Partner serwisu

Modlin: Kto zapłaci za ratowanie lotniska? PPL i Marszałek nadal w sporze

Łukasz Malinowski 28.08.2020

Modlin: Kto zapłaci za ratowanie lotniska? PPL i Marszałek nadal w sporze
fot. Modlin Airport
Pomimo jednomyślności na ostatnim walnym Modlin nadal nie może być spokojny o swoją przyszłość. PPL uważa, że dalsze zadłużanie spółki to „przedłużanie agonii”. Mazowsze przypomina, że nawet po wybudowaniu CPK Modlin ma jeszcze dużą rolę do odegrania.
Regionalne porty lotnicze czekają wprawdzie na obiecaną przez rząd pomoc finansową, ale jej przekazanie nie zostało jeszcze sformalizowane. Tymczasem od początku roku spółka Mazowiecki Port Lotniczy Warszawa-Modlin zarządzająca lotniskiem odnotowała 17 mln zł straty. Jak informuje Puls Binzesu narastająco jest to już ponad 170 mln zł, czyli pond 50% kapitału. W takich okolicznościach w ostatnią środę (26 sierpnia) odbyło się walne zgromadzenie wspólników.

Wspólnicy, w tym pozostający od lat w sporze Przedsiębiorstwo Państwowe "Porty Lotnicze” (PPL) i Województwo Mazowieckie, podjęli jednogłośną decyzję o dalszym istnieniu spółki. Wydana została też zgoda na zaciągnięcie kredytu komercyjnego w wysokości 50 mln zł. Sama spółka dwa tygodnie temu złożyła także wniosek o pożyczkę z Mazowieckiego Regionalnego Funduszu Pożyczkowego na kwotę 15 mln zł.

Modlin nie ma jednak uzgodnionych zabezpieczeń i wokół tej kwestii nadal trwa spór pomiędzy Mazowszem a PPL.

Nie jest dobrze, ale czyja to wina?

PPL i Mazowsze różnią się w zasadzie w ocenie każdego aspektu funkcjonowania portu. PPL podkreśla, że lotnisko jest w zasadzie dotowane przez władze regionalne, a stawki z jakich korzystają samoloty z Grupy Rynair pozostają bardzo niskie. Mazowsze mówi o ogromnym znaczeniu portu dla mieszkańców z regionu, którzy chętnie korzystają z możliwości taniego podróżowania.

Pomimo jednogłośnej decyzji w sprawie kredytu różnice pomiędzy udziałowcami są nadal ogromne i trudno mówić o zażegnaniu kofliktu. – Przedmiotem ostatniego Zgromadzenia Wspólników było między innymi podjęcie uchwały co do dalszego istnienia Spółki. Oznacza to, że sytuacja finansowa Portu, już wcześniej zła, stała się tragicznie zła. Na historyczne generowane straty nałożyły się jeszcze restrykcje i ograniczenia wprowadzane w ruchu lotniczym, który w Polsce, pierwszej połowie roku spadł średnio o 64 % , a na samym lotnisku w Modlinie nawet o 69 % – mówi Piotr Rudzki, rzecznik prasowy PPL. – Spółka jeszcze przed pandemią nie była w stanie spełnić wymogów testu prywatnego inwestora (wymagany do uzasadnienia ekonomicznego sensu inwestycji), nie ma też żadnych wcześniej nie obciążonych aktywów, które mogłyby stanowić zabezpieczenie jakichkolwiek kredytów czy pożyczek – dodaje Rudzki.

Mazowsze zwraca uwagę na to, że obecna trudna sytuacja finansowa Modlina jest skutkiem konsekwentnego blokowania przez ostatnich kilka lat jakiegokolwiek rozwoju portu. – To nieprawda, że lotnisko generowało straty. Jako spółka (a nie np. oddział PPL) musiało spłacać obligacje i kredyt na budowę. Port generował zysk, ale po odliczeniu tych kosztów, lotnisko było na minusie. To naturalny proces, że inwestycje zwracają się po pewnym czasie. W przypadku inwestycji infrastrukturalnych tej skali nawet po 20-25 lat – mówi skarbnik województwa mazowieckiego i przewodniczący rady nadzorczej Modlina Marek Miesztalski.

Mazowsze płaci, PPL nie chce się angażować finansowo?

Jak informuje Mazowsze na walnym została podjęta uchwała w sprawie ustanowienia zabezpieczenia kredytu udzielonego przez Pekao S.A. w formie poręczenia za wynagrodzeniem na warunkach rynkowych udzielonego przez wspólnika lub wspólników.

