Partner serwisu

CPK nie zaszkodzi portom regionalnym

Roman Czubiński 04.11.2018

CPK nie zaszkodzi portom regionalnym
fot. Aerofoto Kaczmarczyk
Centralny Port Komunikacyjny, przeznaczony głównie dla połączeń przesiadkowych, nie musi odbierać pasażerów lotniskom w regionach, których domeną pozostaną loty bezpośrednie do wybranych destynacji – uznali na Kongresie Rynku Lotniczego uczestnicy debaty o potencjale rozwoju przewozów. Warunkiem jest jednak dalszy wzrost rynku, możliwy tylko w razie dalszej poprawy zamożności społeczeństwa.
Menedżer Lufthansa Group w Polsce dr Frank Wagner zwrócił uwagę na rozróżnienie między dwoma modelami połączeń lotniczych. – Niektórzy przewoźnicy są zorientowani raczej na połączenia przesiadkowe poprzez duże węzły, podczas gdy inni koncentrują się na bezpośrednich lotach point-to-point. Oba modele mają uzasadnienie – ocenił. Wynika to z różnych preferencji klientów linii: nie istnieje jeden typowy model „przeciętnego pasażera”. – Są nawet ludzie, którzy są gotowi lecieć np. przez 20 godzin, by zaoszczędzić 50 zł – podał przykład.

– Zapotrzebowanie na latanie z lotnisk regionalnych nie zmniejszy się przez CPK, który będzie typowym portem przesiadkowym – ocenił mówca, wychodząc z tych założeń. Według przytoczonych przez niego danych ponad 50% obrotów Lufthansy w Polsce generują lotniska poza Warszawą. Według przewidywań dr. Wagnera przewoźnicy niskokosztowi będą coraz bardziej zacieśniać współpracę z tradycyjnymi.

– Rynek przewozów point-to-point został już zagospodarowany przez grupę przewoźników z Zatoki Perskiej, takich jak Emirates czy Qatar Airways – dodał członek zarządu Enter Air Andrzej Kobielski. – Przejmują oni ogromne strumienie pasażerów, bazując głównie na liczbie oferowanych kierunków. Na każdym kontynencie połączenia point-to-point stanowią dziś co najmniej 50% ruchu. W przyszłości to się nie zmieni. Zobaczymy, jak wpisze się w to CPK – uzupełnił.

Ważną rolę wśród czynników, które przesądzą o sukcesie bądź porażce CPK, będzie oczywiście odgrywał popyt na latanie wśród Polaków. – Zbliżamy się do współczynnika mobilności lotniczej 1. Być może w tym roku uda się go przekroczyć? – zastanawiał się Kobielski. Jak podkreślił, zależy to przede wszystkim od zamożności społeczeństwa, w tym – od wzrostu dochodu rozporządzalnego w gospodarstwach domowych. Należy jednak pamiętać, że dotychczasowy wzrost rynku był w dużej mierze oparty o ruch point-to-point.

Podziel się ze znajomymi:
Komentarze:
Centralny Port Komunikacyjny
Zobacz też
Najnowsze wiadomości
Polecane wiadomości
Bądź na bieżąco:
© 2016 ZDG TOR Sp. z o.o. | Powered by PresstoCMSKontakt
Pełna wersja strony