Partner serwisu

IATA: Coraz więcej pasażerów leci na wakacje w kabinach premium

Mateusz Kieruzal 20.05.2022

IATA: Coraz więcej pasażerów leci na wakacje w kabinach premium
fot. Singapore Airlines
Coraz więcej osób wybiera lot w wysokopłatnej kabinie premium podczas wyjazdu rekreacyjnego, pomimo wzrostu cen biletów lotniczych spowodowanych stale rosnącymi cenami paliwa lotniczego i zwiększającym się popytem, zauważa dyrektor Międzynarodowego Stowarzyszenia Przewoźników Lotniczych (IATA). Pomaga to zrównoważyć wolniejszą odbudowę ruchu podróży służbowych, gdyż wielkie przedsiębiorstwa w dalszym ciągu odbywają spotkania za pomocą zdalnych łączy internetowych.
Wiadomość, że podróże premium są tak popularne, będzie impulsem dla dużych przewoźników. Linie lotnicze, w tym Emirates, Singapore Airlines i Qantas, wydały miliony dolarów na modernizację przedniej części swoich samolotów i chcą, aby inwestycja się zwróciła.

– Istnieje bardzo silne stłumione zapotrzebowanie na wszelakie podróże – powiedział Willie Walsh, dyrektor generalny IATA, dziennikarzom na konferencji w Singapurze. – Konsumenci mają do dyspozycji dochód zgromadzony w ciągu dwóch lat pandemii. Ludzie oszczędzali i dlatego są gotowi wydać te pieniądze – dodał Walsh.

Podróże premium, które niekoniecznie oznaczają tylko podróże służbowe, ale odnoszą się do osób podróżujących w klasie biznes i pierwszej, odbudowują się szybciej niż liczba odbytych przez pasażerów podróży w klasie ekonomicznej. – Zależy to głównie od tego, co nazywamy klasą premium, co ponownie potwierdza ideę, że konsumenci mają swobodę wydatków i że są gotowi wydać swoje pieniądze na najwyższej jakości wrażenia – powiedział dyrektor generalny IATA.  – Jest to właściwie jeden z silniejszych segmentów rynku, ponieważ zwykle jest odporny na cykle gospodarcze, podczas gdy podróże służbowe mają tendencję do fluktuacji wraz z cyklami gospodarczymi – podkreślił Walsh.

Słaba odbudowa ruchu w Azji

Szybkie ożywienie ma kluczowe znaczenie dla globalnego lotnictwa, jednej z branż najbardziej dotkniętych pandemią, gdy rządy prawie wszystkich krajów na świecie zamknęły granice, a loty odbywały się sporadycznie. Podczas gdy liczba podróży zaczęła się odbudowywać na większości rynków, niektóre kraje, szczególnie w regionie Azji i Pacyfiku, jeszcze się w pełni nie otworzyły na podróżnych. Międzynarodowe Stowarzyszenie Przewoźników Powietrznych wezwało państwa Azji i Pacyfiku do dalszego złagodzenia restrykcji granicznych w celu przyspieszenia powrotu regionu do normalnego funkcjonowania po COVID-19, tak jak w krajach Europy czy Ameryki.

– Azja i Pacyfik nadrabiają zaległości w sprawie wznowienia podróży po COVID-19, ale czas, aby rządy zniosły pozostałe ograniczenia w podróżowaniu. Zapotrzebowanie na podróżowanie jest jasne. Gdy tylko środki zostaną złagodzone, podróżni natychmiast zareagują pozytywnie. Dlatego bardzo ważne jest, aby wszyscy interesariusze, w tym rządy, byli dobrze przygotowani do ponownego, pełnego otwarcia krajów. Nie możemy zwlekać. Stawką są miejsca pracy, a ludzie chcą podróżować – powiedział Willie Walsh, dyrektor generalny IATA, w swoim przemówieniu podczas szczytu lotniczego, które odbywało się na
lotnisku Changi w Singapurze.

Międzynarodowy popyt pasażerów na podróże lotnicze w regionie Azji i Pacyfiku w marcu osiągnął 17 proc. poziomów sprzed COVID-19, po tym, jak przez większość ostatnich dwóch lat oscylował poniżej 10 proc. – Jest to znacznie poniżej globalnego trendu, w którym rynki odzyskały 60 proc. poziomów sprzed kryzysu. Opóźnienie wynika z ograniczeń rządowych. Im szybciej zostaną zniesione, tym szybciej zobaczymy ożywienie w sektorze podróży i turystyki w regionie oraz wszystkie korzyści ekonomiczne, które przyniosą – powiedział Walsh.

