Partner serwisu

LOT: Pod koniec roku decyzja ws. II transzy pomocy publicznej

Roman Czubiński, Łukasz Malinowski 02.10.2021

LOT: Pod koniec roku decyzja ws. II transzy pomocy publicznej
fot. PLL LOT
Na początku przyszłego roku LOT prawdopodobnie będzie ubiegał się o kolejne środki w ramach pomocy publicznej. Dotychczas otrzymane wsparcie może okazać się niewystarczająca więc przewoźnik analizuje różne scenariusze. – Myślę, że do końca roku okaże się w jakim stopniu będzie potrzebna druga transza pomocy. Naszą motywacją jest najwyższy szacunek do pieniędzy polskiego podatnika i robimy wszystko tak, żeby LOT wymagał pomocy jak najmniejszej – mówi Rafał Milczarski, prezes zarządu PLL LOT.
W grudniu 2020 r. rząd zdecydował o przyznaniu pomocy publicznej PLL LOT- była to reakcja na sytuację w jakiej znalazł się przewoźnik po wybuchu pandemii koronawirusa. Pomoc składała się z dwóch elementów: dokapitalizowania firmy kwotą 1,14 mld PLN oraz pożyczki udzielonej przez Polski Fundusz Rozwoju na poziomie ok. 1,8 mld PLN. To wsparcie może okazać się niewystarczające, ze względu na wolniejsze niż dotąd zakładano wychodzenie sektora lotniczego z pandemii i przedłużające się restrykcje w podróżowaniu.

Pomoc publiczna po raz drugi?

Prezes PLL LOT podkreślił, że kieruje się zasadą, iż kwoty pomocy publicznej należy minimalizować, ale pozyskane dotąd wsparcie nie zamyka sprawa. – Staramy się wykazywać odpowiedzialnością w gospodarowaniu środkami polskiego podatnika. Nie występowaliśmy o taką pomoc na samym początku pandemii. Okazało się jednak, że przekazane dotąd środki nie wystarczą – przyznał w rozmowie z dziennikarzami Rafał Milczarski, prezes zarządu PLL LOT. Dodał przy tym, że rzeczywistość okazała się dużo bardziej pesymistyczna niż prognozy IATA, które były wykorzystywane w trakcie ubiegania się o pierwszą transzę pomocy publicznej.

– Myślę, że do końca roku okaże się w jakim stopniu będzie potrzebna druga transza pomocy. Naszą motywacją jest najwyższy szacunek do pieniędzy polskiego podatnika i robimy wszystko tak, żeby LOT wymagał pomocy jak najmniejszej – dodał.
Teoretycznie możliwe są różne warianty dalszego działania. – Z naszej perspektywy najważniejsze jest to, by pomoc była jak najmniejsza. Jeśli przewozy lotnicze nagle mocno wzrosną – kolejna transza może nawet okazać się zbędna. Jako odpowiedzialni menedżerowie musimy to rozważać. Celem pomocy publicznej jest przywrócenie struktury firmy sprzed pandemii – zaznaczył Milczarski.

Przewoźnik podkreśla, że na razie o pomoc nie wystąpił i analizowane są różne scenariusze

Dostępne instrumenty, określone w ramowych wytycznych pomocy, to zarówno narzędzia pożyczkowe, jak i kapitałowe oraz odszkodowawcze. Nie wiadomo na razie, o jaką formę wsparcia będzie ubiegał się LOT. – Możemy korzystać tylko z takich kryteriów, które są dla nas dostępne w myśl wytycznych. Scenariusz ten będzie jednak realizowany dopiero wtedy, gdy stanie się pewne, że bez pomocy nie będziemy w stanie mieć po pandemii takiej struktury, jak przed jej wybuchem – podkreślił ponownie prezes.

Zgoda Komisji Europejskiej niezbędna

Pierwszym etapem starań będą musiały być rozmowy z Komisją Europejską, bez której zgody nie może być wypłacona żadna pomoc. – Dopiero po uzgodnieniu stosownych ram będziemy mogli otrzymać pomoc. Nie uważam, byśmy mieli nie dostać zgody: KE w sposób bardzo rozsądny pozwalała na wspieranie różnych linii lotniczych w całej Europie, zdając sobie sprawę, że jest to kryzys bez precedensu w historii awiacji – argumentował Milczarski.

Jak zapewnił, LOT będzie wypełniał wszystkie wymagania postawione przez KE i polski rząd. – O szczegółach będziemy informowali dopiero po ich uzgodnieniu – zastrzegł.– To, na co zdecydował się rząd – uratowanie LOT w bardzo trudnej sytuacji – opłaca się. Akcje takie, jak „LOT do domu” czy „Cargo dla Polski” pozwoliły dostarczyć polskiemu państwu kluczowych zasobów, dzięki którym może funkcjonować. To wielka wartość – i warto jej bronić, oczywiście przy założeniu, że LOT nie jest przedsiębiorstwem gnuśnym i leniwym, a takim staramy się nie być – podsumował prezes Milczarski.

Jakie kwoty wchodzą w grę?

Wysokość wsparcia, o jakie będzie wnioskował przewoźnik na razie nie została określona i będzie dopiero dokładnie analizowana. Nie należy się jednak spodziewać, że zbliży się ona do skali pierwszej transzy pomocy.

– Wychodzimy wolniej z pandemii niż zakładano a to wiąże się z opóźnieniem momentu, w którym restrykcji administracyjnych będzie radykalnie ubywać co tym samym odblokuje pełną możliwość wykonywania operacji lotniczych i zarabiania. IATA wylicza, że na świecie konieczne będzie być może udzielenie kolejnej transzy pomocy finansowej dla linii lotniczych w wysokości przynajmniej 50-60 mld zł. LOT wszedł w okres pandemii zdrowy, a więc pieniądze które już otrzymał nie służyły przysypaniu i ukryciu błędów jego polityki rozwoju. Wydaje się, że kolejna pomoc dla linii będzie już ostatnią i wyniesie ok. 700-800 mln zł – uważa Adrian Furgalski, prezes zarządu Zespołu Doradców Gospodarczych TOR.
Podziel się ze znajomymi:
Komentarze:
PLL LOT
Zobacz też
Najnowsze wiadomości
Polecane wiadomości
Praca
Bądź na bieżąco:
© 2016 ZDG TOR Sp. z o.o. | Powered by PresstoCMSKontakt
Pełna wersja strony