Partner serwisu

Horała: Będą zmiany w projekcie polityki lotniczej

Roman Czubiński 17.09.2021

Horała: Będą zmiany w projekcie polityki lotniczej
fot. ZDG TOR
Pracując nad polityką lotniczą, bierzemy pod uwagę głos branży i społeczeństwa – zapewniał podczas Kongresu Rynku Lotniczego sekretarz stanu w Ministerstwie Sprawiedliwości i pełnomocnik rządu do spraw Centralnego Portu Komunikacyjnego Marcin Horała. Podkreślił konieczność elastycznego dostosowywania się do zmian rynku, w tym – do skutków pandemii oraz do wymogów ochrony środowiska. Dokument ma być przyjęty w pierwszej połowie przyszłego roku.
Polityka rozwoju lotnictwa cywilnego w Polsce do roku 2030 z perspektywą do 2040 jest brakującym ogniwem w systemie rządowych dokumentów i strategii opisujących branżę i politykę lotniczą. Dokumentem wyższego poziomu jest Strategia Rozwoju Transportu (poziom wyżej), a niższego – strategia rozwoju CPK i szereg innych opracowań. – Cel główny to dobrobyt i wzrost gospodarczy w tej części, która powstaje dzięki sektorowi lotniczemu. Ze względu na położenie i populację powinniśmy być liderem w tej części Europy – uznał pełnomocnik.

Zmiany klimatu jako „religia”?

Horała podkreślił konieczność pamiętania o celach środowiskowych i społecznych. Jak się wyraził, to, czy globalne ocieplenie jest efektem działalności człowieka (a twierdzi tak ponad 90% naukowców zajmujących się klimatem), nie ma znaczenia. – To religia współczesności. Musimy się wpisać w ten trend i spełniać wymogi, bo ich niespełnianie będzie coraz bardziej bolesne w skutkach. Kto chce rozwijać biznes, musi się dostosować – nawet przemysł lotniczy, który niezasłużenie jest „chłopcem do bicia” – stwierdził polityk.

Konsultacje publiczne dokumentu zakończyły się 11 sierpnia. – Każdy, nawet amator zainteresowany sprawami rynku lotniczego mógł zgłosić swoje uwagi. Wpłynęło ich 1043 od 41 podmiotów – zarówno organizacji branżowych, jak i od osób prywatnych. Blisko połowa została przynajmniej częściowo uwzględniona. To wysoki wskaźnik – ocenił Horała. Wiele uwag zgłosiły Urzędy Marszałkowskie i inne samorządy. Powszechnie krytykowano tabelę z prognozami IATA sprzed pandemii z naniesiona prostą korektą. – Miała ona być tylko wstępem do dyskusji – tłumaczył polityk. Jak zapewnił, PPL i CPK zamówiły już w IATA zaktualizowaną prognozę, która będzie podstawą dalszych prac.

CPK na pewno powstanie. Co z portami regionalnymi?

Z pewnością nie zostaną uwzględnione uwagi podważające sens budowy Centralnego Portu Komunikacyjnego. – Projekt CPK jest zaawansowany. Wynika on z podstawowych potrzeb naszego kraju. Poprawi, między innymi, skuteczność i efektywność prowadzenia operacji. Model oparty na dużej liczbie lotnisk regionalnych się wyczerpał – podkreślił Horała. Jego zdaniem kryzys pandemiczny dostarczył tylko dodatkowych argumentów na rzecz radykalnej zmiany. – Aby mieć możliwość generowania wartości dodanej, a w perspektywie – zysków, polski sektor lotniczy potrzebuje dużego lotniska hubowego – przekonywał.

Rola lotnisk regionalnych w kontekście powstania CPK zostanie jednak po konsultacjach przemyślana jeszcze raz. – Wprowadzimy zmiany, bo było co do tego bardzo dużo uwag – zapowiedział prelegent. – Przypominam portom regionalnym o obowiązku przesyłania zatwierdzonych planów generalnych. Dziś wiele lotnisk się z niego nie wywiązuje – dodał. Inne przykładowe tematy uwag to rozszerzenie sieci TEN-T o port w Modlinie, ochrona i kontrola przestrzeni powietrznej, ochrona środowiska, rola przemysłu lotniczego oraz lotniskowych straży pożarnych.

Kolejnymi etapami będą: przygotowanie dalszych prognoz, dokończenie konsultacji społecznych oraz strategiczna ocena oddziaływania na środowisko (która musi być konsultowana osobno). – Chcemy, by rząd zatwierdził dokument w I lub II kwartale 2022 r. – zadeklarował Horała.

Pandemia: Mogło być gorzej

Według Horały branża lotnicza w Polsce jest gotowa na lepszy czas. – Będziemy gotowi go wykorzystać, gdy nadejdzie – zapewnił. – Branży lotniczej należą się podziękowania i podziw za to, jak poradziła sobie z nieprzewidywalną sytuacją, na którą nie było z góry przygotowanych procedur – dodał. Zdaniem polityka, choć sektor nie wyszedł z pandemii bez szwanku, ale mogło być znacznie gorzej.

Jak przyznał Horała, z perspektywy czasu niektóre uciążliwe rozwiązania okazały się nieuzasadnione. – Zadziałał tu mechanizm myślenia tunelowego. Na początku pandemii, gdy ryzyko było jeszcze słabo zbadane, zagrożenie ludzkiego życia było często jedynym czynnikiem branym pod uwagę. Eksperci z zakresu medycyny, którzy podejmowali decyzje, nie byli świadomi specyfiki branży lotniczej. Taki tryb podejmowania decyzji odbił się negatywnie na lotnictwie – przeprosił Horała.
Podziel się ze znajomymi:
Komentarze:
Kongres Rynku Lotniczego
Zobacz też
Najnowsze wiadomości
Polecane wiadomości
Praca
Bądź na bieżąco:
© 2016 ZDG TOR Sp. z o.o. | Powered by PresstoCMSKontakt
Pełna wersja strony