Na przykład Chiny ponownie zaostrzają ograniczenia związane z koronawirusem i zniechęcają obywateli do latania samolotem, co znacząco wpływa na globalną turystykę. – To wyraźnie rozczarowujące, że Chiny stosują podejście zero-Covid – dodał Walsh. – Ten kraj jest strategicznie ważnym rynkiem, na którym wiele linii lotniczych szukało możliwości rozwoju. Myślę, że linie lotnicze ponownie to ocenią, biorąc pod uwagę ciągłe zamykanie granic w Chinach – wskazuje dyrektor IATA.

Wyższa cena paliwa to droższe bilety

Wojna na Ukrainie stanowi kolejne wyzwanie dla linii lotniczych, ponieważ sankcje wobec Rosji spowodowały wzrost cen ropy, co oznacza, że pojedyncza największa pozycja kosztowa w ich bilansach stała się jeszcze większym obciążeniem. To zmusiło linie lotnicze na całym świecie do podniesienia cen biletów.

– Biorąc pod uwagę wyniki finansowe linii lotniczych, po prostu nie ma mowy, aby operatorzy lotniczy mogli pokryć te dodatkowe koszty – zaznacza Walsh. – Nieuniknione jest, że te wyższe ceny ropy trafią do konsumentów w postaci wyższych cen biletów – dodaje.

Paliwo lotnicze stanowi obecnie aż 38 proc. kosztów przeciętnej linii lotniczej, w porównaniu z 27 proc. w latach poprzedzających 2019 roku, powiedział Walsh. Oznacza to, że ceny biletów wzrosły o co najmniej 10 proc. w pierwszych trzech miesiącach tego roku.

– Wspieranie i, co ważniejsze, przyspieszanie ożywienia będzie wymagało podejścia całego przemysłu i rządu. Linie lotnicze przywracają loty. Porty lotnicze muszą być w stanie obsłużyć popyt. A rządy muszą być w stanie efektywnie przetwarzać poświadczenia bezpieczeństwa i inną dokumentację dla kluczowego personelu – wyznał Walsh, wskazując, że odbudowa ruchu lotniczego wymaga zaangażowania rządu, lotnisko, linii, a przede wszystkim pasażerów.

Zrównoważony rozwój

Walsh wezwał również rządy Azji i Pacyfiku do wspierania wysiłków branży na rzecz zrównoważonego rozwoju. – Linie lotnicze zobowiązały się do osiągnięcia zerowej emisji dwutlenku węgla netto do 2050 roku. Kluczem do naszego sukcesu będą rządy podzielające tę samą wizję. Istnieją duże oczekiwania, że rządy uzgodnią długoterminowy cel na Zgromadzeniu ICAO pod koniec tego roku. Osiągnięcie zerowej emisji wymaga, aby każdy wziął na siebie swoją odpowiedzialność. A jedną z najważniejszych rzeczy, które rządy powinny zrobić, jest zachęcanie do produkcji zrównoważonych paliw lotniczych (SAF). Linie lotnicze kupiłyby każdą dostępną kroplę SAF. Realizowane są projekty, w których w najbliższych latach nastąpi szybki wzrost produkcji SAF. Widzimy, że SAF przyczynia się do 65 proc. środków łagodzących niezbędnych do osiągnięcia założenia 2050 r. Będzie to wymagało od rządów znacznie większej proaktywności – powiedział Walsh.

Walsh przyznał, że nastąpiły pozytywne zmiany w regionie Azji i Pacyfiku. Japonia przeznaczyła znaczne środki na inicjatywy dotyczące ekologicznego lotnictwa. Nowa Zelandia i Singapur zgodziły się na współpracę w zakresie ekologicznych lotów. – Międzybranżowy międzynarodowy panel doradczy w Singapurze dotyczący zrównoważonego hubu lotniczego jest pozytywnym przykładem do przyjęcia przez inne kraje – powiedział Walsh. Wezwał również Stowarzyszenie Pastwa Azji Południowo-Wschodniej, aby robiło więcej, w szczególności szukało w regionie możliwości rozszerzenia produkcji zrównoważonej lotniczej kerozyny.
Podziel się ze znajomymi:
Komentarze:
IATA
Zobacz też
Najnowsze wiadomości
Polecane wiadomości
Praca
Bądź na bieżąco:
© 2016 ZDG TOR Sp. z o.o. | Powered by PresstoCMSKontakt
Pełna wersja strony