– Podjęcie tej uchwały nie przesądza o udzieleniu poręczenia przez województwo. Port może więc otrzymać kredyt komercyjny z banku Pekao S.A., którego poręczycielem będzie samorząd województwa mazowieckiego. Pozostali udziałowcy nie wyrazili takiej chęci. W związku z tym, nie ma tu mowy o żadnej pomocy publicznej. Zresztą warto podkreślić, że PPL wyrażając zgodę na zaciągniecie kredytu całą odpowiedzialność za jego poręczenie przerzucił na województwo, zaznaczając przy tym, że nie zgodzi się na jakiekolwiek zabezpieczenie, które ograniczy jego wpływy w Modlinie – w tym podwyższenie udziałów przez województwo. Znów mamy więc sytuację – wy płaćcie i ponoście odpowiedzialność, ale my chcemy mieć władzę i kontrolę nad lotniskiem. Patrząc na to, dokąd ta postawa PPL doprowadziła port, trudno być optymistą – wyjaśnia Miesztalski.

Nieco inaczej interpretuje to PPL, ale trzeba przyznać, że co do zakresu odpowiedzialności oba podmioty się zgadzają – Odnośnie do zaciągania kredytów lub pożyczek przez Modlin, ich udzielenie, wobec braku przedstawienia jakichkolwiek realnych zabezpieczeń przez Modlin, a więc podmiot komercyjny, nie podlegałoby rygorowi pomocy publicznej. PPL zaznaczał konsekwentnie i wyraźnie, iż zgoda na zaciąganie jakichkolwiek kredytów czy pożyczek nie może wiązać się z ryzykiem uznania za niedozwoloną pomoc publiczną, a w konsekwencji koniecznością zwrotu, nie może też angażować PPL finansowo ani osłabiać sytuacji PPL jako wspólnika – zaznacza przedstawiciel PPL.

Jak informuje PPL ostatnia propozycja Modlina udzielenia pożyczki przez podmiot komercyjny, która byłaby uwarunkowana udzieleniem dalszego znacznie większego kredytu przez bank komercyjny. – Z tego względu nie występuje ryzyko pomocy publicznej dla spółki, nie wymagane jest także żadne zaangażowanie finansowe PPL ani nie występuje osłabienie pozycji PPL jako wspólnika. Stąd też PPL wyraził zgodę na zaciągniecie takich zobowiązań przez PL Modlin – podkreśla Rudzki.

– Lotnisko nie mogło się rozwijać i rozbudowywać, przez co nie miało miejsca na nowych operatorów. Przerzucanie odpowiedzialności za świadome decyzje PPL na Modlin to moim zdaniem odwracanie kota ogonem. Decyzje wspólników dotyczące 15 mln zł z Mazowieckiego Regionalnego Funduszu Pożyczkowego i 50 mln zł z komercyjnego to kwestia zabezpieczenia trudnej sytuacji portu związanej z pandemią. Zielone światło ze strony PPL trudno oceniać jako zmianę postawy wobec portu, a raczej unik – zaznacza Miesztalski.

Jaka przyszłość Modlina?

Pomiędzy udziałowcami nie ma oczywiście zgody, co do celowości dalszych działań. Mazowsze podkreśla, że jak tylko sytuacja portu się uspokoi, to wrócą projekty rozbudowy lotniska. – Ważne jaką strategię rozwoju lotnictwa ma polski rząd. Wszyscy specjaliści wskazują, że będzie miejsce dla Modlina, nawet gdyby kiedyś powstał Centralny Port Komunikacyjny – mówi Miesztalski. – To nieprawda, że spółka nie miała szans na kredyt komercyjny. W 2017 roku podstawą rozwoju miał być właśnie taki kredyt, na co jednak nie wyraziło zgody PPL. Bank Pekao S.A. zaproponował kredyt bez gwarancji województwa – dodaje.

Pozostaje zatem otwarte pytanie, jak w sytuacji, gdy niewątpliwie nie jest możliwy pozytywny wynik testu prywatnego inwestora dla takiego zabezpieczenia przez Województwo Mazowieckie, ani nie jest jasne, w jaki sposób zabezpieczy ono swoje poręczenie (ryzyko utraty środków publicznych), szczególnie w sytuacji, gdy Województwo już od dłuższego czasu, w sytuacji nawet długo przed pandemią, spłaca zobowiązania Spółki z tytułu emisji obligacji, a do spłacenia pozostaje jeszcze znaczna kwota, będzie w stanie stać się stroną takiego zobowiązania? Czy w ogóle jest ono realne i możliwe do realizacji?

– W ocenie PPL Spółka nie ma żadnej zdolności kredytowej. Bank komercyjny zgodził się na udzielenie kredytu tylko dlatego, że jego spłatę gwarantuje Województwo Mazowieckie, a więc podatnicy Mazowsza. Czy dalsze zadłużanie mocno zadłużonej i nierentownej historycznie Spółki to droga do jej sanacji, czy tylko przedłużenia jej agonii przy zwiększeniu rachunku dla podatników Mazowsza? – pyta Rudzki.

Podziel się ze znajomymi:
Komentarze:
Lotniska regionalne
Zobacz też
Najnowsze wiadomości
Polecane wiadomości
Praca
Bądź na bieżąco:
© 2016 ZDG TOR Sp. z o.o. | Powered by PresstoCMSKontakt
Pełna wersja strony