Partner serwisu

FAA zaproponowała cztery korekty do B737 MAX. Powrót maszyn na niebo znów się opóźni

Rafał Dybiński 04.08.2020

FAA zaproponowała cztery korekty do B737 MAX. Powrót maszyn na niebo znów się opóźni
fot. Piotr Bożyk
Federalna Administracja Lotnictwa (FAA) zaproponowała wprowadzenie czterech kluczowych zmian konstrukcyjnych i operacyjnych do Boeinga 737 MAX w celu rozwiązania problemów bezpieczeństwa zaobserwowanych podczas dwóch katastrof, które doprowadziły do uziemienia samolotu w marcu 2019 roku - informuje Agencja Reutera.
Organ regulacyjny Stanów Zjednoczonych domaga się od producenta z Chicago aktualizacji oprogramowania systemu kontroli lotu, a także oprogramowania wyświetlaczy generujących ostrzeżenia. Poza tym niezbędne są zmiany w trasowaniu niektórych elementów okablowania, jak również korekty procedur operacyjnych.

Najwcześniej pod koniec roku

FAA musi zapewnić teraz opinii publicznej 45 dni na oceny i komentarze sugerowanych korekt dla samolotów, których powrót na niebo znów przesunie się o kilka miesięcy i nastąpi wcześniej niż przed końcem bieżącego roku. Będzie to już prawie dwa lata po tym, jak maszyny zostały uziemione po katastrofach indonezyjskiej Lion Air oraz Ethiopian Airlines, w których zginęło 346 osób. To mocno wpłynęło na zaufanie do odrzutowca, którego wartość spadła już o 11 proc. od stycznia. Swoich obaw nie ukrywa rządowa agencja Transport Kanada oraz europejska EASA. 

Producent z Chicago zapewnia, że kontynuuje ścisłą współpracę z FAA, która opublikowała na początku bieżącego tygodnia 96-stronicowy raport na temat proponowanych zmian. Rozpatrywane są również wnioski innych globalnych regulatorów. Wartość akcji Boeinga wzrosła w poniedziałek o 2,7 proc. 

Klienci Boeinga anulowali zamówienia na 355 samolotów 737 MAX w pierwszej połowie 2020 roku. Dostawy Boeinga w pierwszej połowie roku spadły o 71 proc., do zaledwie 70 samolotów. Czerwcowe anulacje dotyczyły głównie firm wynajmujących samoloty, w tym amerykańskiej Aviation Capital, Avolon z siedzibą w Dublinie i singapurskiego BOC Aviation, które miały odpowiednio 5, 17 i 30 zamówień na Boeingi 737 MAX. Zamówienia na sześć MAX-ów anulował także rumuński przewoźnik Blue Air. Kryzys związany z uziemieniem maszyny kosztował już 19 mld dolarów producenta z Chicago, który musiał zmniejszyć tempo pracy i spowolnił łańcuch dostaw. Trwają ponadto dochodzenia karne i kongresowe.

60 tys. godzin analiz ekspertów

Przegląd FAA trwał ponad 18 miesięcy i zaangażowani byli w niego pełnoetatowi inżynierowie, inspektorzy, piloci oraz pracownicy wsparcia technicznego. Testy certyfikacyjne i oceny dokumentów zajęły blisko 60 tys. godzin. Organ regulacyjny Stanów Zjednoczonych sugeruje również, aby przyszli operatorzy MAX-ów przeprowadzili test systemu wskaźników kąta natarcia (AOA) przed przywróceniem samolotów do służby. Korekty mają na celu zapobieżenie błędnej aktywacji kluczowego systemu znanego jako MCAS i powiązanego z obiema katastrofami.

FAA będzie potrzebowała teraz kolejnych kilku tygodni, zanim odpowie na wszystkie komentarze w Rejestrze Federalnym. Dopiero później pojawi się końcowy raport, określający co linie lotnicze muszą wdrożyć w zakresie szkolenia pilotów oraz instrukcji lotów. Dokument zostanie z kolei oceniony przez niezależny panel, Technical Advisory Board (TAB), w skład którego wchodzą eksperci z dziewięciu organów lotnictwa cywilnego na całym świecie, a także NASA i FAA. To pozwoli wreszcie wydać dyrektywę zdatności do lotu dla B737 MAX, uwzględniającą wymagane zmiany projektowe w każdym samolocie. Regularne rejsy krajowe maszyn nastąpią po zakończeniu szkolenia pilotów w zakresie nowych procedur. To wymusi następne 30 do 60 dni uziemienia i pogorszy jeszcze bardziej perspektywy kolejnych ewentualnych zamówień.

Podziel się ze znajomymi:
Komentarze:
Problemy Boeing 737 MAX
Zobacz też
Najnowsze wiadomości
Polecane wiadomości
Praca
Bądź na bieżąco:
© 2016 ZDG TOR Sp. z o.o. | Powered by PresstoCMSKontakt
Pełna wersja strony