Partner serwisu

Frachtowce B747 dostarczyły części do australijskiej elektrowni

Redakcja 25.12.2019

Frachtowce B747 dostarczyły części do australijskiej elektrowni
fot. mat. pras.
Fracht FWO Polska zrealizował ciekawe zlecenie dostawy just-in-time do elektrowni w Australii. Wymagała ona zorganizowania w bardzo krótkim czasie transportu lotniczego i wyczarterowania dwóch samolotów frachtowych. Czas ich wylotu był uzależniony od cyklu produkcyjnego – kiedy samolot lądował na lotnisku, w fabryce trwała jeszcze produkcja urządzeń.
Spedytorzy Fracht FWO Polska stanęli przed zadaniem zorganizowania dostawy lotniczej prętów stojana (nieruchoma część silnika elektrycznego lub prądnicy, w której obraca się wirnik), które miały być umieszczone w 10 skrzyniach o długości 8,40 m, szerokości 2,35 m i wysokości 2 m. Każda z nich ważyła 4,85 ton. Urządzenia zostały wyprodukowane w fabryce we Wrocławiu.

– Podczas wstępnego przygotowywania harmonogramu lotów, ustaliliśmy, że cały ładunek ma być wysłany rejsowymi liniami frachtowymi z lotniska w Amsterdamie. Osiem skrzyń zostało już przewiezionych na kołach do Holandii, kiedy okazało się, że kilka partii ładunku musi jak najszybciej dotrzeć z fabryki do klienta w Australii. I tu szybka decyzja i jedyne słuszne rozwiązanie. Ze względu na różne dni produkcji kolejnych partii urządzeń musieliśmy dodatkowo zorganizować dedykowane loty czarterowe z Wrocławia do lotniska w Melbourne – wyjaśnia Justyna Czerwińska, kierownik działu spedycji lotniczej, Fracht FWO Polska.

Wyścig z czasem

Aby zapewnić ekspresową dostawę urządzeń do elektrowni w Australii Fracht FWO wyczarterował dwa samoloty frachtowe Boeing 747 Freighter. Dodatkowo trzeba było zorganizować transport jednej ze skrzyń, która już czekała na załadunek na samolot w Amsterdamie. Musiała być jak najszybciej z powrotem przewieziona do Polski, skąd miała polecieć do Australii wyczarterowanym lotem.

Spedytorzy Fracht FWO mieli zaledwie jeden dzień na wyczarterowanie samolotów, skoordynowanie godzin wylotów z harmonogramem produkcji, zorganizowanie dostawy urządzeń z fabryki na lotnisko oraz załatwienie wszystkich formalności związanych z odprawą celną i uzyskaniem niezbędnych pozwoleń, w tym od straży ochrony lotniska. Dodatkowym wyzwaniem było to, że wylot jednego z wyczarterowanych samolotów miał się odbyć w sobotę, a drugi tuż po przedłużonym weekendzie.

– Jak zwykle w przypadku tego rodzaju pilnych realizacji, mieliśmy bardzo mało czasu na przygotowania, precyzyjne zaplanowanie i skoordynowanie obsługi na lotnisku. Produkcja urządzeń trwała praktycznie do ostatniej chwili, co dla wszystkich stron, zaangażowanych w organizację transportu, było dodatkowym stresem i wyzwaniem. Dzięki bardzo dobremu przygotowaniu agenta handlingowego na wrocławskim lotnisku, procedura związana z kontrolą bezpieczeństwa, odprawą celną oraz przygotowaniem skrzyń do załadunku przebiegła sprawnie i punktualnie – uzupełnia Justyna Czerwińska.

Pierwszy wyczarterowany Boeing 747F przyleciał na wrocławski Terminal Cargo 8 listopada o godzinie 17:00, a już o 21.30 dwie skrzynie o łącznej wadze 10 ton wyleciały do Australii. Drugi wyczarterowany samolot wyleciał z ładunkiem z Wrocławia rano 13 listopada.

Za organizację tego transportu odpowiadał Dział Spedycji Lotniczej Fracht FWO Polska, wspierany przez oddział Grupy Fracht w Australii, koordynujący obsługę na lotnisku w Melbourne i finalną dostawę do elektrowni. W projekcie uczestniczył również współpracujący z Fracht FWO agent handlingowy z Amsterdamu, odpowiedzialny za obsługę naziemną na lotnisku w Amsterdamie oraz sprawny załadunek.

Kierunek Australia

Organizując ekspresowe transporty lotnicze ładunków ponadgabarytowych grupa Fracht często korzysta z czarteru samolotów frachtowych. Mniej więcej w tym samym czasie, kiedy polski oddział Fracht FWO organizował dostawę prętów stojana, podobne transporty do Australii przygotowywał oddział Grupy Fracht w USA. W tym przypadku wyczarterowano jedne z największych samolotów transportowych na świecie – Antonow AN-124. Przewożonymi ładunkami był 300-tonowy generator oraz 78-tonowy wirnik generatora. W organizację transportów były zaangażowane oddziały Grupy Fracht w USA, Australii i Niemczech.

Podziel się ze znajomymi:
Komentarze:
Cargo lotnicze
Zobacz też
Najnowsze wiadomości
Polecane wiadomości
Praca
Bądź na bieżąco:
© 2016 ZDG TOR Sp. z o.o. | Powered by PresstoCMSKontakt
Pełna wersja strony