Partner serwisu

Kenya Airways walczą o uniknięcie upadłości

Rafał Dybiński 02.04.2020

Kenya Airways walczą o uniknięcie upadłości
fot. Alfvan Beem
Linie lotnicze Kenya Airways złożyły wniosek o dofinansowanie przez państwo, aby uniknąć upadłości – informuje "Business Daily Africa".
Przewoźnik z Czarnego Lądu domaga się wielomiliardowego wsparcia rządowego po uziemieniu samolotów ze względu na zakazy lotów międzynarodowych, wywołanych pandemią koronawirusa SARS-Co2-V.

22 marca anulowane zostały wszystkie transgraniczne rejsy Kenya Airways. Restrykcje skutecznie odcięły przepływ nowych przychodów przewoźnika w czasie, gdy nie było rezerw gotówkowych. Bez pomocy państwa linie lotnicze ryzykują brak pieniędzy w najbliższej przyszłości. Sytuację pogłębia niepewności banków w zakresie udzielania pożyczek przewoźnikom z Afryki.

Nie ma nawet środków na wodę i prąd

– Zwróciliśmy się do rządu o wsparcie finansowe w ramach ratowania firmy, ponieważ w chwili obecnej jesteśmy pozbawieni gotówki z powodu faktu, że nie jesteśmy już operacyjni, z wyjątkiem zaledwie kilku lokalnych lotów – wyznał Allan Kilavuka dyrektor generalny Kenya Airways, którym brakuje środków na na utrzymanie uziemionych samolotów, wypłatę wynagrodzeń, a nawet rozliczanie rachunków za media, takich jak woda i prąd.

Kilavuka odmówił ujawnienia kwoty, której przewoźnik domaga się od Skarbu Państwa, ale dodał, że szukał również innych sposób pomocy, takich jak ulgi podatkowe oraz zniesienie opłat nawigacyjnych i za lądowania na lotniskach. Krajowe loty przewoźnika z Czarnego Lądu generowały tylko 9 mld szylingów kenijskich z 114 mld, które firma odnotowała jako przychody. Linia lotnicza zarabiała głównie na rejsach międzynarodowych, które przynosiły dziennie 300 mln szylingów kenijskich. – Silniki lotnicze muszą być często konserwowane i ważne jest, abyśmy mogli na to zdobyć fundusze – żalił się dalej Kilavuka.

Mieszanka korupcji i niewłaściwego zarządzania

"Bloomberg" wymienił w minionym tygodniu Kenya Airways jaką jedną z linii lotniczych, której grozi bankructwo, chyba że otrzyma rządowe wsparcie w ciągu dwóch miesięcy. Kierownictwo przewoźnika, a także niektórzy pracownicy zaakceptowali już obniżkę wynagrodzenia nawet o 75 procent po uziemieniu lotów międzynarodowych. Nowa petycja o dofinansowanie rządowe ukazała się kilka tygodni po tym, jak linia otrzymała pożyczkę od Skarbu Państwa w wysokości 5 miliardów dolarów, co zwiększyło zadłużenie krajowego przewoźnika wobec rządu, który jest jego największym akcjonariuszem, posiadając 48,9 proc. udziałów.

Firma odnotowała stratę netto w wysokości 8,5 mld szylingów kenijskich w pierwszym półroczu ubiegłego roku. Wynik przebił dwukrotnie bilans z analogicznego okresu 2018 roku. Aktualna cena akcji spadła do poziomu 1,4 szylingów kenijskich, a ​​ujemne kapitały spółki wzrosły do wartości ​​16,1 mld. Problemy przewoźnika są generalnie mieszanką rosnącej konkurencji, dużej korupcji, niewłaściwego zarządzania i wcześniejszego zadłużenia, które nadal mocno obciąża jego bilans.

Podziel się ze znajomymi:
Komentarze:
COVID. Epidemia koronawirusa z Wuhan a lotnictwo