Partner serwisu

Rządy ratują przewoźników. 85 mld dolarów wsparcia

Rafał Dybiński 13.05.2020

Rządy ratują przewoźników. 85 mld dolarów wsparcia
fot. Piotr Bożyk
Pandemia koronawirusa SARS-CoV-2 może ograniczyć globalny ruch lotniczy do 50, a nawet 60 proc. normalnych poziomów aż do końca roku – analizuje "Bloomberg".
Rządy przeznaczyły już ponad 85 mld dolarów na wsparcie przewoźników powietrznych, po tym, jak wirus COVID-19 zniszczył popyt na podróże i uziemił floty odrzutowców. W obliczu narastających zwolnień i cięć pracy toczy się debata, czy takie działania to coś więcej niż tylko opóźnienie nieuniknionego.

Ożywienie globalnego ruchu lotniczego będzie trudne. – Biorąc pod uwagę prawdopodobne skutki finansowe i środki bezpieczeństwa, mogą minąć nawet trzy lata, zanim przemysł zobaczy trwałe zrównoważenie popytu – stwierdził Ed Bastian, prezes Delta Air Lines. Miliarder Warren Buffett, który był najważniejszym inwestorem w branży, nie czekał. Jego Berkshire Hathaway sprzedał udziały czterech największych przewoźników powietrznych Stanów Zjednoczonych.

Nasila się także kwestia, czy rządowa gotówka zakłóci niezbędne przerzedzenie sektora, wspierając słabsze linie lotnicze, podczas gdy ich szczuplejsi rywale polegają na własnych zasobach. Niektóre nieopłacalne w inny sposób trasy zostałyby utracone bez tej pomocy, wraz z zamówieniami samolotów, co pomogłoby w osiągnięciu celów w zakresie redukcji węgla. Właściciel Ryanaira Michael O'Leary, zakwestionował nawet pojęcie pomocy państwa jako z natury niesprawiedliwe i szkodliwe dla przewoźników, którzy wciąż stoją na własnych nogach. – Linie lotnicze, które nie chcą lub nie mogą się zreformować, nie powinny otrzymać pieniędzy - uważa z kolei Willie Walsh, prezes International Airlines Group, zrzeszającą m.in. British Airways, która uzyskała dostęp do pożyczek gwarantowanych przez rząd nad Tamizą. Jak pod tym względem wygląda bieżąca sytuacja w Europie i na świecie wśród największych?

Holding Air France-KLM uzyska w sumie 11 mld euro wsparcia od rządów Holandii oraz nad Sekwaną. Zwolniono już 2000 pracowników i na tym nie koniec, bowiem negocjowane są dalsze cięcia ze związkami zawodowymi. Cena akcji przewoźnika spadła w tym roku o 58 proc.

Alitalia została znacjonalizowana przez włoski rząd, który pełną kontrolę przejmie w czerwcu. Linia lotnicza już od 2017 roku zyskała 2,1 mld euro finansowej państwowej pomocy. Związki zawodowe przewoźnika ustaliły już tymczasowy plan zwolnień dla 6 622 pracowników aż do końca października.

American Airlines otrzymały już 5,8 mld dolarów na wsparcie płac. Właściciel przewoźnika z Teksasu negocjuje również warunki dotyczące odrębnej pożyczki federalnej w wysokości 4,75 mld dolarów. 39 tys. pracowników dobrowolnie wzięło urlop, skróciło godziny pracy lub zdecydowało się na wcześniejszą emeryturę. Prezes Doug Parker jest przekonany, że zapotrzebowanie na podróże lotnicze zostanie "stłumione przez dłuższy czas". Cena akcji spadła w bieżącym roku o 65 proc.

