Partner serwisu

Ceny biletów zaczną rosnąć. Wiele linii jest pod kreską

Grzegorz Rekiel 07.10.2021

Ceny biletów zaczną rosnąć. Wiele linii jest pod kreską
fot. Kasper Fiszer
Decyzja podjęta na początku pandemii, że Straż Graniczna powinna w imieniu państwa kontrolować proces napływu pasażerów i sprawdzać wymogi sanitarne, była błędna. Na lotniskach powstało „wąskie gardło”, choć spopularyzowanie paszportów covidowych nieco poprawiło sytuację – ocenił Dariusz Kuś, prezes Portu Lotniczego Wrocław, podczas debaty poświęconej zmianom standardów obsługi podróży lotniczych w czasie pandemii.
Dyskusja była częścią Kongresu Rynku Lotniczego. Moderujący debatę Michał Wichrowski, współzałożyciel PMA Aviation i założyciel TenPlanes przypomniał, że pandemia stworzyła nową rzeczywistość na lotniskach, a „elementem, który stał się częścią podróży lotniczej, jest paszport covidowy”.

Zdaniem dr Anny Midery, prezes Portu Lotniczego Łódź im. Władysława Reymonta, jego wprowadzenie było najlepszym możliwym rozwiązaniem. – Czekaliśmy jednak na ten dokument za długo – oceniła i przypomniała, że „paszport covidowy, jak każdy dokument, musi być weryfikowany i sprawdzany, co zabiera czas pasażerom i pracownikom lotnisk”. – Staliśmy się znowu jedną, kontrolowaną strefą, co jest dużym problemem – podkreśliła. Zdaniem Midery paszport ma jednak dobre strony. – Pozytywnym aspektem jest fakt, że motywuje do szczepień osoby sceptyczne. Ludzie, którzy chcą latać, a nie mają ochoty wydawać zbyt dużo pieniędzy na testy, po prostu się szczepią – zauważyła.

Na inny problem zwrócił uwagę Dariusz Kuś, prezes Portu Lotniczego Wrocław. – Świat na lotniskach stanął do góry nogami, przepustowość, na którą za ciężkie pieniądze budowaliśmy nasze obiekty, stała się przepustowością historyczną. Pojawiły się „wąskie gardła” i żadne lotnisko nie było na to przygotowane. Uczyliśmy się w biegu, naprawialiśmy błędy, choć mam wrażenie, że pod koniec sezonu, udało się sytuację częściowo opanować – ocenił.

Zdaniem prezesa osiąganą przepustowość warunkuje często współpraca ze Strażą Graniczną. Jego zdaniem „polityczna decyzja podjęta na początku pandemii, że to właśnie SG i jej funkcjonariusze powinni w imieniu państwa kontrolować proces napływu pasażerów i sprawdzać wymogi sanitarne, była błędna”. – W ten sposób powstało „najwęższe gardło” na lotniskach, choć spopularyzowanie paszportów covidowych, nieco poprawiło sytuację – skomentował i dodał, że „przepisy powinny wspierać robienie szybkich testów antygenowych”.

Z kolei M. Wichrowski zauważył, że w czasie pandemii nastąpiły też pozytywne zmiany na rynku. – Przewoźnicy znowu stali się elastyczni, można było w łatwy sposób zmienić datę i miejsce wylotu. Czy taki propasażerski stan rzeczy będzie długotrwały? – zastanawiał się.

Sebastian Gościniarek z BBSG ocenił, że część udogodnień z nami zostanie, bo ludzie „szybko się przyzwyczajają do rzeczy dobrych i trudno jest im potem z nich zrezygnować”. W ocenie eksperta niektóre zjawiska będą jednak krótkotrwałe. – Zachłystujemy się tym, że ceny biletów zostały obniżone, ale w mojej ocenie jest to sytuacja bardzo przejściowa. Ceny zaczną rosnąć, zwłaszcza, że wiele linii jest pod kreską i będą musiały spłacać zobowiązania zaciągnięte w czasie ostatnich kilkunastu miesięcy – przewiduje Gościniarek, który zauważył, że w ostatnim czasie zmieniła się struktura pasażerów. – W przeszłości najwięcej zarabiało się na sektorze biznesowym, ale to już raczej nie wróci, a zatem od kogoś te pieniądze trzeba wziąć. Tą grupą będą pasażerowie latający w klasie ekonomicznej – dodał.
Podziel się ze znajomymi:
Komentarze:
Lotniska regionalne
Zobacz też
Najnowsze wiadomości
Polecane wiadomości
Praca
Bądź na bieżąco:
© 2016 ZDG TOR Sp. z o.o. | Powered by PresstoCMSKontakt
Pełna wersja strony