Partner serwisu

LOT: Jeśli paliwa nie stanieją, bilety będą drożeć

Łukasz Malinowski/ Roman Czubiński 16.05.2022

LOT: Jeśli paliwa nie stanieją, bilety będą drożeć
Zdjęcie ilustracyjnefot. Tomasz Śniedziewski
Ceny paliwa lotniczego przekroczyły prognozy już o 50% – i wszystko wskazuje na to, że będą rosły nadal. Jeśli sytuacja na rynku paliw się nie zmieni, ceny biletów będzie trzeba podnieść – uprzedza prezes LOT Rafał Milczarski. Szef przewoźnika krytykuje też system handlu emisjami gazów cieplarnianych, w którym dochodzi do dublowania niektórych opłat.
Zdaniem prezesa na dłuższą metę bilety prawdopodobnie zdrożeją. – Jeśli wzrost cen paliwa lotniczego się utrzyma, w połączeniu z wydłużeniem tras będzie on musiał skutkować podwyżką cen biletów. Żadna linia lotnicza nie zdoła na dłuższą metę dotować przewozów – argumentuje Milczarski.

Dotyczy to szczególnie tras azjatyckich i dalekowschodnich, mocno wydłużonych z powodu zamknięcia przestrzeni powietrznej nad Rosją i Ukrainą po wybuchu wojny. Mimo trudności trasy azjatyckie nie przestały jednak być opłacalne. – Wszyscy jedziemy na tym samym wózku. Ceny i warunki operacyjne w naturalny sposób dopasowują się więc do okoliczności, w których jesteśmy. Będziemy utrzymywać poszczególne trasy tak długo, jak długo będzie na nie popyt – zapewnia prezes.

Albo EU ETS, albo CORSIA

Jak przypomniał, IATA przewidywała w ubiegłym roku ceny paliw na poziomie ok. 70 dolarów za baryłkę. – Dziś kosztuje ona znacznie ponad 100, a przewidywana średnia cena roczna to 118 dolarów. Nie jest łatwo w takich warunkach zabezpieczyć ekspozycję – tym bardziej, że, jak pokazała pandemia, samo zabezpieczenie też może być ekspozycją. Wiele linii lotniczych traciło na tym pieniądze, po nie były w stanie odebrać zabezpieczonego paliwa – twierdzi szef LOT.

Istotną rolę odgrywa też koszt certyfikatów emisji dwutlenku węgla EU ETS. Prezes przewoźnika uważa go za „niebywale wysoki”, a zasady naliczania opłat dla przewoźników europejskich – za niesprawiedliwe. – Opłaty te generują dziś ok. 300 euro dodatkowych kosztów na każdą tonę paliwa na połączeniach wykonywanych w Europie. Dowolny przewoźnik hubowy z Unii Europejskiej musi płacić EU ETS od każdego połączenia wykonanego na terenie UE, CORSIA od każdego połączenia międzynarodowego, a w kontekście ICAO połączenie wewnątrz UE jest połączeniem międzynarodowym. Jego odpowiednik z USA jest wolny od tych ciężarów w przypadku połączeń wewnątrz USA, nawet jeśli są to połączenia zasilające huby – twierdzi Milczarski. Jako rozwiązanie proponuje zniesienie EU ETS wszędzie tam, gdzie działa CORSIA. – Już samo płacenie CORSIA od każdego połączenia jest niesprawiedliwe – ale podwójne płacenie jest kompletną aberracją – dodaje.

Oszczędzanie – tak, opłaty za emisje – nie

Milczarski podkreśla jednocześnie, że branża podejmuje szereg starań, by dbać o środowisko, oszczędzać paliwo i ograniczać emisję gazów cieplarnianych. Maszyny LOT – zarówno długo-, jak i krótkodystansowe – są dziś napędzane oszczędniejszymi silnikami, niż jeszcze kilka lat temu. – Niezależnie od tych oszczędności naszymi działaniami operacyjnymi zmniejszyliśmy emisję dwutlenku węgla o 7%. Szkolimy pilotów, by podczas lądowania wykorzystywali grawitację na podejściu do lotniska, by miało ono charakter ciągły, a nie urywany – choć wymaga to dużych umiejętności. Wprowadziliśmy też kołowanie na jednym silniku – wylicza prezes.

– Nasza chęć do dbania o zrównoważony rozwój jest naturalna. Nie są nam potrzebne dodatkowe bodźce – a już na pewno takie, które powodują utratę konkurencyjności przewoźników europejskich. Europa zasługuje na to, by rozwijać się w zrównoważony sposób – podsumowuje.
Podziel się ze znajomymi:
Komentarze:
PLL LOT
Zobacz też
Najnowsze wiadomości
Polecane wiadomości
Praca
Bądź na bieżąco:
© 2016 ZDG TOR Sp. z o.o. | Powered by PresstoCMSKontakt
Pełna wersja strony