Cathay Pacific nie otrzymała bezpośrednio rządowego wsparcia, chociaż władze Hongkongu przyznały pakiet o wartości 340 mln dolarów dla przemysłu lotniczego, w tym zwolnienie z opłat lotniskowych oraz innych. Do 30 czerwca większość załogi pozostaje urlopowana, ale ten czas może się wydłużyć o kolejne cztery tygodnie z potencjalnym obniżeniem wynagrodzeń dla pilotów. Według "South China Morning Post" firma rozważa restrukturyzację, a nawet konsolidację z innymi liniami lotniczymi. Cena akcji przewoźnika spadła w tym roku tylko o 21 proc.

China Southern Airlines, China Eastern Airlines i Air China nie otrzymały żadnych pakietów ratunkowych, chociaż najwięksi przewoźnicy powietrzni Państwa Środka ponieśli stratę na poziomie dwóch mld dolarów w pierwszym kwartale bieżącego roku. Publicznie nie ogłoszono jeszcze żadnych cięć w tych liniach. Akcje Air China spadły w tym roku o 35 proc. Akcje China Southern Airlines spadły o 34 proc. Akcje China Eastern Airlines spadły natomiast o 33 proc.

Delta Air Lines otrzymała już 5,4 mld dolarów rządowej pomocy Stanów Zjednoczonych. Firma z siedzibą w Atlancie złożyła również wniosek o pożyczkę federalną na kwotę 4,6 mld dolarów. Może jednak zdecydować do września, czy ją weźmie lub nie. 37 tys. pracowników przewoźnika, czyli ponad jedna trzecia, korzysta aktualnie z bezpłatnego urlopu. Ceny akcji spadły w tym roku już o 61 proc.

Grupa Lufthansa nadal negocjuje warunki rządowego wsparcia, którego wartość wyniesie ponad 10 mld euro. Rząd może przejąć 25 proc. udziałów przewoźnika. Prezes Carsten Spohr zapowiedział, że warunkiem przetrwania może być zwolnienie 10 tys. pracowników. Proces odnowy popytu na podróże powietrzne potrwa według niego do 2023 roku. Cena akcji spadła w tym roku o 53 proc.

EasyJet uzyskała 600 mln funtów wsparcia od rządu Wielkiej Brytanii w ramach państwowego programu pomocy dla firm dotkniętych kryzysem z powodu pandemii. Przewoźnik nie informował jeszcze o planach redukcji zatrudnienia czy restrukturyzacji. Cena akcji linii lotniczej spadła w tym roku o 63 proc.

Rząd Zjednoczonych Emiratów Arabskich zapowiedział, że zapewni wsparcie dla Emirates z Dubaju. Nie ogłoszono nic takiego w przypadku Etihad z Abu Zabi. Sternicy Emirates obniżyli tylko wynagrodzenia pracownikom, natomiast krajowi konkurenci wysłali sygnał, że nie da się uniknąć redukcji zatrudnienia. Tim Clark i Tony Douglas, sternicy przewoźników, przewidują odrodzenie popytu sprzed wybuchu pandemii dopiero na 2023 roku.

International Airlines Group, która zrzesza British Airways, Iberię oraz Vueling otrzymało 1,56 mld dolarów wsparcia od rządu znad Tamizy oraz 1,1 mld euro od rządu hiszpańskiego ze stolicy Kastylii. Niemniej 12 tys. pracowników BA nie uniknie zwolnienia. Narodowy przewoźnik rozważa zamknięcie swojego drugiego węzła na lotnisku Londyn-Gatwick. Cena akcji w tym roku spadła o 70 proc.

Norwegian pozyskał wsparcie na restrukturyzację, która zamieni dług w wysokości 1 miliarda dolarów na akcje. Skandynawski konkurent z SAS zostanie dofinansowany 300 mln dolarów od rządów Szwecji i Danii oraz sumą 146 mln dolarów od rządu Norwegii. SAS zwolni 5000 pracowników, czyli 40 proc. siły roboczej. Samoloty Norwegiana pozostaną uziemione do końca bieżącego roku. Przewoźnik będzie stopniowo uruchamiany w przyszłym roku przy zmniejszonej flocie, a normalizacja powinna nastąpić dopiero w roku 2022. Płaci tylko faktury niezbędne do utrzymania minimalnych operacji, wstrzymując płatności za obsługę naziemną i dzierżawę. Cena akcji Norwegiana spadła aż o 88 proc. Cena akcji SAS spadła w tym roku natomiast o 43 proc.

