Partner serwisu

IATA: Wysokie ceny testów mogą spowolnić odbudowę ruchu pasażerskiego

Tomasz Śniedziewski 07.05.2021

IATA: Wysokie ceny testów mogą spowolnić odbudowę ruchu pasażerskiego
fot. unsplash
Rządy powinny zadbać o to, by wysokie ceny testów na obecność koronawirusa u pasażerów nie spowodowały, iż podróżowanie stanie się aktywnością poza zasięgiem finansowym pojedynczych pasażerów oraz rodzin. By odbudować międzynarodowe podróże lotnicze, testy na COVID-19 powinny być dostępne kosztowo, punktualne, szeroko dostępne oraz efektywne, apeluje Międzynarodowe Zrzeszenie Przewoźników Lotniczych (IATA).
Potwierdzają się opinie wielu ekspertów, którzy na początku pandemii przestrzegali, iż podróżowanie stanie się droższe, przez co mniej dostępne. Podczas gdy branża lotnicza, która niczym kania dżdżu wypatruje powrotu pasażerów na trasach międzynarodowych, często decyduje się na próby stymulacji popytu poprzez obniżkę cen biletów do poziomu z 2019 roku, przeciętnego podróżnego koszty dopadają z nieznanego przed pandemią kierunku - opłat za testy na obecność koronawirusa, które są niezbędnym warunkiem wjazdu do wielu krajów świata. Problemowi postanowiło przyjrzeć się Międzynarodowe Zrzeszenie Przewoźników Lotniczych (IATA)

Zaporowe ceny testów

Jak ustaliło Zrzeszenie, w tym momencie jedynie Francja stosując się do wytycznych Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) zdecydowała się, że to państwo będzie ponosiło koszty testowania podróżnych. W 15 krajach, w których IATA przeprowadziło badanie, średnia minimalna cena testów PCR wynosiła 90 dolarów, podczas gdy średnia cena maksymalna 208 dolarów.

Nawet przyjmując średnią minimalną cen, testowania drastycznie zwiększa koszty podróżowania drogą lotniczą. Przed pandemią, średni koszt biletu lotniczego w jedną stronę, wliczając w to podatki i opłaty, wynosił 200 dolarów. Dodanie testu PCR w cenie 90 dolarów zwiększa koszty o 45 proc. do poziomu 290 dolarów. Dodajmy kolejny test w miejscu przylotu, i średnia cena biletu w jedną stronę może poszybować o 90 proc. do poziomu 380 dolarów. Przyjmując, że przy podróży powrotnej, w każdym z odcinków należy wykonać dwa testy, to wtedy koszt lotu w obie strony może wzrosnąć z 400 do 760 dolarów, wylicza IATA.

Wpływ kosztów wykonania testów na koronawirusa jest jeszcze bardziej odczuwalny w przypadku podróży rodzinnych. Cena wyprawy czterech osób może wzrosnąć z 1,6 tys. dolarów do ponad 3 tys. dolarów, przy czym ponad 1,4 tys. dolarów stanowić będą same koszty testów, zauważa Zrzeszenie.



- Jeśli przyjrzeć się wpływowi, jaki ta sytuacja ma na podróże rodzin składających się z czterech osób, to istnieje realne ryzyko, iż te zaporowe koszty spowodują, że ludzie, rodziny nie będą korzystały ze swojego prawa do podróżowania, by odwiedzić przyjaciół czy wyjechać na urlop. My jako społeczeństwo zwyczajnie nie możemy pozwolić na to, by sytuacja rozwinęła się w ten sposób, iż podróżowanie stanie się dostępne jedynie dla najbogatszych - powiedział Willie Walsh, dyrektor generalny IATA podczas briefingu dla mediów.

WHO: Rządy powinny ograniczyć obciążenia finansowe na podróżnych

Międzynarodowe Regulacje Zdrowia wydane przez WHO stanowią, iż państwa nie powinny pobierać opłat za testy oraz szczepienia niezbędne do podróżowania, jak również za wydawanie certyfikatów lub zaświadczeń. Komitet COVID Emergency Committee przy WHO niedawno podtrzymał to stanowisko, wzywając rządy do ograniczenia ciężarów finansowych ponoszonych przez podróżnych, związanych z poddawaniem się testom oraz innym środkom nakładanym przez kraje. Wiele państw ignoruje zobowiązania traktatowe, narażając w ten sposób odbudowę podróżowania oraz miliony miejsc pracy. Wysokie koszty testów stanowią również bodziec ekonomiczny do tworzenia rynku podrabianych certyfikatów, ubolewa IATA.

Jako pozytywny przykład kraju, który ponosi koszty testów, w tym również testów niezbędnych do podróżowania, Zrzeszenie wymienia Francję. Również ubiegłotygodniowa rezolucja Parlamentu Europejskiego zdaniem IATA stanowi krok we właściwym kierunku. Nie brakuje jednak przykładów rynków, w których koszty testów są wysokie. Pytania powinna również budzić znaczna rozbieżność cenowa testów w różnych krajach.



- Dlaczego dolne granice cenowe testów PCR mogą wynosić równowartość 77 dolarów w Australii, podczas gdy, na przykład w Japonii, już 278 dolarów? - pytał Walsh, dodając iż dane Numbeo wskazują, że koszty życia w Sydney oraz w Tokio kształtują się na podobnym poziomie.
Podziel się ze znajomymi:
Komentarze:
COVID. Epidemia koronawirusa z Wuhan a lotnictwo