Partner serwisu

IATA wzywa rządy do szybkiej pomocy branży lotniczej

Tomasz Śniedziewski 13.03.2020

IATA wzywa rządy do szybkiej pomocy branży lotniczej
fot. Ethan McArthur
Międzynarodowe Zrzeszenie Przewoźników Lotniczych (IATA) zapewnia, że wspiera rządy w ich działaniu na rzecz powstrzymania pandemii COVID-19 i równocześnie apeluje do władz, by te zauważyły konsekwencje ekonomiczne, z którymi boryka się branża i nie zawahały się jej pomóc.
Międzynarodowe Zrzeszenie Przewoźników Lotniczych (IATA) oraz jego członkowie kontynuują wspieranie rządów w ich wysiłkach, by ograniczyć rozprzestrzenianie się COVID-19. W tym czasie ekstremalnej presji odczuwanej przez branżę lotniczą IATA wzywa rządy do przygotowania się na rozległe konsekwencje ekonomiczne podejmowanych przez siebie działań, do szybkiego odpowiadania na trudną sytuację finansową linii oraz do przestrzegania wytycznych Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) – czytamy w komunikacie prasowym Zrzeszenia.

Apel został wystosowany w odpowiedzi na decyzję rządu Stanów Zjednoczonych zakazującą wjazdu na swoje terytorium tych osób, które nie są amerykańskimi obywatelami i które nie posiadają stałego statusu rezydentów, które w ciągu 14 dni przed przyjazdem do Stanów Zjednoczonych przebywały w jednym z krajów należących do Grupy Schengen. 

Bez miażdżącej krytyki, za to z prośbą o pomoc

Stanowisko IATA może zawieść te osoby, które oczekiwały stanowczej krytyki decyzji prezydenta Trumpa i żądań szybkiego zniesienia ograniczeń w podróżowaniu. Zamiast tego, Zrzeszenie zdecydowało się na wyrażenie deklaracji w tonie zrozumienia decyzji władz wprowadzających sankcje, koncentrując się na przekonaniu rządów do udzielenia pomocy finansowej branży lotniczej, dotkniętej skutkami obecnej sytuacji.

– To są nadzwyczajne okoliczności i w związku z tym rządy podejmują bezprecedensowe środki. Bezpieczeństwo, włączając w to bezpieczeństwo zdrowia publicznego, zawsze pozostaje najwyższym priorytetem. Linie lotnicze stosują się do tych zaleceń. Rządy muszą jednak także dostrzec, że linie lotnicze, zatrudniające około 2,7 mln osób, znajdują się w ekstremalnie trudnej sytuacji finansowej i operacyjnej. Potrzebują wsparcia – powiedział Alexandre de Juniac, dyrektor generalny IATA.

IATA wezwała rządy, by te, podejmując środki zaradcze przeciwko pandemii koronawirusa z Wuhan, przygotowały się również na negatywne konsekwencje ekonomiczne wprowadzanych działań. Rozmiary rynku pomiędzy Stanami Zjednoczonymi i Europą są ogromne, przypomina Zrzeszenie.

W 2019 r. wykonano około 200 tys. lotów pomiędzy Stanami Zjednoczonymi i Strefą Schengen, co odpowiada około 550 lotom dziennie. W tym czasie, na tych trasach podróżowało około 46 mln pasażerów (co daje średnią około 125 tys. pasażerów dziennie), wylicza IATA.

W tym roku, w okresie od 1 lutego do 10 marca, oferowanie na trasach pomiędzy Europą (z wyłączeniem Wielkiej Brytanii) a Stanami Zjednoczonymi wynosiło ponad 1 mln miejsc, wynika z danych firm VariFlight, dostawcy danych dla branży lotniczej. Decyzja prezydenta Trumpa zapadła w momencie, gdy linie lotnicze zaczynały zmniejszać oferowanie na tych trasach. 10 marca, oferowanie na trasach transatlantyckich pomiędzy Strefą Schengen i Stanami Zjednoczonymi wynosiło ponad 87,7 tys. miejsc - to o ponad 9 proc. mniej niż tydzień wcześniej, 5 marca, kiedy to oferowanie wynosiło prawie 96,5 tys. miejsc.

 

Według danych VariFlight liniami lotniczymi z największymi udziałami w łącznym oferowaniu były United Airlines (15 proc.), Delta Air Lines (14 proc.) British Airways (12 proc.), American Airlines (10 proc.) oraz Lufthansa (10 proc.)

Podczas, gdy podejmując swoje środki zaradcze, Stany Zjednoczone dostrzegły konieczność zapewnienia ciągłości transatlantyckiej wymiany handlowej, skutki ekonomiczne podjętej decyzji będą miały szerokie konsekwencje, zauważa Zrzeszenie.

