Partner serwisu

IATA obniża prognozy ruchu lotniczego po fatalnym sezonie letnim

Emilia Derewienko 30.09.2020

IATA obniża prognozy ruchu lotniczego po fatalnym sezonie letnim
fot. Piotr Bożyk
Międzynarodowe Zrzeszenie Przewoźników Powietrznych (IATA) obniżyło swoją prognozę ruchu na koniec 2020 roku, po bardzo słabym sezonie letnim. IATA przewiduje, że ruch lotniczy spadnie o 66 proc. w porównaniu do roku 2019. Poprzednie szacunki zakładały spadek o 63 proc.
Sierpniowy popyt na pasażerskie podróże lotnicze był nadal znacznie niższy w stosunku do poziomu sprzed pandemii. Jednostka pasażerokilometrów spadła o 75,3 proc. w porównaniu z sierpniem 2019 roku, co i tak jest lepszym wynikiem od lipcowego spadku w wysokości 79,5 proc. Oferowanie w ubiegłym miesiącu spadło o 63,8 proc. w porównaniu z rokiem poprzednim, a współczynnik wypełnienia samolotów spadł o 27,2 punktu do najniższego w historii poziomu 58,5 proc. w sierpniu.

Wolniejsza reaktywacja rynku

Odradzanie się ruchu pasażerskiego zostało zatrzymane w połowie sierpnia przez powrót rządowych ograniczeń transportowych w obliczu nowych ognisk COVID-19. Obostrzeniami zostało objętych wiele kluczowych rynków lotniczych. Także rezerwacje na loty w IV kwartale 2020 roku nie napawają optymizmem, ze względu na niepewność co do zamknięcia granic.

Wcześniejsze prognozy zakładały, że spadek przychodów linii lotniczych na 1 pasażerokilometr zmniejszy się do 55 proc. pod koniec grudnia, jednak powyższe statystyki pokazują, że ożywienie w branży słabnie. IATA obecnie oczekuje wolniejszej poprawy rynku, a prognoza do grudnia wskazuje na 66-proc. spadek w porównaniu z rokiem poprzednim.

– Katastrofalne wyniki w sierpniu zamykają najgorszy w historii sezon letni w branży. Ożywienie popytu na podróże międzynarodowe praktycznie nie istnieje, a rynki krajowe w Australii i Japonii faktycznie uległy regresowi w obliczu nowych epidemii i ograniczeń w podróżowaniu. Kilka miesięcy temu myśleliśmy, że całoroczny spadek popytu o -63 proc. w porównaniu z rokiem 2019 był tak zły, jak to tylko możliwe. Jednak mając za sobą ponury wynik letnich podróży, obniżyliśmy nasze oczekiwania do -66 proc. – mówi Alexandre de Juniac, dyrektor generalny IATA.

Międzynarodowe rynki pasażerskie

W sierpniu międzynarodowy popyt na ruch pasażerski spadł o 88,3 proc. w porównaniu z sierpniem 2019 roku, nieznacznie przewyższając 91,8-proc. spadek lipcowy. Największy spadek zanotowały linie lotnicze z regionu Azji i Pacyfiku (95,9 proc. w sierpniu, 96,2 proc. w lipcu), podobnie było w Ameryce Łacińskiej (93,4 proc. w sierpniu, 94,9 proc. w lipcu), Północnej (92,4 proc. i 94,4 proc.) czy na Bliskim Wschodzie (92,3 proc. i 93,3 proc.).

Popyt na podróże wśród europejskich przewoźników spadł w sierpniu o 79,9 proc. w porównaniu z rokiem ubiegłym, poprawiając się po lipcowych (o 87 proc.) spadkach. Niestety, najnowsze dane dotyczące ruchu pasażerskiego sugerują, że tendencja ta uległa odwróceniu wraz z powrotem do blokad i kwarantanny w niektórych państwach.

Ruch krajowy spadł w sierpniu o 50,9 proc. Była to niewielka poprawa w porównaniu ze spadkiem o 56,9 proc. w lipcu.

– Tradycyjnie, gotówka generowana podczas pracowitego sezonu letniego na półkuli północnej zapewnia liniom lotniczym bezpieczeństwo podczas chudej jesieni czy zimy. W tym roku linie lotnicze nie mają takiej ochrony. Bez dodatkowych rządowych środków pomocowych i ponownego otwarcia granic znikną setki tysięcy miejsc pracy w liniach lotniczych i miliony miejsc pracy od nich zależne. (…) Jeśli granice nie otworzą się ponownie, źródła utrzymania tych ludzi będą poważnie zagrożone. Potrzebujemy uzgodnionego na szczeblu międzynarodowym systemu przeprowadzania testów na obecność COVID-19, aby dać rządom pewność ponownego otwarcia granic, a pasażerom pewność podróżowania samolotem – podsumowuje de Juniac.

Podziel się ze znajomymi:
Komentarze:
COVID. Epidemia koronawirusa z Wuhan a lotnictwo