Partner serwisu

IATA apeluje o wspólne wytyczne i porzucenie "stop-go-stop"

Rafał Dybiński 17.08.2020

IATA apeluje o wspólne wytyczne i porzucenie "stop-go-stop"
fot. Piotr Bożyk
Międzynarodowe Zrzeszenie Przewoźników Powietrznych (IATA) apeluje do rządów krajów europejskich o ustalenie jednolitych wytycznych dla branży lotniczej i turystycznej w każdym państwie, które pomogłyby rozwiązać problem niepewności przy planowaniu urlopów przez klientów linii lotniczych.
Stosowane aktualnie często rozwiązanie "stop-go-stop", znoszące i wprowadzające na zmianę restrykcje, jest według IATA najgorszym z możliwych. Takie działanie uniemożliwia skuteczny proces odnowy całej branży lotniczej i turystycznej, w której zagrożonych utratą pracy jest już ponad siedem mln zatrudnionych, z czego 780 tys. w samej Wielkiej Brytanii.  

– Ważne, żeby rządy i cały sektor współpracowały ze sobą w celu stworzenia jednolitego planu otwarcia granic. Potrzebny jest skoordynowany proces na zniesienie ograniczeń w podróżach i alternatywa dla kwarantanny – podkreślił Rafael Schvartzman, jeden z wiceprezesów IATA.

Wiele osób waha się z rezerwacją lotów czy pobytu w hotelach ze względu na nieustannie zmieniające się listy państw bezpiecznych epidemiologicznie oraz coraz częstsze luzowanie lub zaostrzanie krajowych blokad. Każdy obawia się utknięcia w jednym z miejsc, które w ciągu doby może zostać objęte obowiązkową kwarantanną.

– Dlaczego, u licha, ponownie otwieramy nocne kluby i jednocześnie nakładamy nowe ograniczenia w podróżowaniu? Na lotnisku czy w samolocie jesteś dużo bezpieczniejszy niż w nocnym klubie – przekonuje Olivier Jankovec z ACI Europe w odpowiedzi na ostatnie ograniczenia decydentów z Londynu. 

IATA prognozuje, że pasażerski ruch osiągnie w bieżącym roku poziom najwyżej 60 proc. sprzed wybuchu pandemii koronawirusa SARS-CoV-2. To jednak bardzo szybko może się zmienić na niekorzyść ze względu na niepewne ruchy krajowych rządów oraz spodziewaną drugą falę zachorowań na całym świecie.

Podziel się ze znajomymi:
Komentarze:
COVID. Epidemia koronawirusa z Wuhan a lotnictwo