Partner serwisu

ITA Airways, ze stratą 170 mln, chce przywrócić Alitalię. Lufthansa chce 40 proc. udziałów

Mateusz Kieruzal 24.01.2022

ITA Airways, ze stratą 170 mln, chce przywrócić Alitalię. Lufthansa chce 40 proc. udziałów
fot. Piotr Bożyk
ITA Airways ogłosiła, że zamierza powrócić do używania marki Alitalia w swojej działalności od marca tego roku. Zarządzający ITA Airways potwierdzili to przed komisją transportową włoskiego ustawodawcy.
Przewoźnik z Półwyspu Apenińskiego stracił 170 mln euro w ciągu dwóch i pół miesiąca działalności. W jego krótkoterminowych planach jest znalezienie większego partnera oraz otrzymywanie dotacji jak tanie linie lotnicze. Lufthansa zainteresowana jest zakupem 40 proc. udziałów.

Linie lotnicze ITA Airways, które wykupiły, w październiku ubiegłego roku, prawa do własności intelektualnej i innych aktywów historycznej marki za kwotę 90 mln euro mają plany, aby w jakiś sposób inkorporować Alitalię do obecnie prowadzonej działalności lotniczej. Potwierdził to prezes Alfredo Altavilla wraz z dyrektorem generalnym linii Fabio Lazzerinim podczas posiedzenia włoskiej Komisji Transportu. Nie jest jeszcze jasne, w jaki sposób trójkolorowe malowanie zostanie inkorporowane. Dziennik „Corriere della Sera” donosi, że znaki towarowe Alitalii mają zostać umieszczone na lotach międzykontynentalnych lub krajowo-europejskich. W każdym razie ostateczna decyzja zostanie podjęta 31 stycznia przez Radę Dyrektorów. 

Alitalia jak Transavia czy Eurowings?

– Markę Alitalia zakupiliśmy 14 października 2021 roku, aby zapewnić operacyjny rozruch firmy dzień później i kontynuację działalności w 2022 roku, przy użyciu tych samych mundurów, foteli w samolotach czy slotów, saloników biznesowych na lotniskach – odpowiedział Altavilla na pytanie od Maurizio Lupiego. Nazwę jednak schowano do szuflady, ponieważ nowe linie lotnicze wolały zaprezentować nową marką – ITA Airways – również ze względu na pokazanie braku związku z przeszłością.

Altavilla dodał, że w nowym biznesplanie marka ma być używana w analogii do tego, co dzieje się w innych tradycyjnych liniach lotniczych, które mają w swoim portfolio wiele marek, jak np. Transavia działająca dla KLM czy Eurowings dla Lufthansy. Prezes ITA Airways podczas przesłuchania wielokrotnie wspominał o operacjach niskokosztowych, ale zgodnie z tym, czego dowiedział się dziennik, nie ma obecnie planów tworzenia oddziału niskobudżetowego, który mógłby nosić nazwę Alitalia.

Strata od początku działalności

Przewoźnik na froncie ekonomicznym od początku swojej działalności, tj. 15 października, do końca ubiegłego roku odnotował ujemny zysk EBIT (zysk operacyjny, czyli zysk przed odliczeniem podatków i odsetek) równy 170 mln euro, mimo stosowania postanowień planu przemysłowego, obecności o połowę obniżonych przychodów. Do wynik wpłynął wzrost kosztów paliwa. W ciągu dwóch i pół miesiąca 2021 roku przychody ITY wyniosły 86 mln euro, 76,6 mln euro pochodzących z przewozów pasażerskich i 9,4 mln euro z wykonywania operacji cargo.

Poszukiwanie partnera

Celem linii jest znalezienie partnera i porozumienie się do 30 czerwca bieżącego roku. Z tego powodu na początku lutego ITA Airways zacznie prowadzić rozmowy z większymi przewoźnikami, którzy byliby potencjalnie zainteresowanymi inwestycją we włoskiego przewoźnika.

– Sojusz jest niezbędny, aby ITA Airways pozostała na rynku, ale nie może być fasadą i opierać się na fałszywych umowach handlowych. Musi być uzasadniony w pozycji kapitałowej – powiedział Altavilla. Prezes ITA Airways zaprzeczył, że kiedykolwiek myślano o obrocie akcjami, gdyż nie dokończono opracowywania biznesplanu, który określiłby potencjalną wartość spółki.

Agencja Reutera donosi, powołując się na doniesienia włoskiej gazety „Il Folgio”, że w najbliższym tygodniu można spodziewać się oficjalnego ogłoszenia partnerstwa między niemieckimi i włoskimi przewoźnikami flagowymi, Lufthansą i ITA Airways. Spekuluje się, że niemieckie linie lotnicze z siedzibą w Kolonii nabędą 40 proc. udziałów w przewoźniku, który przejął Alitalię jako narodowe linie lotnicze Włoch.

Bez hubu w Mediolanie. ITA chce dotacji

Jedną z poruszonych kwestii na posiedzeniu komisji była rola portu lotniczego Mediolan-Malpensa, który na razie został pominięty w biznesplanie. – Wielkość ITA Airways, powiązana z wielkością rynku, skłania nas do skupienia się na naszym hubie w Rzymie-Fiumicino. Już teraz prowadzimy kilka międzykontynentalnych tras, które musimy feedować – wyjaśnił dyrektor generalny Fabio Lazzerini, który przypomniał, że wiosną ruszą rejsy z Mediolanu-Malpensa do Nowego Jorku-JFK.

Aby bronić się przed dość agresywną ekspansją tanich linii lotniczych, takich jak Ryanair, Wizz Air, easyJet czy Volotea, ITA chce otrzymywać takie same formy zachęt, które małe włoskie lotniska i lokalna administracja zapewniają niskokosztowcom. Alfredo Altavilla wskazał, że z budżetu w 2019 roku tanie linie lotnicze otrzymały prawie 400 mln euro dotacji. Zostały one płacone przez mniejsze porty lotnicze we Włoszech, które starają się za wszelką cenę zainteresować przewoźników do otwierania zagranicznych tras.

– Konkurencja jest nieuczciwa. Ryzykujemy rozlew krwi, jeśli spróbujemy odzyskać udziały w rynku na lotniskach, na których przewoźnicy budżetowi korzystają z zachęt, których nie mamy. Chcemy tych samych dopłat – podsumował Altavilla.
Podziel się ze znajomymi:
Komentarze:
COVID. Epidemia koronawirusa z Wuhan a lotnictwo