Rządy muszą podjąć środki, które uważają za konieczne, by powstrzymać rozprzestrzenianie się wirusa. Muszą być także w pełni przygotowane by zminimalizować negatywne skutki ekonomiczne tych decyzji. W normalnych czasach, transport lotniczy jest katalizatorem rozwoju i wzrostu gospodarczego. Zawieszenie możliwości podróży, w tak szerokim zakresie, wywoła negatywne konsekwencje dla całej gospodarki. Rządy muszą to dostrzec i być gotowe by przyjść z pomocą – zaapelował de Juniac.

Trudne czasy dla finansów branży

Już teraz linie lotnicze zmagają się z ogromnym wpływem pandemii COVID-19 na ich działalność. 5 marca IATA oszacowała, że skutki kryzysu mogą wynieść do 113 mld dolarów utraconych przychodów. Teraz Zrzeszenie precyzuje, że scenariusz sprzed 5 dni nie przewidział tak drastycznych środków, jakie podjęły Stany Zjednoczone oraz rządy innych krajów, w tym Izraela, Kuwejtu czy Hiszpanii. Tym samym IATA potwierdza wypowiedź Sebastiana Mikosza, byłego prezesa LOT oraz Kenya Airways, gubernatora IATA, który stwierdził w rozmowie z Rynkiem Lotniczym, że prognozy Zrzeszenia z 5 marca są już nieaktualne

Środki podjęte przez Stany Zjednoczone znacząco pogorszą i tak już trudną sytuację linii lotniczych. W 2019 r. wartość rynku Stany Zjednoczone - Schengen wynosiła 20,6 mld dolarów. Rynkami, które w największym stopniu odczują decyzję Trumpa są rynek Niemcy-Stany Zjednoczone (wart 4 mln dolarów), Francja-Stany Zjednoczone (wart 3,5 mld dolarów), oraz Włochy-Stany Zjednoczone (wart 2,9 mld dolarów), wylicza IATA.

– To wywoła gigantyczne reperkusje w cash-flow dla linii lotniczych. Niedawno zbankrutowały linie Flybe. To najnowsze uderzenie może popchnąć inne linie lotnicze w podobnym kierunku. Przewoźnicy potrzebują środków zaradczych, by przetrwać kryzys. Rządy powinny podjąć wszystkie możliwe działania, by pomóc branży lotniczej przejść przez ten ekstremalny czas. Przyznanie linii kredytowych, ograniczenie kosztów infrastruktury, zmniejszenie obciążenia podatkowego - to są wszystko rozwiązania, których stosowanie powinny rozważyć rządy krajów. Transport lotniczy jest bardzo prężnym działem gospodarki, ale bez linii pomocy ze strony rządów, nad kryzysem zdrowia publicznego spiętrzy się kryzys finansowy sektora lotniczego – ostrzega de Juniac.

WHO przeciwko ograniczeniom w podróżowaniu


Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) konsekwentnie opowiada się przeciwko wprowadzaniu ograniczeń w podróżowaniu lub w handlu z krajami, które zmagają się z epidemią. 29 lutego WHO wydała najnowsze wytyczne, które stanowiły, że środki ograniczające podróżowanie, które znacząco wpływają na transport międzynarodowy, mogą mieć uzasadnienie jedynie na początku epidemii, tylko jeśli mogą pomóc krajom, nawet na kilka dni, szybko wdrożyć efektywne środki zaradcze. Ewentualne ograniczenia w podróży muszą być oparte na starannej analizie zagrożenia, muszą być proporcjonalne do zagrożenia dla zdrowia publicznego, ich stosowanie musi być krótkotrwałe, a ich obowiązywanie musi być regularnie rozważane w zależności od rozwoju sytuacji.

– Wzywamy Stany Zjednoczone i inne rządy, które wprowadziły restrykcje dotyczące podróżowania, do przestrzegania zaleceń WHO. Sytuacja szybko się zmienia. Zdrowie i bezpieczeństwo są najwyższymi priorytetami dla władz i dla sektora transportu lotniczego, ale efektywność i konieczność stosowania ograniczeń w podróżowaniu powinny być poddawane ciągłej ocenie – zaapelował de Juniac.

Podziel się ze znajomymi:
Komentarze:
COVID. Epidemia koronawirusa z Wuhan a lotnictwo
Zobacz też
Najnowsze wiadomości
Polecane wiadomości
Praca
Bądź na bieżąco:
© 2016 ZDG TOR Sp. z o.o. | Powered by PresstoCMSKontakt
Pełna wersja strony