Partner serwisu

Mikołaj Wild: Rozbudowa Modlina byłaby horrendum

Emilia Derewienko 18.07.2017

Mikołaj Wild: Rozbudowa Modlina byłaby horrendum
fot. Lotnisko Chopina
– Na świecie istnieje wiele udanych adaptacji terenów dawnych lotnisk. Myślę, że także mieszkańcy dzielnic w okolicy Okęcia potraktowaliby zamknięcie lotniska z radością, tym bardziej, gdyby w miejscu portu lotniczego zbudowano od zera nowoczesną dzielnicę – mówi w rozmowie z portalem „Rynek-Lotniczy.pl” Mikołaj Wild, minister odpowiedzialny za powstanie Centralnego Portu Komunikacyjnego. Jak dodaje, rozbudowa Modlina do rozmiarów lotniczego portu międzykontynentalnego, nie jest możliwa do zrealizowania.
Emilia Derewienko, „Rynek-Lotniczy.pl”: Czy zamiast budować od podstaw zupełnie nowe, ogromne lotnisko, nie lepszym pomysłem jest stworzenie duoportu i rozbudowa Lotniska w Modlinie? To infrastruktura, którą już mamy.

Mikołaj Wild, Pełnomocnik budowy Centralnego Portu Komunikacyjnego: To prawda. Jednak po pierwsze, Modlin jest położony wśród obszarów chronionych, takich jak dorzecze Wisły czy Kampinoski Park Narodowy. Jego rozbudowa do standardów lotniska międzykontynentalnego stanowiłaby horrendum, tak ze środowiskowego, jak i technicznego punktu widzenia.

Ponadto Modlin uniemożliwia rzeczywiste włączenie CPK w sieć kolejową. Umiejscowienie tam komunikacyjnego serca RP byłoby nieracjonalne, gdyż Modlin jest całkowicie poza głównymi szlakami. Nakłady, które musielibyśmy ponieść, byłyby niewspółmierne i przewyższałyby wartość dodaną wynikającą z istnienia obecnej infrastruktury. W przypadku CPK, które będzie położone między Warszawą a Łodzią, naturalną trasą drogową będzie połączenie drogowe Warszawa – Łódź. Modlin nie ma porównywalnego połączenia.

Wreszcie, jeżeli lokujemy lotnisko między Warszawą a Łodzią, zbliżamy do siebie te dwa miasta, co w perspektywie 20 lat ma szanse na stworzenie jednego obszaru metropolitalnego. Włączenie Modlina w aglomerację miejską byłoby niewspółmiernie kosztowne i niecelowe. Nie zbliżałoby ze sobą żadnych poważnych organizmów miejskich. Stanowiłoby sztukę dla sztuki.

Ostatni powód: Modlin jest lotniskiem dla ruchu point-to-point, powołanym dla obsługi ruchu niskokosztowego. Gdybyśmy ulokowali CPK w Modlinie, musielibyśmy poszukiwać nowego lotniska dla tego ruchu, albo godzić się na to, że mamy bazę przewoźników niskokosztowych i jednocześnie międzykontynentalny węzeł lotniczy. Lotnisko Chopina oczywiście nie mogłoby stanowić lotniska dla tanich lotów. Gdybyśmy bowiem mieli takie lotnisko w centrum miasta, a z drugiej strony oddalony o 40 km od centrum Warszawy CPK, to takie przedsięwzięcie nie miałoby się prawa powieść, bo nawet biznesmeni ze względów czasowych lataliby tanimi liniami. Pomijam, że to byłby chyba jedyny przypadek na świecie, gdzie lotnisko dla tanich przewoźników byłoby położone w samym centrum, a dla pasażerów tradycyjnych, płacących więcej gdzieś na dalekich obrzeżach miasta.

CPK jest przedsięwzięciem biznesowym i dlatego musi odpowiadać na rzeczywiste potrzeby i zachowania konsumentów. Należy więc wypracować taki produkt, który będzie pozwalał pasażerowi na przesiadki w obrębie jednego węzła komunikacyjnego.

Czy dobudowa infrastruktury do Modlina czy Chopina byłaby droższa niż stawianie teraz od nowa całego lotniska?

Istnieje taki poziom modernizacji, który czyni ją nieopłacalną. Możliwości rozbudowy Modlina są zresztą bardzo ograniczone. Pomijam, że większa część istniejącej infrastruktury lotniskowej należałoby zastąpić. Lotniska Chopina nie da się z kolei rozbudować, ponieważ problemy z tym lotniskiem wiążą się nie tylko z ograniczeniami technicznymi lecz przede wszystkim z ograniczeniami środowiskowymi, z tym, że lata się warszawianom nad głowami. Lotnisko położone poza aglomeracją miejską daje możliwość operowania 24 godziny 7 dni w tygodniu przez 365 dni w roku. Lotnisko Chopina jest tak otoczone infrastrukturą drogową i mieszkalną, że jego rozbudowa jest w praktyce niemożliwa. Jedyne, o co można walczyć do czasu wybudowania CPK, to skoncentrowanie się na ruchu transferowym i myślenie o takim operowaniu pozostałym ruchem lotniczym, aby nie musiał się ogniskować na Lotnisku Chopina.

Co się stanie z Lotniskiem Chopina w perspektywie długofalowej?

Będzie musiało zostać zamknięte dla ruchu komercyjnego. To, co się stanie z gruntem, na którym jest położone, zależy od wielu czynników, przede wszystkim od potrzeb związanych z obroną narodową i możliwościami zagospodarowania tego terenu na inne cele. Warto pamiętać, że na świecie istnieje wiele udanych adaptacji terenów dawnych lotnisk. To byłoby wyzwanie i szansa. Myślę, że także mieszkańcy okolicznych dzielnic potraktowaliby zamknięcie lotniska z radością tym bardziej, gdyby np. w jego miejscu zbudowano od zera nowoczesną dzielnicę, znakomicie skomunikowaną drogami ekspresowymi z resztą Polski, jednocześnie położoną 6-7 km od centrum miasta, z dojazdem zapewnianym przez istniejącą trasę kolejową.

Przeczytaj również poprzednie części wywiadu z Mikołajem Wildem, pełnomocnikiem budowy CPK:
Mikołaj Wild: Lokalizacja CPK jeszcze przed wakacjami
Pełnomocnik CPK: Pierwszy terminal obsłuży 50 mln pasażerów
Pełnomocnik CPK: Obecna sieć kolei nie wystarczy
Podziel się ze znajomymi:
Komentarze:
Centralny Port Komunikacyjny
Zobacz też
Najnowsze wiadomości
Polecane wiadomości
Praca
Bądź na bieżąco:
© 2016 ZDG TOR Sp. z o.o. | Powered by PresstoCMSKontakt
Pełna wersja strony