dostaw. Linie będą obsługiwały również 770 nowych tras i otworzą 15 nowych baz w nadchodzącym roku.

Pierwsza krytyka od dyrektora Avolona

Krytyka O'Leary'ego to ostatnia oznaka rosnącej frustracji wśród klientów Boeinga, gdy amerykański producent samolotów zmaga się z szeregiem opóźnień w produkcji i problemami z certyfikacją w swoich głównych maszyn, co podsyca obawy dotyczące grupy zarządzającej Boeingiem. Domhnal Slattery, dyrektor generalny drugiego co do wielkości leasingodawcy na świecie, Avolon, powiedział na lotniczej konferencji w tym miesiącu, że firma „zagubiła się”.

Pytania dotyczące przywództwa Boeinga pojawiły się, gdy Ryanair prognozował powrót do „rozsądnej” rentowności w przyszłym roku, gdy branża turystyczna podniosła się po pandemii. Dyrektor naczelny grupy Ryanaira ostrzega, że perspektywy latania pozostają niepewne i są podatne na nowe wstrząsy.

COVID i wojna nie sprzyjają

Przewoźnik z Zielonej Wyspy odnotował stratę w wysokości 355 mln euro za ostatnie 12 miesięcy, zbliżając się do dolnej granicy wcześniej wyznaczonego przedziału od 350 do 400 mln euro. Jest to mniej, niż rok wcześniej, kiedy strata wyniosła aż miliard euro. Linie lotnicze z Irlandii poinformowały, że spodziewają się przewiezienia w tym roku finansowym większej liczby pasażerów niż w 2019, kiedy Ryanair, Malta Air, Lauda oraz Buzz przewiozły 149 milionów podróżnych. O'Leary powiedział, że linie lotnicze w ramach grupy „radziłyby sobie bardzo dobrze” w sezonie letnim, gdyby branża nie została zakłócona przez nowy wariant koronawirusa oraz trwającą wojnę na Ukrainie.

Niemożliwe jest podanie dokładnej prognozy finansowej na ten rok z powodu braku wiedzy, ile dokładnie osób wybierze samolot jako środek transportu w nadchodzącym sezonie zimowym, gdyż branża lotnicza zmaga się z rosnącymi obawami związanych z recesją i presją na tanie bilety. – Sądzimy, że zimowa połowa roku będzie prawdopodobnie przytłoczona obawami o recesję – dodał O’Leary.

Akcje grupy lotniczej z siedzibą w Dublinie, spadły w tym roku o ponad 20 proc., podobnie jak wielu jej konkurentów. W poniedziałek podczas wczesnego rozdania na irlandzkiej giełdzie cena akcji spadła o 3 proc. po ogłoszeniu najnowszych wyników finansowych, a także ostrożnym podejściu linii lotniczych z Irlandii do najbliższych kilku miesięcy.
Podziel się ze znajomymi:
Komentarze:
Flota
Zobacz też
Najnowsze wiadomości
Polecane wiadomości
Praca
Bądź na bieżąco:
© 2016 ZDG TOR Sp. z o.o. | Powered by PresstoCMSKontakt
Pełna wersja strony