Partner serwisu

Gustafson: Nie możemy polegać na sezonie letnim. Połowa urlopowanych w SAS straci trwale pracę

Rafał Dybiński 29.04.2020

Gustafson: Nie możemy polegać na sezonie letnim. Połowa urlopowanych w SAS straci trwale pracę
fot. Piotr Bożyk
Spadek popytu na loty może być przyczyną sporych redukcji w Scandinavian Airlines (SAS). Zagrożonych jest 5000 miejsc pracy – informuje Agencja Reutera.
Skandynawski przewoźnik ogłosił już w marcu tymczasowe zwolnienia 10 tys. pracowników, czyli blisko 90 proc. siły roboczej, po tym jak rozprzestrzenianie się koronawirusa SARS-CoV-2 spowodowało zastój w przestrzeni powietrznej.  Jeszcze niedawno przewoźnik deklarował, że drastyczne cięcia nie będą trwałe, ale sytuacja wymusza jednak bardziej radykalne środki. 5000 pracowników może już nie odzyskać zatrudnienia.

Linie lotnicze na całym świecie przesuwają co jakiś czas datę wznowienia powietrznej działalności. Nawet jeśli taki ruch zostanie wkrótce podjęty, to już według nowych reguł. JetBlue i AirAsia zakomunikowały, że pasażerowie muszą nosić maski na twarzach podczas lotu, a dystans społeczny pozostanie priorytetem. Niektóre są gotowe na rejsy z pustym środkowym rzędem, aby zachować niezbędne zasady bezpieczeństwa. Ponadto potrzebne będą spore nakłady marketingowe, aby przekonać znów podróżnych do latania. Przetrwanie przewoźników uzależnione jest więc od umiejętnego dostosowania do mniejszego popytu, co oznacza oczywiście nieuchronne zwolnienia. To wszystko zawarte zostało w oświadczeniu SAS.

"Wirus COVID-19 będzie miał znaczny wpływ na popyt w drugiej części 2020 roku. Jego powrót do poziomu sprzed wybuchu pandemii zajmie kilka lat. SAS musi zatem podjąć zdecydowane działania, aby dostosować firmę do środowiska o niższym popycie" – głosi oficjalny komunikat.

– Widzimy teraz, że kryzys, przed którym stoi przemysł i cały świat, potrwa tak długo, że nie będziemy mogli polegać na sezonie letnim. Musimy podjąć jedną z najtrudniejszych decyzji. Nie spodziewamy się, że zobaczymy coś podobnego do normalnego poziomu popytu, jaki mieliśmy przed kryzysem. To nie nastąpi przed 2022 rokiem – wyznał 46-letni prezes przewoźnika Rickard Gustafson dla szwedzkiej gazety biznesowej "E24".

SAS to międzynarodowe skandynawskie linie lotnicze i największy przewoźnik krajów nordyckich. Głównymi jego portami są szwedzki Sztokholm-Arlanda, norweski Oslo-Gardermoen oraz duński Kopenhaga-Kastrup. Linie powstały w 1946 roku jako konsorcjum łączące Det Danske Luftfartselskab, Svensk Interkontinental Lufttrafik i Det Norske Luftfartselskap na trasach transatlantyckich. Na trasach europejskich oraz krajowych współpracę rozpoczęto dwa lata później. SAS jest również członkiem-założycielem największego na świecie sojuszu lotniczego Star Alliance i jego trasy obejmowały przed wybuchem pandemii 123 destynacje.

Podziel się ze znajomymi:
Komentarze:
COVID. Epidemia koronawirusa z Wuhan a lotnictwo