Qantas nie uzyskała żadnego rządowego wsparcia. Chociaż większość z 30 tys. zatrudnionych pracowników udała się na urlopy, to znacznie większe problemy krajowego konkurenta - Virgin Australia - powinny ułatwić proces odnowy jednej z najstarszej linii lotniczych na świecie. Sternicy narodowego przewoźnika spodziewają sie poprawy już w 2021 roku. Cena akcji Qantas spadła od stycznia o 52 proc.

Ryanair jako największa tania linia lotnicza w Europie nawet nie starała się o rządowe wsparcie zgodnie z sugestiami właściciela, że żaden inny przewoźnik nie powinien jej uzyskać. Krewki Michael O'Leary planuje nawet pozwać Unię Europejską, planując pogrążyć konkurentów ze Skandynawii. Irlandzki przewoźnik zredukuje jednak 3000 miejsc pracy, co stanowi 15 proc. całkowitej siły roboczej. Cena akcji Ryanaira spadła o 35 proc. w tym roku. To najlepszy wynik spośród sześciu najlepszych europejskich linii lotniczych.

Niepewny jest los 10 tys. pracowników Singapore Airlines, ale piloci nie muszą obawiać się zwolnień. Najbardziej uprzywilejowani zatrudnieni tylko kilka dni w miesiącu odpoczywają w domach, korzystając z bezpłatnego urlopy. Największy udziałowiec przewoźnika Temasek Holdings poparł plan pozyskania około 6,2 mld dolarów poprzez emisję nowych akcji, których cena w tym roku spadła o 31 proc.

Southwest Airlines uzyskała na razie 3,2 mld dolarów pomocy federalnej Stanów Zjednoczonych na wsparcie płac. Przewoźnik będzie ubiegać się o dodatkowe 2,8 mld pożyczki, ale do jesieni nie musi decydować, czy z niej skorzystać. 10 tys. pracowników skorzystało z opcji tymczasowego urlopu lub częściowego wynagrodzenia. Firma z Dallas rozważa wciąż opcje dłuższych urlopów i wcześniejszych emerytur. Jej prezes Gary Kelly zapowiedział wznowienie 7 czerwca rejsów do miast w Meksyku, na Kubie, na Jamajce i na Bahamach. Większość innych rejsów międzynarodowych będzie zawieszona do 30 października. Cena akcji spadła o połowę, co jest najlepszym wynikiem spośród przewoźników powietrznych Stanów Zjednoczonych.

United Airlines otrzymają 5 mld federalnego wsparcia i będą starać się o kolejne 4,5 mld nisko oprocentowanej pożyczki państwowej. Przewoźnik zmniejszył tymczasowo o 30 proc. kadrę kierowniczą oraz administracyjną oraz przygotowuje się na dłuższy kryzys w branży. 4500 pilotów zaakceptowało niższe wynagrodzenia i pracę na mniejszych maszynach. Redukcje mogą jednak dotknąć kila tysięcy innych zatrudnionych. Cena akcji spadła aż o 71 proc. To najgorszy wynik spośród linii lotniczych w całych Stanach Zjednoczonych.

Virgin Atlantic zwolni 3150 pracowników, wycofa Boeingi B747-400, a także przeniesie swoje operacje z lotniska Gatwick na Heathrow, aby zaradzić presji finansowej kryzysu. Przewoźnik nie może liczyć na rządowe wsparcie, ani również od Delta Air Lines, która posiada 49 proc. akcji brytyjskiej firmy. Linia lotnicza zatrudniła już doradców na wypadek konieczności restrukturyzacji. Jej przyszłość będzie w dużej mierze uzależniona od popytu na podróże powietrzne w strefie północnego Atlantyku.

Podziel się ze znajomymi:
Komentarze:
COVID. Epidemia koronawirusa z Wuhan a lotnictwo