Partner serwisu

Jak to z centralnym lotniskiem było…

mt 19.09.2017

Jak to z centralnym lotniskiem było…
fot. unsplash
Idea „lotniska centralnego” w Polsce nie jest nowa, choć na dobre zaczęto o niej rozmawiać raptem kilkanaście lat temu. W największych metropoliach europejskich znajdują się zazwyczaj „centralne lotniska”, ale nie są to jedyne porty lotnicze obsługujące centralną aglomerację danego państwa.
Z obecnych zapowiedzi rządu – i pierwszych decyzji: wyboru lokalizacji Centralnego Portu Komunikacyjnego w Baranowie k. Grodziska Maz. – wynika jednak, że Warszawa podążać będzie raczej nie w kierunku modelu paryskiego, moskiewskiego czy londyńskiego (lotnisko „wiodące”, ale istotne znaczenie mają też inne stołeczne porty). Pójdzie śladem Berlina, który od lat buduje nowe centralne lotnisko (mające całkowicie przejąć ruch z lotnisk istniejących) i na razie zbudować nie może…

Stołeczne Lotnisko Chopina posiada szereg niezbywalnych atutów. Bliskość centrum miasta (ok. 10 km), bardzo szybki dojazd do centrum nie tylko pociągiem, ale też komunikacją miejską. Niewiele lotnisk w dużych miastach w Europie zlokalizowanych jest tak korzystnie względem centrum. To jednocześnie sprawia, że koszt dojazdu do centrum (w przeliczeniu, raptem ok. 1 euro) jest bardzo niski – a to często jest atut przy planowaniu zagranicznych wojaży przez osoby zwiedzające świat tanimi liniami lotniczymi. To wcale nie jest szczegół: portale i fora wycieczkowe pełne są informacji, które lotniska położone są blisko centrum a przejazd do miasta jest groszowy, a gdzie na dojazd z lotniska do centrum trzeba wydać więcej niż na bilet lotniczy… Dlatego planując budowę lotniska w Baranowie i pracując na koncepcją systemu dojazdów do lotniska, zwłaszcza z Warszawy, stworzenie taniej taryfy trzeba koniecznie mieć na względzie.

Świetna lokalizacja Okęcia to również jego przekleństwo

Mankamentem Lotnisko Chopina w Warszawie, z punktu widzenia okolicznych mieszkańców, jest naturalnie hałas. Kilka dni temu Polskie Porty Lotnicze poinformowały o planach wprowadzenia „ciszy nocnej” na Okęciu, czyli zakazu startów i lądowań pomiędzy godz. 23.30 i 5.30 (zakaz miałby zostać wprowadzony od wiosny 2018 r. – uderzyłby przede wszystkim w przewoźników czarterowych, ale też miałby wpływ m.in. na siatkę połączeń WizzAir). Innym problemem jest brak terenów pod dalszą rozbudowę – choć nie brakuje głosów, że zatory tworzące się na Okęciu nie są przyczyną zbyt małej przepustowości (bo ta ma być wykorzystywana obecnie raptem w ok. 50%), lecz złej organizacji ruchu.

O zaletach i wadach Lotnisko Chopina można dyskutować bardzo długo i na pewno w przyszłości jeszcze niejeden tekst na ten temat na tym portalu się pojawi. Cokolwiek by nie napisać – trzeba jednak przypomnieć, że Okęcie, które przyjmuje samoloty od 1934 r., od początku było lokalizacją tymczasową, gdyż warszawskie lotnisko „z prawdziwego zdarzenia” miało powstać po praskiej stronie Wisły. Wybuch II wojny światowej przerwał jednak jakiekolwiek planowanie w tym zakresie, a pierwsze dekady po wojnie, kiedy ruch lotniczy miał marginalne znaczenie, również nie były okresem sprzyjającym tej dyskusji.

Po raz pierwszy idea budowy centralnego lotniska została sformułowana pod koniec lat 70 XX w. przez Bogusława Jankowskiego – rekomendowaną wtedy lokalizacją był Modlin, ze względu na bardzo konkretne wówczas plany budowy „CMK Północ”. Konkretnych działań – ani związanych z CMK Północ, ani z nowym lotniskiem, jednak wówczas nie zrealizowano.

Kilkanaście lat myślenia koncepcyjnego

Podjęto je ćwierć wieku później, za drugich rządów SLD. We współpracy m.in. z samorządami lokalnymi rozpatrywano kilka lokalizacji (m.in. również znacznie oddalone od Warszawy – w Radomiu i Nowym Mieście n. Pilicą). Po raz pierwszy rozpatrywano wówczas również lokalizację w Baranowie – jednak najsilniej optowano za Modlinem bądź Mszczonowem.

Temat odżył za rządów PO-PSL. Minister infrastruktury Cezary Grabarczyk optował za budową lotniska pomiędzy Warszawą i Łodzią – znów najczęściej pojawiającą się lokalizacją był Mszczonów. Wpisywało się to w szereg innych działań pochodzącego z Łodzi min. Grabarczyka, zmierzających do rozwoju infrastruktury transportowej związanej z tym miastem (podziemny dworzec Łódź Fabryczna i – planowany obecnie do realizacji tunel średnicowy, koncepcja budowy KDP przez Łódź). Grabarczyk zapowiadał budowę lotniska w trybie partnerstwa publiczno-prywatnego, jej rozpoczęcie w 2013 r. i otwarcie lotniska w 2020 r. Plany te (podobnie jak zresztą plany budowy KDP) wyhamował następca Grabarczyka – Sławomir Nowak, który uznał, że lepiej skupić się na rozwoju lotnisk regionalnych, jak i samego Lotniska Chopina w Warszawie .

Budowa centralnego lotniska (które przestano nazywać „Centralnym Portem Lotniczym”, a – z inicjatywy wicepremiera Mateusza Morawieckiego – zaczęto nazywać „Centralnym Portem Komunikacyjnym”) była jednym z kluczowych postulatów PiS w kampanii wyborczej jeśli chodzi o inwestycje infrastrukturalne.
Podziel się ze znajomymi:
Komentarze:
Centralny Port Komunikacyjny
Zobacz też
Najnowsze wiadomości
Polecane wiadomości
Praca
Bądź na bieżąco:
© 2016 ZDG TOR Sp. z o.o. | Powered by PresstoCMSKontakt
Pełna wersja strony