Partner serwisu

Loty widma maszyn Ryanaira

Rafał Dybiński 01.04.2020

Loty widma maszyn Ryanaira
fot. Piotr Bożyk
Samoloty Ryanaira wykonują loty widma, aby utrzymać zdolność operacyjną załogi i maszyn – donosi serwis "Simple Flying".
Wiele linii lotniczych podjęło trudną decyzję o uziemieniu swoich flot w trakcie pandemii koronawirusa SARS-CoV-2. Przykładem są British Airways i Lufthansa. Ryanair działa jednak inaczej. Tani irlandzki przewoźnik utrzymuje swoją flotę na niebie. Wygląda na to, że większość teoretycznie uziemionych maszyn lata co cztery dni, aby utrzymać ich dostępność operacyjną.

Dlaczego Ryanair zdecydował się takie rozwiązanie? Wyjaśnienie jest proste. Uziemione na dłuższy czas samoloty należy sprawdzić przed powrotem do regularnych lotów. Oznacza to, że maszyna jest niedostępna na jakiś dłuższy czas, a linia lotnicza musi zapłacić za sprawdzenie samolotu.

Irlandzki przewoźnik, dysponujący według FlightRadar24.com aż 451 Boeingami 737-800, woli każdy samolot wykorzystać do krótkich lotów, z reguły tylko wokół swoich baz, aby podtrzymać ich dostępność operacyjną. Kłóci to się jednak z filozofią właściciela, który twierdzi, że jego linia lotnicza jest najbardziej ekologiczną na świecie. Za każdym razem, gdy jeden z Boeingów 737, pozbawiony pasażerów, wystartuje w taki krótki lot, emituje CO2 do atmosfery.

– Aby mieć pewność, że nasze samoloty nadają się do obsługi zarówno w przypadku lotów repatriacyjnych pasażerów, jak i lotów niezbędnych do transportu pilnych środków medycznych, część naszej załogi i samolotów musi pozostać dostępna i sprawna zgodnie z wymogami Boeinga i przepisami EASA – wyjaśnił rzecznik prasowy Ryanaira.

Wygląda na to, że irlandzki przewoźnik stawia przede wszystkim na niezawodność swoich maszyn i załogi. Ryanair nie spodziewa się obsługiwać większości swoich lotów przynajmniej do czerwca, co może oznaczać kolejne dwa miesiące rejsów-widm samolotów bez pasażerów.

Podziel się ze znajomymi:
Komentarze:
COVID. Epidemia koronawirusa z Wuhan a lotnictwo